
Słoneczna sobota przyciągnęła w Tatry prawdziwe tłumy, a na szlaku na Rysy zrobił się korek godny miejskiej obwodnicy. W najtrudniejszych, eksponowanych miejscach przewodnicy tatrzańscy z własnej inicjatywy kierowali ruchem wahadłowym, wpuszczając turystów na łańcuchy po kilka osób. W kolejkach pod najwyższym szczytem Polski zdarzały się ataki paniki i lęku wysokości, a jedna z turystek została trafiona kamieniem w głowę.
★ Weekend w Tatrach w pigułce
- 🥾 Największe zatory tworzyły się przy wejściu na Grzędę Rysów i na Przełączce pod Rysami, gdzie zaczynają się łańcuchy.
- 🚦 Przewodnicy zorganizowali ruch wahadłowy, wpuszczając na eksponowany odcinek po kilka osób z dołu i z góry.
- 😰 W kolejkach dochodziło do ataków paniki i lęku wysokości, a jedną z turystek trafił w głowę spadający kamień.
- ⏳ Niektórzy czekali w miejscu kilkadziesiąt minut i ostatecznie zawracali przed szczytem. Kolejki tworzyły się też pod Zawratem i Szpiglasową Przełęczą.
- 📊 W lipcu i sierpniu TPN odnotował ponad 2,1 mln wejść na szlaki, a TOPR ratował latem 541 osób, o 130 więcej niż rok wcześniej.
Wahadło na łańcuchach
Jak relacjonowali w mediach przewodnicy, którzy w sobotę prowadzili grupy na Rysy, problemem była nie tylko sama liczba turystów, ale przede wszystkim ich przygotowanie. Wystarczy, że w kilkuosobowej grupie jedna osoba porusza się niepewnie, a w trudniejszych miejscach natychmiast robi się zator. Najwęższym gardłem okazały się wejście na Grzędę Rysów, gdzie zaczynają się łańcuchy, oraz Przełączka pod Rysami tuż pod wierzchołkiem.
Właśnie tam przewodnicy zorganizowali ruch wahadłowy, wpuszczając na eksponowany odcinek naprzemiennie po kilka osób z dołu i z góry, tak aby turyści mogli się bezpiecznie minąć. Część osób planujących wejście na szczyt w południe stanęła w miejscu na kilkadziesiąt minut. Niektórzy dotarli na wierzchołek z kilkugodzinnym opóźnieniem, inni po prostu zawrócili.
Nie zabrakło też zachowań, które mrożą krew w żyłach. Przewodnicy opisywali turystów wspinających się poza szlakiem, po sypiących się skałach i bez kasków, a także grupkę, która utknąwszy w korku, wyciągnęła butelkę alkoholu. Kieliszek mieli ze sobą.

Rysy jak magnes
Najwyższy szczyt Polski od lat przyciąga osoby, które w Tatrach wysokich stawiają pierwsze kroki. Naczelnik TOPR Jan Krzysztof mówił niedawno wprost, że Rysy są magnesem przyciągającym tłumy, w tym ludzi, którzy idą w góry pierwszy raz, bo realizują jakąś „koronę”. Podkreślał, że to bardzo wymagający i ryzykowny teren, a w tłumie łatwo o strącenie kamienia na idących niżej.
Sobotnie kolejki nie ograniczały się zresztą do Rysów. Zatory tworzyły się także pod Zawratem i Szpiglasową Przełęczą, a nietypowo duży ruch turyści odnotowali nawet na Czerwonych Wierchach. Profil „Aktualne warunki w górach” publikował zdjęcia wielobarwnych kolejek ciągnących się wzdłuż całych podejść.
Zobacz również:
POLSKA · 21.09.2026Maria Skłodowska-Curie o krok od banknotu 20 euro. Głosowanie kończy się dziśRekordowy sezon w liczbach
Tegoroczne wakacje były w Tatrach rekordowe. W lipcu i sierpniu Tatrzański Park Narodowy odnotował 2 142 879 wejść na szlaki. Najpopularniejsze pozostaje Morskie Oko z wynikiem 492 960 wejść, przed Doliną Kościeliską, Kasprowym Wierchem i szlakami z Kuźnic.
Za frekwencją idą statystyki ratowników. Od 27 czerwca do 31 sierpnia TOPR ratował 541 osób, o 130 więcej niż latem ubiegłego roku. Wyraźnie wzrosła liczba nagłych zachorowań na szlakach, ze 112 do 171 przypadków, a śmigłowiec zabierał z gór 156 osób wobec 87 rok wcześniej. Latem w Tatrach zginęło siedem osób.
💡 Wybierasz się na Rysy? O tym pamiętaj
- wyjdź bardzo wcześnie, najlepiej sprzed świtu, aby uniknąć największego tłoku,
- realnie oceń swoje umiejętności, odcinek z łańcuchami wymaga pewnego poruszania się w ekspozycji,
- załóż buty z twardą podeszwą i zabierz kask, spadające kamienie to na Rysach realne zagrożenie,
- sprawdź prognozę i zostaw sobie zapas czasu na zejście przed zmrokiem,
- alkohol zostaw w domu, w górach osłabia koncentrację i równowagę,
- numer ratunkowy w górach to 985 lub aplikacja Ratunek.
Najczęstsze pytania
Czy szlak na Rysy jest trudny?
Odcinek znad Czarnego Stawu pod Rysami to już teren wysokogórski z łańcuchami i dużą ekspozycją. Sztuczne ułatwienia pomagają we wspinaczce, ale nie chronią przed upadkiem. To szlak dla osób sprawnych, bez lęku wysokości i z doświadczeniem w górach.
Kiedy najlepiej wejść na Rysy, żeby uniknąć tłumów?
Najmniejszy ruch panuje w dni robocze i poza sezonem urlopowym, a w weekendy kluczowe jest bardzo wczesne wyjście, tak aby najtrudniejsze odcinki pokonać przed falą turystów startujących znad Morskiego Oka około godziny 9:00 i 10:00. Wrzesień przy dobrej pogodzie potrafi być równie oblegany jak wakacje.
Dlaczego na szlaku tworzą się aż takie korki?
Rysy to wąskie gardło: na eksponowanych odcinkach z łańcuchami turyści idący w górę i w dół muszą korzystać z tego samego ciągu. Do ruchu z polskiej strony dochodzą jeszcze osoby wchodzące od strony słowackiej, które często przekraczają granicę na szczycie i schodzą do Morskiego Oka. Wystarczy kilka wolniej idących osób, by zatrzymać cały sznur ludzi.









