
Najpierw tragedia na drodze, potem decyzja sądu, która zaskoczyła śledczych, a na końcu ucieczka ze szpitalnego oddziału. Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wydała list gończy za 42-letnim Kamilem Bocheńskim, podejrzanym o spowodowanie wypadku, w którym zginęły trzy osoby. Mężczyzna opuścił szpital bez wypisu przy pomocy żony i od ponad miesiąca pozostaje nieuchwytny. Nowe wyniki badań krwi sprawiły, że grozi mu teraz znacznie surowsza kara.
★ Najważniejsze informacje
- 🚗 22 sierpnia na drodze krajowej nr 9 w Głogowie Małopolskim BMW prowadzone przez 42-latka zderzyło się czołowo z kią. Zginęły trzy osoby.
- 🏥 Sąd nie zgodził się na areszt dla podejrzanego, powołując się na jego stan zdrowia i sytuację rodzinną. Cztery dni po wypadku mężczyzna uciekł ze szpitala.
- 🧪 Badania krwi wykazały, że kierowca był pod wpływem substancji psychotropowych: zolpidemu i 3-CMC, które upośledzały jego sprawność jak ponad 0,5 promila alkoholu.
- ⚖️ Sąd Okręgowy w Rzeszowie zastosował wobec 42-latka trzymiesięczny areszt, a 30 września prokuratura wydała list gończy.
- 🔒 Po zmianie kwalifikacji czynu podejrzanemu grozi co najmniej 5 lat więzienia.
Czołowe zderzenie na krajowej dziewiątce
Do tragedii doszło 22 sierpnia na drodze krajowej nr 9 w Głogowie Małopolskim na Podkarpaciu. Z ustaleń śledczych wynika, że Kamil B., kierując BMW X4, podjął manewr wyprzedzania, nie upewniając się, czy ma dostateczną widoczność i wolną przestrzeń. „Doprowadziło to do gwałtownego, czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym z naprzeciwka samochodem marki Kia Stonic” przekazał prokurator Krzysztof Ciechanowski z rzeszowskiej prokuratury.
Dwie osoby podróżujące kią zginęły na miejscu, trzecia zmarła kilkanaście dni później w szpitalu. Do placówki medycznej trafił także kierowca BMW. Dwa dni po zdarzeniu usłyszał zarzuty związane ze spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a prokuratura wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie.
Sąd odmówił aresztu. Kilka dni później podejrzany zniknął
Sąd nie przychylił się jednak do wniosku śledczych. Jak relacjonował prokurator Ciechanowski, decyzję uzasadniono ciężką sytuacją zdrowotną oraz stanem psychicznym podejrzanego i jego żony, związanym z utratą dziecka w lipcu. Co istotne, sąd nie zastosował wobec 42-latka żadnych środków zapobiegawczych, nawet wolnościowych, i nakazał zwolnienie zatrzymanego. Prokuratura natychmiast złożyła zażalenie.
Zanim zostało ono rozpatrzone, sprawy przybrały zaskakujący obrót. „26 sierpnia prokuratura została powiadomiona, że Kamil B., bez uzyskania formalnego wypisu ze szpitala, przy asyście małżonki, samowolnie opuścił Oddział Traumatologii i Ortopedii szpitala w Rzeszowie” poinformował prokurator. Rozpoczęte wówczas poszukiwania do dziś nie przyniosły rezultatu, a ukrywanie się podejrzanego uniemożliwia śledczym wykonanie czynności niezbędnych do zakończenia śledztwa.
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 22 sierpnia | czołowe zderzenie BMW z kią na DK9 w Głogowie Małopolskim, na miejscu giną dwie osoby |
| 24 sierpnia | kierowca BMW słyszy zarzuty, sąd odmawia aresztu i nakazuje zwolnienie zatrzymanego |
| 26 sierpnia | podejrzany przy pomocy żony ucieka z oddziału traumatologii szpitala w Rzeszowie |
| Początek września | w szpitalu umiera trzecia ofiara wypadku |
| Wrzesień | Sąd Okręgowy w Rzeszowie uwzględnia zażalenie i stosuje trzymiesięczny areszt |
| 30 września | prokuratura wydaje list gończy za Kamilem Bocheńskim |
Zobacz również:
POLSKA · 01.10.2026Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskachWyniki badań krwi zmieniły wszystko
Przełomem w śledztwie okazały się wyniki badań krwi pobranej od kierowcy po wypadku. „Wykazały one, że Kamil B. kierował pod wpływem substancji psychotropowych: zolpidemu (grupa IV-P) oraz 3-CMC (grupa II-P). Stężenie tych środków upośledzało jego sprawność psychomotoryczną w stopniu odpowiadającym obecności alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila” wyjaśnił prokurator Ciechanowski.
W związku z tymi ustaleniami śledczy zmienili kwalifikację zarzucanego czynu na spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem substancji psychotropowych. To poważna różnica: za takie przestępstwo kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności nie niższą niż pięć lat. Przed miesiącem Sąd Okręgowy w Rzeszowie uwzględnił argumentację prokuratury i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Problem w tym, że najpierw trzeba go znaleźć.
Najczęstsze pytania
Co oznacza list gończy?
List gończy to publiczne wezwanie do ujęcia osoby ukrywającej się przed wymiarem sprawiedliwości, wobec której wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. Dane i wizerunek poszukiwanego mogą być rozpowszechniane, a każdy, kto zna miejsce jego pobytu, ma obowiązek zawiadomić policję.
Czym są zolpidem i 3-CMC?
Zolpidem to silny lek nasenny, po którego zażyciu nie wolno prowadzić pojazdów. 3-CMC to substancja z grupy katynonów, znana jako składnik tak zwanych dopalaczy. Obie substancje upośledzają czas reakcji, koncentrację i ocenę sytuacji na drodze.
Co grozi za pomoc w ukrywaniu się poszukiwanego?
Utrudnianie postępowania karnego, w tym pomaganie sprawcy w uniknięciu odpowiedzialności, to przestępstwo poplecznictwa zagrożone karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Śledczy każdorazowo oceniają, czy osoby z otoczenia poszukiwanego przekroczyły granice prawa.









