niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polskie cementownie tracą przewagę konkurencyjną. Import spoza UE, droga energia i ETS...

Polskie cementownie tracą przewagę konkurencyjną. Import spoza UE, droga energia i ETS uderzają w branżę

Data publikacji:

Zakład produkcji cementu z kominami przemysłowymi

Lawinowo rosnący import cementu, zwłaszcza z krajów spoza Unii Europejskiej, zagraża polskim producentom. Na ich konkurencyjność negatywnie wpływają również wysokie ceny energii i paliw oraz zakup uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu EU ETS. Zdaniem ekspertów sektor ten jest kluczowy dla strategicznych inwestycji budowlanych i obronnych, których kumulacja czeka nas w kolejnych latach. Dlatego postulują szereg zmian, m.in. zwiększenie liczby bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 i większą kontrolę importu.

W 2025 roku import cementu do Polski osiągnął rekordowe 1,73 mln t, co stanowi ponad 10 proc. krajowej produkcji cementu. Według prognoz Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC) w tym roku będzie to ok. 2 mln t. Dynamicznie rośnie przede wszystkim import z Ukrainy, który w 2021 roku wyniósł 53 tys. t, a w tym roku ma osiągnąć poziom ponad 1 mln t. Sprowadzanie cementu z zagranicy powoduje spadek krajowej produkcji – w tym roku może on wynieść 2 proc. r/r (do poziomu 16,8 mln t). Prognozy może jeszcze zweryfikować trwający konflikt na Bliskim Wschodzie powodujący m.in. wzrost cen paliw, transportu i konieczność waloryzacji kontraktów.

– Aby podnieść konkurencyjność branży cementowej, potrzebujemy kilku mechanizmów. Wdrożenie przez Unię Europejską mechanizmu, który wyrównuje szanse między producentami w kraju oraz spoza UE, czyli podatku węglowego, zwanego również CBAM, to jest dobra inicjatywa – mówi agencji Newseria Maciej Sypek, prezes Holcim Polska, członka Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Celem mechanizmu CBAM jest zapobieganie tzw. ucieczce emisji do krajów o niższych standardach polityki klimatycznej i środowiskowej. Dzieje się tak, gdy firmy przenoszą produkcję do miejsc, gdzie wymogi dotyczące dekarbonizacji są mniej rygorystyczne. CBAM obejmuje cement, żelazo i stal, aluminium, nawozy, energię elektryczną i wodór.

– Aby mechanizm CBAM realnie poprawił konkurencyjność, potrzebna jest jego szczelność. To oznacza, że materiały, produkty, w naszym wypadku cement importowany do Polski spoza Unii Europejskiej, powinien być kontrolowany. Powinna być weryfikowana jego emisyjność, która wynika ze składu tego cementu – uważa Maciej Sypek.

Jak wyjaśniają eksperci SPC, obecna klasyfikacja cementu w ramach CBAM nie opiera się na zawartości klinkieru, co ma bezpośrednie przełożenie na ślad węglowy i związaną z nim opłatę za emisję CO2. Do tego potrzebne jest m.in. zweryfikowanie ulg dla państw trzecich, uporządkowanie kwestii określenia kraju pochodzenia produktu czy weryfikacja podawanych przez producentów wartości emisji.

– Bardzo istotne jest to, aby importerzy, którzy podlegają tym opłatom, płacili podatek węglowy. Mechanizm działa tak, że jest on nakładany po roku działalności. Ci, którzy importują w tym roku, będą płacić podatek w przyszłym – tłumaczy prezes Holcim Polska.

Importerzy z UE zobowiązani są do deklarowania emisji wynikających z importu i co roku oddają odpowiednią liczbę certyfikatów. Jeśli potrafią udowodnić, że cena za emisję dwutlenku węgla została już zapłacona podczas produkcji importowanych towarów, odpowiednia kwota może zostać odliczona.

– Drugi mechanizm, który jest wart wdrożenia, to opracowany przez Komisję Europejską mechanizm pomocy publicznej dla przemysłu energochłonnego. Polega on na tym, że dla firm energochłonnych oferowane jest wsparcie w postaci ulgi albo obniżonej ceny za energię elektryczną. Środki zaoszczędzone w ten sposób mają być reinwestowane w technologie, które wspierają przemysł zdekarbonizowany – podkreśla Maciej Sypek. 

Komisja Europejska wskazała wytyczne CISAF (Clean Industrial State Aid Framework), które pozwalają na opracowanie i wdrożenie programu stabilizacji cen energii elektrycznej dla branż energochłonnych na poziomie 50 euro/MWh. Warunkiem otrzymania wsparcia jest przeznaczenie co najmniej 50 proc. uzyskanej pomocy na realizację inwestycji w OZE, poprawę efektywności energetycznej czy też zwiększenie elastyczności zużycia energii. 

- Reklama -

Zobacz również:

Prof. Małgorzata Molęda-Zdziech: Węgrzy nie lubią nagłych zmian. Po nowym rządzie nie należy się spodziewać rewolucjiBIZNES · 16.04.2026Prof. Małgorzata Molęda-Zdziech: Węgrzy nie lubią nagłych zmian. Po nowym rządzie nie należy się spodziewać rewolucji

– Branża cementowa od wielu lat zdecydowanie podąża drogą dekarbonizacji. Zostały już poczynione szerokie inwestycje, a jeszcze większe są przed nami. Natomiast w aktualnym otoczeniu geopolitycznym należałoby pomyśleć o zyskaniu czasu, żeby móc postawić na inwestycje związane z obronnością i bezpieczeństwem energetycznym naszego kraju – uważa Mariusz Adamek, prezes Cementu Ożarów.

W ciągu najbliższych 10 lat do realizacji kluczowych projektów, w tym Tarczy Wschód, budowy schronów, bunkrów i miejsc schronienia, będzie potrzeba około 3 mln t cementu. Zapotrzebowanie na beton, którego składnikiem jest cement, do realizacji polskiej elektrowni jądrowej jest szacowane na ponad 1 mln m3. Budowa ma się rozpocząć w 2028 roku.

– Jako branża oczekiwalibyśmy wydłużenia okresu redukcji wolnych alokacji CO2. W 2030 roku zostaniemy pozbawieni około połowy alokacji, a w 2034 roku musimy być już praktycznie zeroemisyjni. Jeśli chodzi o benchmark, do którego się odnosimy w przypadku wolnych alokacji ETS, chcemy, żeby był on na poziomie 690 kg na tonę klinkieru – podkreśla Mariusz Adamek.

W ramach obecnych regulacji liczba bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla producentów cementu jest obliczana na podstawie tzw. benchmarków. W związku z tym, że są one niższe niż rzeczywista emisja, ma to bezpośrednie przełożenie na spadek konkurencyjności przemysłu. System zakłada stopniowe wygaszanie darmowych uprawnień do 2034 roku.

– Przed nami jest ogromne wyzwanie dotyczące wychwytu dwutlenku węgla i jego zatłaczania. Nie ma tu jeszcze pełnych regulacji rządowych, a one byłyby kołem zamachowym, żeby takie inwestycje móc przeprowadzić własnymi środkami. Dobrze byłoby też, żeby środki, które pochodzą z programu ETS, zasilały fundusz dekarbonizacji dla branży cementowej – zaznacza prezes Cementu Ożarów.

Dochody z systemu EU ETS trafiają głównie do budżetów krajowych. Państwa członkowskie muszą je przeznaczyć na wspieranie inwestycji w energię odnawialną, poprawę efektywności energetycznej i technologie niskoemisyjne, które pomagają zmniejszyć emisje, a tym samym koszty emisji dwutlenku węgla ponoszone przez przedsiębiorstwa.

Eksperci SPC wyliczają, że koszt zakupu uprawnień do emisji CO2 w ramach EU ETS jest jednym z kluczowych czynników, który obniża konkurencyjność przemysłu cementowego w Polsce. Dotychczas ich ceny przekraczały już pułap 100 euro/t CO2, a prognozy na 2030 rok zapowiadają ich wzrost do 123–150 euro.

Branża wskazuje także na poważny problem, jakim są wysokie ceny energii. Z danych Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, podawanych przez SPC, wynika, że ceny energii w Polsce (w kontraktach terminowych na lata 2027–2028) wynoszą około 100 euro/MWh. W Hiszpanii i Francji wahają się między 50 a 53 euro/MWh, a w Niemczech są na poziomie 80 euro/MWh. W perspektywie 2030–2050 prognozowane przez Komisję Europejską hurtowe ceny energii dla przemysłu mogą osiągnąć nawet 130 euro za 1 MWh.

– Rok 2026 będzie wyjątkowy na rynku budowlanym. Będzie to okres kumulacji inwestycji infrastrukturalnych wspieranych w ramach KPO. Z drugiej strony mamy czarnego łabędzia w postaci rosnących cen nośników energii i kosztów działalności. To jest czynnik ryzyka, którego jeszcze kilka miesięcy temu rynek się nie spodziewał. W związku z tym będzie to na pewno czynnik negatywnie wpływający na szanse związane z rozwojem rynku budowlanego – podkreśla Szymon Jungiewicz, główny analityk rynku budowlanego w PMR Market Experts.

PMR Market Experts przygotował symulację wrażliwości polskiej gospodarki na efekty konfliktu na Bliskim Wschodzie i niepewności wywołującej m.in. wzrost cen paliwa. W scenariuszu „szoku naftowego” inflacja może wzrosnąć do 4,9 proc. w 2026 roku i do 6,2 proc. w 2027 roku wobec bazowych 3 proc.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.