czwartek, 1 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Zadzwonił do ojca z lasu, chwilę później telefon zamilkł. Policjanci ruszyli w...

Zadzwonił do ojca z lasu, chwilę później telefon zamilkł. Policjanci ruszyli w ciemność za głosem

Data publikacji:

Zadzwonił do ojca z lasu, chwilę później telefon zamilkł. Policjanci ruszyli w ciemność za głosem
Chłopak czekał na pomoc nad brzegiem rzeki, w zupełnych ciemnościach (zdjęcie ilustracyjne)

Nie widział domów, drogi ani żadnego punktu odniesienia. Wiedział tylko, że jest w lesie, gdzieś przy rzece. Tyle zdążył powiedzieć ojcu przez telefon, zanim połączenie zostało przerwane, a aparat przestał odpowiadać. Tak zaczęła się niedzielna akcja poszukiwawcza w okolicach Pszczyny na Śląsku, która na szczęście zakończyła się happy endem. Historia nastolatka wracającego rowerem z Oświęcimia to też gotowa lekcja dla wszystkich, którzy w trasie ślepo ufają nawigacji.

★ Najważniejsze informacje

  • 🚲 Nastolatek zgubił się w niedzielę wieczorem, wracając rowerem z Oświęcimia przez tereny leśne.
  • 📱 Zdążył zadzwonić do ojca i powiedzieć, że jest w lesie przy rzece, potem kontakt się urwał.
  • 📍 Ojciec przekazał policji ostatnią lokalizację telefonu, wskazującą na lasy w Bieruniu.
  • 🔦 Policjanci usłyszeli w głębi lasu wołanie o pomoc i poszli za głosem.
  • 🧣 Chłopak był przemoczony i wyziębiony, ale cały. Wcześniej wpadł do rzeki, z której sam się wydostał.

Nawigacja wyprowadziła go w zarośla

Do zdarzenia doszło w niedzielę. Około godziny 20:30 policjanci z Pszczyny zostali skierowani w rejon Woli w związku ze zgłoszeniem dotyczącym zaginionego nastolatka. Chłopak wracał rowerem z Oświęcimia i jechał trasą wskazywaną przez telefon. Jak później ustalili mundurowi, w pewnym momencie aplikacja poprowadziła go w wysokie zarośla, a tam wpadł do rzeki.

Z wody udało mu się wydostać o własnych siłach, ale po zapadnięciu zmroku zupełnie stracił orientację. Postanowił zostać na brzegu, bo bał się, że idąc dalej po ciemku, znowu wpadnie do rzeki. Była to, jak się okazało, bardzo rozsądna decyzja.

Urwane połączenie i wyścig z czasem

Przerażony chłopak zadzwonił do ojca. Zdołał powiedzieć jedynie, że jest w lesie przy rzece, nie potrafił jednak wskazać dokładniejszej lokalizacji. Po chwili rozmowa została przerwana, a kolejne próby połączenia kończyły się niczym. Mężczyzna przekazał policjantom ostatnią znaną lokalizację telefonu syna, która wskazywała na tereny leśne w Bieruniu. Poszukiwania ruszyły natychmiast.

Przełom nastąpił, gdy w pewnym momencie mundurowi usłyszeli dobiegające z głębi lasu wołanie o pomoc. Ruszyli za głosem i odnaleźli nastolatka siedzącego nad brzegiem rzeki. Był całkowicie przemoczony, wyziębiony i przestraszony. Policjanci okryli go kurtką, wyłowili z rzeki jego buty i zaprowadzili go do radiowozu, gdzie mógł się ogrzać. Chłopak trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, a następnie bezpiecznie wrócił do domu.

Policja: nie ufaj ślepo nawigacji

Po zakończonej akcji pszczyńscy policjanci przypomnieli kilka zasad, które mogą oszczędzić podobnych przeżyć innym rowerzystom. Na trasie prowadzącej przez las nie należy polegać wyłącznie na wskazaniach nawigacji, bo aplikacje potrafią kierować na ścieżki, które w terenie okazują się zarośnięte lub w ogóle nie istnieją. Przed wyjazdem warto sprawdzić przebieg drogi, prognozę pogody i godzinę zmroku, a bliskim powiedzieć, dokąd jedziemy i kiedy planujemy wrócić.

ZasadaDlaczego to ważne
Sprawdź trasę przed wyjazdemnawigacja może poprowadzić ścieżkami nieprzejezdnymi dla roweru
Naładuj telefon do pełnarozładowana bateria odcina jedyną linię życia, warto mieć power bank
Uprzedź bliskich o trasiew razie kłopotów służby wiedzą, gdzie zacząć poszukiwania
Gdy się zgubisz, zatrzymaj siękrążenie po ciemku grozi wypadkiem i utrudnia namierzenie
Dzwoń pod 112podaj wszystkie wskazówki dotyczące miejsca, w którym jesteś

„Gdy stracimy orientację, zatrzymajmy się i spróbujmy ustalić swoje położenie. W razie zagrożenia dzwońmy pod numer alarmowy 112 i podajmy wszystkie dostępne wskazówki dotyczące miejsca, w którym jesteśmy” apelują policjanci.

Najczęstsze pytania

Jak służby namierzają osobę z rozładowanym telefonem?

Gdy telefon przestaje działać, policja korzysta z ostatniej znanej lokalizacji urządzenia, czyli danych logowania do stacji bazowych. To właśnie taka informacja, przekazana przez ojca chłopca, pozwoliła zawęzić teren poszukiwań do lasów w Bieruniu.

Co robić, gdy zgubimy się w lesie po zmroku?

- Reklama -

Najlepiej zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, oszczędzać baterię telefonu i wezwać pomoc, podając wszystkie charakterystyczne elementy otoczenia, na przykład rzekę, przecinkę czy słyszalną drogę. Poruszanie się po ciemku w nieznanym terenie zwiększa ryzyko wypadku, zwłaszcza w pobliżu wody.

Czy wyziębienie we wrześniu to realne zagrożenie?

Tak. Przemoczone ubranie błyskawicznie odbiera ciału ciepło, a nocą temperatury spadają już do kilku stopni. Hipotermia może rozwinąć się nawet przy dodatnich temperaturach, dlatego szybkie odnalezienie przemoczonej osoby jest tak istotne.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Nocna próba harcerska skończyła się tragedią na jeziorze. Zapadł wyrok dla drużynowego i ratownika

Sąd Rejonowy w Wolsztynie skazał drużynowego i ratownika WOPR w sprawie śmierci 15-letniego harcerza, który utonął w Jeziorze Ośno podczas nocnej próby. Chłopiec miał przepłynąć jezioro w pełnym umundurowaniu. Obaj oskarżeni usłyszeli wyroki w zawieszeniu i pięcioletni zakaz pracy z młodzieżą.

Znany piłkarz wyprzedzał na pasach w centrum Warszawy. Patrol puścił go wolno, teraz sprawą zajmie się sąd

Kierowca mercedesa, według ustaleń mediów piłkarz Arkadiusz Milik, przejechał w centrum Warszawy podwójną linię ciągłą i wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Patrol skończył interwencję na pouczeniu, ale komendant po analizie nagrania skierował sprawę na drogę sądową. W tle utrata prawa jazdy.

Zadzwonił do ojca z lasu, chwilę później telefon zamilkł. Policjanci ruszyli w ciemność za głosem

Nastolatek wracał rowerem z Oświęcimia, kierując się wskazaniami nawigacji. Wjechał w zarośla, wpadł do rzeki, a po zmroku stracił orientację. Zdążył tylko zadzwonić do ojca, zanim telefon przestał odpowiadać. Policjanci odnaleźli go przemoczonego i wyziębionego na brzegu rzeki.

Setki krów zniknęły z niemieckich pastwisk. Trop zaprowadził śledczych prosto do Polski

Z pastwisk w niemieckiej Brandenburgii zniknęło kilkaset sztuk bydła o wartości około 300 tysięcy euro. Wspólna akcja CBŚP i niemieckich służb doprowadziła do zatrzymania dwóch Polaków. U jednego z podejrzanych śledczy znaleźli 159 krów ras mięsnych, które zbadają weterynarze.

Groźna bakteria w mięsie z Biedronki. GIS apeluje: sprawdź numer partii i nie jedz tego produktu

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią ćwiartki wędzonej z kurczaka sprzedawanej w sklepach Biedronka. W badaniach wykryto bakterię Listeria monocytogenes, która może wywołać groźną listeriozę. Produkt ma termin przydatności do 10 października.

Tysiące ukraińskich dzieci ofiarami wojny. UE rozszerza sankcje za deportacje i przymusową asymilację

Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie zginęło lub zostało rannych ok. 4 tys. dzieci. Ponad 20,5 tys. zostało deportowanych lub przymusowo przemieszczonych – wynika z danych przywoływanych przez Unię Europejską.

Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskach

Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu.

Spadli z 80 i 200 metrów po śniegu i kamieniach. TOPR ostrzega przed śmiertelną pułapką w Tatrach

W niższych partiach Tatr trwa złota jesień, ale powyżej granicy lasu panuje już surowa zima. Ratownicy TOPR w ciągu kilku dni przeprowadzili serię dramatycznych akcji z użyciem śmigłowca. Jeden z turystów spadł 80 metrów, drugi aż 200. Żaden z ratowanych nie miał kompletu odpowiedniego sprzętu.

Tysiące ukraińskich dzieci są ofiarami wojny. UE rozszerza sankcje za deportacje i przymusową asymilację

Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie zginęło lub zostało rannych ok. 4 tys. dzieci. Ponad 20,5 tys. zostało deportowanych lub przymusowo przemieszczonych – wynika z danych przywoływanych przez Unię Europejską.

Miliardowe wyceny i polskie korzenie. Nowe pokolenie założycieli firm bez kompleksów podbija świat

Z danych OECD wynika, że polska gospodarka podwoiła swoje rozmiary w ciągu ostatnich dwóch dekad. W latach 2005–2021 realny PKB w przeliczeniu na mieszkańca wzrósł o 3,9 proc., szybciej niż w sąsiednich krajach Europy Środkowej i Wschodniej oraz dwukrotnie…

Pogoda na październik zaskakuje w prognozach. Złota jesień zostanie z nami na tygodnie, ale jest jedno „ale”

Prognozy długoterminowe IMGW nie pozostawiają wątpliwości: październik zapowiada się cieplejszy od normy, słoneczny i spokojny. Złota jesień może potrwać przez większą część miesiąca, a wyraźne załamanie pogody nadejdzie dopiero na przełomie października i listopada. Haczykiem będą chłodne noce i coraz częstsze przymrozki.

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki

Sąd Rejonowy w Radomiu skazał byłą dyrektorkę Domu Pomocy Społecznej w Jedlance na 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad pracownikami. Izabela L. kazała podwładnym m.in. piec ciasta i przygotowywać dekoracje na uroczystość prymicyjną syna. Musi też wypłacić pokrzywdzonym zadośćuczynienie.

O TYM SIĘ MÓWI

Nocna próba harcerska skończyła się tragedią na jeziorze. Zapadł wyrok dla drużynowego i ratownika

Sąd Rejonowy w Wolsztynie skazał drużynowego i ratownika WOPR w sprawie śmierci 15-letniego harcerza, który utonął w Jeziorze Ośno podczas nocnej próby. Chłopiec miał przepłynąć jezioro w pełnym umundurowaniu. Obaj oskarżeni usłyszeli wyroki w zawieszeniu i pięcioletni zakaz pracy z młodzieżą.

Znany piłkarz wyprzedzał na pasach w centrum Warszawy. Patrol puścił go wolno, teraz sprawą zajmie się sąd

Kierowca mercedesa, według ustaleń mediów piłkarz Arkadiusz Milik, przejechał w centrum Warszawy podwójną linię ciągłą i wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Patrol skończył interwencję na pouczeniu, ale komendant po analizie nagrania skierował sprawę na drogę sądową. W tle utrata prawa jazdy.

Zadzwonił do ojca z lasu, chwilę później telefon zamilkł. Policjanci ruszyli w ciemność za głosem

Nastolatek wracał rowerem z Oświęcimia, kierując się wskazaniami nawigacji. Wjechał w zarośla, wpadł do rzeki, a po zmroku stracił orientację. Zdążył tylko zadzwonić do ojca, zanim telefon przestał odpowiadać. Policjanci odnaleźli go przemoczonego i wyziębionego na brzegu rzeki.