
Przed nami ostatnie starcie z jesienną szarugą, a zaraz po nim spektakularny zwrot akcji. Do sobotniego poranka nad częścią Polski będą przetaczać się opady deszczu, które miejscami przybiorą na sile. Na północnym wschodzie może spaść łącznie tyle wody, ile zwykle pada tam przez pół miesiąca. Potem jednak niże i fronty znad Atlantyku zostaną zablokowane przez potężny wyż, a nad Polskę wróci słońce i niemal letnie ciepło.
★ Pogoda w pigułce
- 🌧️ W czwartek pochmurno i deszczowo, na północnym wschodzie możliwe burze. Do soboty spadnie tam lokalnie nawet 30 mm deszczu.
- 🏔️ W górach prawdziwie zimowe akcenty: w Tatrach popada śnieg, a w Sudetach wiatr w porywach osiągnie do 90 km/h.
- 🌤️ W sobotę rano ostatnie opady, po południu od zachodu zacznie się przejaśniać.
- ☀️ Od niedzieli nad Polską rozbudowuje się rozległy wyż, który zablokuje atlantyckie niże i osuszy atmosferę.
- 🌡️ W przyszłym tygodniu termometry pokażą nawet 26 st. C. Prognozy na przełom września i października przypominają późne lato.
Ostatnie uderzenie ulew
Czwartek i piątek upłyną pod znakiem gęstych chmur, przelotnych opadów i odczuwalnego chłodu. Najwięcej deszczu spadnie na północnym wschodzie kraju, gdzie do sobotniego poranka miejscami może się nazbierać około 30 mm wody. Tam też możliwe są burze. W centrum, w okolicach Warszawy, Łodzi i Kalisza, opady będą wyraźnie słabsze, rzędu kilku milimetrów, ale i tak warto mieć parasol pod ręką.
Na Podhalu i przedgórzu sumy opadów mogą sięgnąć ponad 20 mm, a chłodne powietrze sprawi, że wysoko w Tatrach deszcz przejdzie w śnieg. Zimowego charakteru pogodzie dodadzą też Sudety, gdzie wiatr w porywach rozpędzi się do około 90 km/h. To dobry moment, aby przełożyć wysokogórskie plany na przyszły tydzień.

Zobacz również:
POLSKA · 24.09.2026Staranowała auto na S17 i jechała dalej na trzech kołach. „Była w doskonałym humorze”Od niedzieli wyż przejmuje stery
Przełom nastąpi w weekend. W sobotę rano przez kraj przejdą ostatnie strefy opadów, a po południu zacznie się rozpogadzać. W niedzielę nad Polską zacznie rozbudowywać się potężny klin wyżowy, który zablokuje niże znad Atlantyku i szybko osuszy atmosferę. To oznacza koniec szarugi na dłużej.
Prognozy na okres od poniedziałku do początku października bardziej przypominają późne lato niż środek jesieni. Kolejne dni przyniosą coraz więcej słońca i systematyczny wzrost temperatury. W najcieplejszym momencie przyszłego tygodnia termometry w zachodniej i centralnej Polsce mogą pokazać nawet 26 st. C. Wygląda więc na to, że czeka nas piękny epizod złotej polskiej jesieni w sam raz na spacery, grzybobranie i ostatnie w tym roku wypady za miasto.
💡 Jak zaplanować najbliższe dni
- czwartek i piątek to dobry czas na sprawy pod dachem, na zewnątrz parasol obowiązkowy,
- w piątek i sobotę uważaj w górach, w Tatrach zrobi się zimowo, a w Sudetach mocno powieje,
- sobotnie popołudnie powinno nadawać się już na spacer, zwłaszcza na zachodzie kraju,
- wycieczki, grilla i prace w ogrodzie śmiało planuj od niedzieli,
- kierowcy powinni pamiętać o jesiennych mgłach, które przy wyżowej pogodzie chętnie pojawiają się nocą i o poranku.
Najczęstsze pytania
Kiedy w końcu przestanie padać?
Ostatnie rozleglejsze opady przejdą nad Polską w nocy z piątku na sobotę i w sobotni poranek. Po południu od zachodu zacznie się przejaśniać, a od niedzieli deszcz na dłużej zniknie z prognoz dla większości kraju.
Czy to już babie lato?
Wszystko na to wskazuje. Rozległy wyż, suche powietrze, chłodne poranki i ciepłe, słoneczne popołudnia z temperaturą powyżej 20 st. C to klasyczny zestaw babiego lata. Według prognoz taka aura może utrzymać się co najmniej do początku października.
Czy przy wyżowej pogodzie czekają nas przymrozki?
Wyżowa, bezchmurna noc sprzyja szybkiemu wychładzaniu, więc lokalnie, zwłaszcza w kotlinach i na wschodzie, poranki mogą być zimne, a przy gruncie nie można wykluczyć przymrozków. W dzień temperatura będzie jednak szybko rosła.









