piątek, 16 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Czipowanie pozwala o jedną czwartą zmniejszyć bezdomność psów i kotów. UE chce...

Czipowanie pozwala o jedną czwartą zmniejszyć bezdomność psów i kotów. UE chce wprowadzić taki obowiązek

Data publikacji:

Czipowanie pozwala o jedną czwartą zmniejszyć bezdomność psów i kotów. UE chce wprowadzić taki obowiązek

Unia Europejska chce ograniczyć bezdomność psów i kotów oraz przemyt tych zwierząt. Rozwiązaniem ma być obowiązkowe mikroczipowanie zwierząt i ich rejestrowanie w krajowych bazach danych, które będą połączone z centralnym unijnym indeksem. W Polsce rząd pracuje nad stworzeniem Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów. Choć podstawowe założenia proponowanych zmian nie budzą wątpliwości organizacji pozarządowych, to są one sceptycznie nastawione do niektórych zapisów, zwłaszcza tych, które dotyczą kosztów i nakładają na lekarzy weterynarii dodatkowe obowiązki administracyjne.

Z danych opublikowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że gminy w Polsce przeznaczają coraz więcej pieniędzy na realizację programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi i na zapobieganie bezdomności (w 2023 roku ponad 347 mln zł, w 2022 roku – 275 mln zł), a jednym ze sposobów na ograniczenie tego zjawiska jest wszczepianie transponderów służących do identyfikacji właściciela czworonoga.

– W Polsce mamy kilka programów czipowania zwierząt, najczęściej prowadzonych przez fundacje, które edukują społecznie i które cały czas pokazują, że to jest najważniejszy element opieki nad zwierzęciem. Ale mamy także na szczęście kilka programów gminnych. Część samorządów wprowadziła darmowe czipowanie zwierząt, również właścicielskich. Dzięki temu masa zwierząt, które się zgubiły, zamiast do schroniska trafiała z powrotem do swojego opiekuna. Co więcej, programy sterylizacji i kastracji pozwalały na to, że ograniczono poważnie liczbę zwierząt nieprzeznaczonych do hodowli i rozrodu, a co za tym idzie, te zwierzęta nie trafiały do schronisk – mówi agencji Newseria Anna Zielińska, wiceprezeska Fundacji Viva!

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że w Polsce wzrasta liczba schronisk dla zwierząt – w 2022 roku było ich 226. Maleje natomiast liczba utrzymywanych w nich psów – w 2022 roku 84 tys. (w 2011 roku ponad 100 tys.), a przybywa kotów – w 2022 roku ponad 34 tys. (w 2011 roku było 20,5 tys.). Wiele zwierząt przebywa jednak w przytuliskach, domach tymczasowych i azylach, które nie są pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej. 

Według raportu „The State of Pet Homelessness Project” czipowanie zmniejsza bezdomność psów o 25, a kotów o 26 proc. Poziom bezdomności tych zwierząt w Polsce w 2024 roku wynosił 8 proc. To o wiele poniżej średniej wśród 20 badanych krajów na świecie (35 proc.), ale więcej niż np. w Litwie, Francji czy w Wielkiej Brytanii (5 proc.). 

Resort rolnictwa szacuje, że około miliona żyjących psów i kotów zostało zarejestrowanych w funkcjonujących obecnie bazach prowadzonych przez podmioty prywatne i Krajową Izbę Lekarsko-Weterynaryjną. Identyfikacja i rejestracja nie jest jednak obowiązkowa. Brakuje też scentralizowanego systemu łączącego istniejące bazy. Jedyną urzędową bazą jest rejestr wydanych paszportów zwierząt przemieszczanych w celach niehandlowych na terytorium Unii Europejskiej.

– Unia Europejska pracuje w tej chwili nad rozwiązaniami dotyczącymi właśnie obowiązkowej rejestracji zwierząt domowych, właścicielskich, jak i zwierząt bezdomnych. Są to bardzo ważne działania, za którymi wszystkie organizacje europejskie mocno trzymają kciuki, dlatego że dzięki temu jesteśmy w stanie ograniczyć bezdomność zwierząt, a z drugiej strony jesteśmy w stanie kontrolować też to, jak są przemieszczane te zwierzęta, czy są na przykład przemycane do różnych krajów, co się niestety też zdarza – mówi ekspertka. – Zwierzęta nie mogą przebywać w transportach, które są dla nich bardzo często transportami śmierci, bo są stłoczone, zamknięte jak w puszce, przewożone setki, czasami tysiące kilometrów. Bardzo duża część z nich nie przeżywa tego transportu. I żeby temu wszystkiemu móc zapobiec, absolutnie obowiązkowo powinna być baza, w której każde zwierzę musi być zarejestrowane i dzięki temu jesteśmy w stanie je zidentyfikować bez względu na to, gdzie ono będzie przebywało.

W czerwcu Parlament Europejski przegłosował rozporządzenie w sprawie dobrostanu psów i kotów oraz ich identyfikowalności, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek utworzenia centralnej, krajowej bazy danych. W większości krajów UE rejestracja psów w publicznej bazie jest obowiązkowa. Przykładowo w Hiszpanii takie rejestry prowadzą regionalne izby weterynaryjne. W Irlandii, choć scentralizowanej bazy nie ma, to istnieje pięć prywatnych, zatwierdzonych przez rząd i będących członkami Europetnet. Obowiązek rejestracji kotów wprowadziły m.in. Belgia, Francja, Grecja, Hiszpania i Litwa. W Austrii czipowanie psów i kotów na razie jest obowiązkowe tylko w przypadku tych hodowlanych. Kraj ten podjął jednak zdecydowane kroki w kierunku ograniczenia bezdomności czworonogów. Od 2026 roku osoby, które będą chciały zarejestrować psa, a w ciągu ostatnich dwóch lat nie miały pod opieką zwierzęcia, będą musiały odbyć specjalny kilkugodzinny kurs. Pomysł został już z powodzeniem przetestowany w Wiedniu, gdzie szkolenia objęły 20 tys. osób.

– Unia Europejska proceduje w tej chwili rozporządzenia, które będą nakładały obowiązek czipowania i rejestracji zwierząt w krajach członkowskich, i między innymi stąd powstał projekt rządowy, który ma na celu dostosowanie naszego polskiego lokalnego prawa do prawa europejskiego – mówi Anna Zielińska.

- Reklama -

Proponowane przez polski rząd przepisy zakładają utworzenie Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). Ma on być prowadzony w systemie teleinformatycznym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a za jego zbudowanie będzie odpowiadać minister właściwy do spraw informatyzacji we współpracy z ministrem właściwym do spraw rolnictwa.

– Jest to bardzo dobry krok, z którym absolutnie się zgadzamy. Sama idea tego, żeby taki projekt powstał, jak najbardziej jest właściwa. Inną kwestią jest to, jakie rozwiązania są w nim zawarte, z którymi nie do końca jesteśmy w stanie się zgodzić. Ponieważ czipowane mają być wyłącznie zwierzęta nowo narodzone, to znaczy, że de facto będziemy mieli bardzo dużą liczbę psów i kotów, które nie zostaną objęte tym programem, i nie rozwiąże to problemu bezdomności – uważa ekspertka.

Po wejściu w życie nowych przepisów właściciele psów będą mieć czas na zaczipowanie i zarejestrowanie psa najpóźniej podczas pierwszego obowiązkowego szczepienia przeciw wściekliźnie, a kotów nie później niż przed ukończeniem 12. miesiąca życia. Projekt zakłada obowiązkową rejestrację w KROPiK wszystkich psów i kotów, które są utrzymywane w schroniskach. Krytyczne głosy przedstawicieli organizacji prozwierzęcych odnoszą się także do wprowadzenia opłat za zarejestrowanie czworonoga i za każdą zmianę informacji, między innymi o nowym opiekunie. Ich zdaniem podniesie to koszty działalności schronisk, fundacji czy innych instytucji, w których przebywają zwierzęta i z których przejmowane są one do adopcji.

– Te koszty będą dodatkowym komponentem i bardzo wysokimi kosztami śródrocznymi. W naszej organizacji mamy 3,5 tys. zwierząt rocznie pod opieką. W związku z tym to będą bardzo wymierne środki – podkreśla prezeska Fundacji Viva!

Obecnie średni koszt identyfikacji rejestracji psa to około 53 zł w miastach poniżej 20 tys. mieszkańców i ok. 85 zł w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców.

Projekt ustawy, nad którym pracuje rząd, zakłada, że sam dostęp do danych w KROPiK będzie nieodpłatny dla lekarzy weterynarii, gmin czy odpowiednich służb w zakresie niezbędnym do realizacji ustawowych zadań, na przykład wyłapania zagubionego zwierzęcia. Lekarze weterynarii wpisani do ewidencji ARiMR oraz podmioty prowadzące schroniska będą mogły odczytać informacje powiązane z konkretnym numerem transpondera, ale nie będą mogły przeszukiwać bazy.

Rejestr ma być zintegrowany z systemem mObywatel. Właściciel zwierzęcia będzie miał możliwość aktualizacji danych takich jak adres zamieszkania czy informacja o śmierci czworonoga, ale wpisania do bazy będzie mógł dokonać wyłącznie lekarz weterynarii – to też nowość, ponieważ w rejestrach prowadzonych przez podmioty prywatne takiego wymogu nie ma. Anna Zielińska uważa, że przepisy dotyczące wprowadzania transponderów jedynie przez zarejestrowanych w wykazie ARMiR lekarzy weterynarii za niepotrzebną biurokrację. Zwraca też uwagę na to, że ustawodawca nie przewiduje migracji danych z istniejących baz. Autorzy projektu tłumaczą to tym, że nie można zapewnić odpowiedniej jakości migrowanych danych. Podkreślają, że zwierzę zarejestrowane w KROPiK może być również zarejestrowane w innym rejestrze, np. w celu wykorzystania integracji tych baz w europejskiej bazie Europetnet.

– Są rozwiązania w Unii Europejskiej, w których na szczęście udało się dojść do kompromisów, i trochę innych rozwiązań. Przykładowo są udostępniane rejestry zwierząt, które już dotychczas zostały zarejestrowane, co powoduje to, że nie mamy budowy bazy całkowicie od zera, tylko na podstawie porozumienia rządowego następuje synchronizacja tych baz i możliwość wyszukiwania w różnych bazach informacji o opiekunie, co pozwala na szybszy powrót zwierzęcia do domu – mówi Anna Zielińska. 

Organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną zwierząt złożyły swoje propozycje w tzw. projekcie inicjatywy ustawodawczej „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt”.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

Już co trzeci Polak inwestuje, kolejne 23 proc. planuje zacząć. Najbardziej gotowi na inwestycje są młodzi i kobiety

Zdecydowana większość, bo aż 77 proc. Polaków ufa swoim finansowym kompetencjom, ale tylko 28 proc. zdecydowało się na inwestowanie. Jednocześnie 23 proc. nie inwestuje, ale chciałoby zacząć.

Polskie start-upy obronne gotowe na globalny rynek. Krajowe firmy szukają szans w Dolinie Krzemowej

Start-upy z Polski tworzące rozwiązania na potrzeby sektora obronnego są gotowe do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Zdaniem ekspertów za innowacyjnymi firmami z Polski przemawiają m.in. wykwalifikowane kadry.

W butelce wody znalazł kawałek szkła. GIS ostrzega, popularna woda z Ciechocinka znika ze sklepów

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią wody KRYSTYNKA 330 ml z Ciechocinka. W butelce znaleziono fragment szkła, producent wycofuje całą partię. Sprawdź numer partii i datę, i dowiedz się, co zrobić, jeśli masz taką wodę w domu.

Zmieniasz bank? Bez jednego wniosku pieniądze z 800 plus mogą utknąć. ZUS przypomina o ważnej formalności

Zmiana konta bankowego oznacza konieczność złożenia nowego wniosku o 800 plus. ZUS ma 30 dni na jego rozpatrzenie. Wyjaśniamy krok po kroku, jak przenieść świadczenie na nowy rachunek, gdzie złożyć wniosek i czego unikać.

Pierwszy mróz na nizinach to dopiero rozgrzewka. Synoptycy wskazują, kiedy przymrozki uderzą mocniej

W Słubicach było -1,2 stopnia, a w Ustce ponad 9 na plusie. Za nami pierwsza mroźna noc tej jesieni na nizinach. Sprawdź, kiedy przymrozki wrócą, czy pod koniec października spadnie śnieg i jak przygotować ogród, auto i dom.

O TYM SIĘ MÓWI

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.