
Niedzielne popołudnie w Górkach w powiecie garwolińskim miało upłynąć pod znakiem rodzinnej zabawy. Na Regionalnym Święcie Hodowców Koni zaplanowano prezentacje bryczek, konkursy i pokazy konne. Zamiast tego uczestnicy przeżyli chwile grozy, gdy jedno ze zwierząt nagle się spłoszyło i ruszyło prosto w tłum. Poszkodowane zostały cztery osoby, w tym dziecko.
★ Co wiemy o zdarzeniu
- 🐎 Koń przypięty do bryczki spłoszył się podczas Regionalnego Święta Hodowców Koni w Górkach na Mazowszu.
- 🚑 Poszkodowane zostały cztery osoby. Dwie z nich, w tym dziecko, trafiły do szpitala.
- 👮 37-letni woźnica był trzeźwy. Policjanci przebadali go na miejscu.
- 🔍 Śledczy ustalają, dlaczego zwierzę się spłoszyło i jak dokładnie przebiegało zdarzenie.
Kilka sekund i festyn zamienił się w dramat
Jak relacjonuje kom. Małgorzata Pychner, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie, ze wstępnych ustaleń wynika, że koń stał przypięty do bryczki, gdy nagle coś wytrąciło go z równowagi. Zwierzę rzuciło się do przodu i wbiegło w grupę osób obserwujących imprezę. W jednej chwili w miejscu rodzinnego pikniku pojawiły się służby ratunkowe.
Dwie z czterech poszkodowanych osób wymagały przewiezienia do szpitala. Wśród nich jest dziecko. Pozostałym pomocy udzielono na miejscu. Policjanci przebadali 37-letniego woźnicę, który był trzeźwy, i przesłuchują świadków, by odtworzyć dokładny przebieg wypadku oraz ustalić, co spłoszyło zwierzę.
Zobacz również:
POLSKA · 26.09.2026Okradli szpital i odjechali karetką. Zuchwały skok w Miastku na oczach kamerSilne i płochliwe zwierzęta w środku festynu
Konie, nawet doskonale ułożone, pozostają zwierzętami uciekającymi. Nagły hałas, klakson, sztuczne ognie, a czasem zwykła reklamówka porwana przez wiatr potrafią wywołać panikę, nad którą nie zapanuje najlepszy woźnica. Dorosły koń waży od 400 do nawet 800 kilogramów i rozpędza się do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, dlatego w zderzeniu z tłumem nawet krótki bieg spłoszonego zwierzęcia kończy się obrażeniami.
Właśnie dlatego na imprezach z udziałem zwierząt tak istotne są bariery oddzielające widzów od zaprzęgów, odpowiednie odległości i spokojne otoczenie. Czy w Górkach zabezpieczenia były wystarczające, ocenią teraz śledczy. Od ich ustaleń będzie zależało, czy sprawa zakończy się na etapie wyjaśnień, czy ktoś usłyszy zarzuty.
Najczęstsze pytania
Jak zachować się w pobliżu spłoszonego konia?
Przede wszystkim nie krzyczeć, nie machać rękami i nie próbować zatrzymywać zwierzęcia na własną rękę. Najbezpieczniej jest spokojnie zejść z linii jego biegu, osłonić dzieci i pozwolić działać obsłudze, która zna zwierzę i wie, jak je opanować.
Kto odpowiada za bezpieczeństwo na takiej imprezie?
Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa spoczywa na organizatorze, który powinien tak zaplanować teren, by zwierzęta były oddzielone od publiczności. Odpowiedzialność może też ponosić opiekun konia, jeśli nie zachował wymaganej ostrożności. Za szkody wyrządzone przez zwierzę odpowiada co do zasady ten, kto je chowa lub się nim posługuje.
Co przysługuje poszkodowanym?
Osoby ranne w takich zdarzeniach mogą dochodzić zadośćuczynienia i odszkodowania, najczęściej z polisy OC organizatora imprezy lub właściciela zwierzęcia. Kluczowe jest zgłoszenie się po pomoc medyczną i zabezpieczenie dokumentacji z leczenia.









