
Rower oparty o ścianę, wózek dziecięcy pod schodami, szafka na buty przy drzwiach i kilka kartonów „na chwilę”. Taki widok zna chyba każdy, kto mieszka w bloku lub kamienicy. Problem w tym, że od początku 2026 roku ten popularny zwyczaj może słono kosztować. Obowiązujące od stycznia przepisy zaostrzyły kary za zastawianie dróg ewakuacyjnych. Strażak może wystawić mandat do 5 tysięcy złotych na miejscu, a jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 30 tysięcy.
★ Najważniejsze informacje
- 🚲 Klatka schodowa to droga ewakuacyjna, dlatego przepisy przeciwpożarowe zabraniają składowania na niej jakichkolwiek przedmiotów.
- 💸 Od stycznia 2026 roku mandat może wynieść do 5 tys. zł, a przy kilku wykroczeniach jednocześnie do 6 tys. zł.
- ⚖️ Gdy sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć 30 tys. zł. To dziesięciokrotnie więcej niż przed zmianą przepisów.
- 📦 Zakaz dotyczy nie tylko klatek: obejmuje też korytarze piwniczne, poddasza i garaże podziemne.
- ✅ Rower czy wózek można legalnie trzymać w wózkowni, rowerowni albo innym miejscu wyznaczonym przez wspólnotę lub spółdzielnię.
Dlaczego prawo jest tak surowe dla „schowka za drzwiami”
Z punktu widzenia przepisów klatka schodowa nie jest przedłużeniem mieszkania, lecz częścią wspólną nieruchomości, która pełni funkcję drogi ewakuacyjnej. W razie pożaru to właśnie tędy uciekają mieszkańcy i tędy wchodzą ratownicy, często w gęstym dymie i przy zerowej widoczności. Każdy przedmiot pozostawiony na korytarzu staje się wtedy przeszkodą, o którą można się potknąć, a palący się plastik roweru czy wózka dodatkowo wydziela toksyczne substancje. Dlatego przepisy przeciwpożarowe od lat zabraniają składowania rzeczy na drogach ewakuacyjnych, a od początku 2026 roku za łamanie tego zakazu grożą znacznie wyższe kary niż kiedyś.

Mandat na miejscu albo sprawa w sądzie
Nowe stawki robią wrażenie. Za zastawianie drogi ewakuacyjnej uprawniony funkcjonariusz, na przykład strażak podczas kontroli, może nałożyć mandat w wysokości do 5 tysięcy złotych. Jeśli jedna osoba popełnia kilka wykroczeń jednocześnie, na przykład trzyma na korytarzu meble i dodatkowo blokuje drzwi przeciwpożarowe, mandat może wzrosnąć do 6 tysięcy. Najdotkliwszy scenariusz czeka tych, którzy odmówią przyjęcia mandatu lub notorycznie ignorują wezwania do uprzątnięcia korytarza. Wtedy sprawa trafia do sądu, a ten może orzec grzywnę do 30 tysięcy złotych.
Warto wiedzieć, że konsekwencje mogą ponieść nie tylko mieszkańcy. Odpowiedzialność za stan dróg ewakuacyjnych spoczywa również na zarządcach budynków, dlatego wspólnoty i spółdzielnie coraz częściej same wysyłają mieszkańcom wezwania do usunięcia przedmiotów, zanim zrobi to kontrola straży pożarnej.
Zobacz również:
POLSKA · 03.10.2026ZUS wysyła listy do ponad 6 milionów seniorów. Tej koperty lepiej nie wyrzucaćCzego nie wolno trzymać na klatce i gdzie przenieść swoje rzeczy
| ❌ Zakazane na drodze ewakuacyjnej | ✅ Bezpieczna alternatywa |
|---|---|
| rowery i hulajnogi | rowerownia, piwnica lokatorska, stojaki przed budynkiem |
| wózki dziecięce | wózkownia lub własne mieszkanie |
| meble, szafki na buty, regały | piwnica lokatorska albo komórka |
| kartony, makulatura, elektrośmieci | altana śmietnikowa, PSZOK |
| opony i sprzęt sezonowy | piwnica, garaż, przechowalnia opon w serwisie |
Co istotne, zakaz nie ogranicza się do samej klatki schodowej. Przepisy obejmują wszystkie części wspólne pełniące funkcje komunikacyjne, a więc także korytarze w piwnicach, poddasza i garaże podziemne. Zdarza się, że mieszkańcy traktują te przestrzenie jak darmowy magazyn, tymczasem zastawiony korytarz piwniczny w razie pożaru bywa równie niebezpieczny jak zablokowana klatka.
Najczęstsze pytania
Czy wycieraczka przed drzwiami też jest zakazana?
Nie. Chodzi o przedmioty, które zawężają lub blokują drogę ewakuacyjną albo utrudniają poruszanie się po niej. Wycieraczka czy niewielka dekoracja przy drzwiach nie stanowi przeszkody. Problemem są rzeczy wielkogabarytowe: meble, rowery, wózki czy sterty kartonów.
Kto może wystawić mandat za rzeczy na klatce?
Uprawnienia mają przede wszystkim funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej podczas czynności kontrolnych. Zgłoszenie może jednak złożyć każdy, na przykład sąsiad albo zarządca budynku, i to często od takiego zgłoszenia zaczyna się kontrola.
Co zrobić, gdy w bloku nie ma wózkowni ani rowerowni?
Warto zwrócić się do wspólnoty lub spółdzielni o wyznaczenie takiego pomieszczenia, bo zapotrzebowanie zwykle zgłasza wielu mieszkańców. Do czasu rozwiązania problemu rower czy wózek bezpieczniej trzymać we własnym mieszkaniu lub piwnicy, nawet jeśli jest to mniej wygodne niż korytarz.









