
Wokalistka nie kryje satysfakcji z tego, że udało jej się nagrać utwór z Pawłem Domagałą, bo niezwykle ceni go za kreatywność, indywidualizm i charyzmę. I choć owoc ich współpracy, singiel pt. „Okruchy złota” od ponad miesiąca robi furorę w internecie, to w stacjach radiowych nie można go usłyszeć. Marika jest rozczarowana postawą szefów muzycznych komercyjnych rozgłośni, ponieważ nie spodziewała się, że przyjdzie jej tyle razy pukać do ich zamkniętych drzwi.
– Cudownie pracowało mi się z Pawłem Domagałą. To jest wspaniała osoba, świetny człowiek. Myśmy się poznali koncertowo w 2018 roku, wtedy po raz pierwszy skrzyżowaliśmy mikrofony i Paweł wywróżył, że my jeszcze kiedyś będziemy razem nagrywać. Bardzo mi się spodobała ta wróżba i wiedziałam, że to jest tylko kwestia czasu, kiedy ona się spełni – mówi agencji Newseria Marika.
Wokalistce zależało na tym, by ta współpraca zaczęła się od niezwykle ważnego dla niej utworu. Jak podkreśla, „Okruchy złota” to piosenka o bliskości bez warunków wstępnych. O tęsknocie do relacji, w której nie trzeba wciągać brzucha i udawać kogoś, kim się nie jest. O chronieniu tego, co cenne i najważniejsze.
– Gdy tylko napisałam piosenkę, która mówi o moim sercu po latach, tylko z perspektywy już dojrzałej miłości i relacji, to wiedziałam, że to jest propozycja dla niego. Zadzwoniłam więc z zapytaniem, czy chce ze mną zaśpiewać, bo napisałam coś pięknego, i kiedy usłyszał „Okruchy złota”, bez wahania się zgodził – mówi.
Mimo że utwór spodobał się słuchaczom i ma już ponad 650 tys. odsłon w serwisie YouTube, to na próżno szukać go na playlistach stacji radiowych.
– Komercyjne radia na razie w ogóle go nie odnotowały, ale Paweł zasugerował, żebym się tym nie przejmowała, że jego poprzednich płyt radia też nie chciały grać, a internet rządzi się własnymi prawami i dobra sztuka, dobra rozrywka zawsze znajdzie swoich odbiorców. Kwestia czasu, kiedy będzie milion na YouTubie. To się dzieje bez topowych komercyjnych stacji radiowych, do których nie jest łatwo się dostać – mówi.
Marika była przekonana, że nazwiska wykonawców, którzy mają już ugruntowaną pozycję na rynku muzycznym i są gwarancją sukcesu, będą przepustką. Okazało się jednak, że szefowie stacji radiowych kierują się innymi kryteriami i mają różne priorytety. Wokalistka nie kryje rozgoryczenia.
– Wysyłałam tę piosenkę jako propozycję, ale przeważnie spotykałam się z brakiem reakcji. W jednym przypadku dowiedziałam się natomiast, że nasz utwór nie przeszedł badań. Myślałam, że z moim statusem będzie łatwiej, ale nie ma w tej chwili żadnych gwarancji. Myślę, że to jest po prostu kwestia tego, jakimi kryteriami radia się posługują, jakie mają cele i że w tej chwili nie do końca chodzi o muzykę – dodaje.
Marika wystąpiła z recitalem podczas eventu pod hasłem „Moda na recykling”, który odbył się z okazji Światowego Dnia Recyklingu. Gwiazdy zebrane w salonie artystycznym Kalinowe Serce w Warszawie pod okiem projektantki Alicji Prus przygotowywały recyklingowe kreacje, torebki i biżuterię z elektroodpadów i opakowań. Efekty ich pracy zostaną zaprezentowane w trakcie pokazu mody, który zostanie zorganizowany we wrześniu przez Europejską Platformę Recyklingu, pomysłodawcę akcji.
Źródło: Newseria









