poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes W ciągu roku w Polsce ubyło 500 przedsiębiorstw odzieżowo-tekstylnych. Problemem są spadki...

W ciągu roku w Polsce ubyło 500 przedsiębiorstw odzieżowo-tekstylnych. Problemem są spadki zamówień z Europy Zachodniej i wzrost kosztów

Data publikacji:

Zakład produkcji odzieży i tekstyliów

Wartość rynku odzieżowego w Polsce wynosi 66,9 mld zł, z czego 10 mld zł to wartość krajowej produkcji – wynika z danych PIOT. Od czasu pandemii branża mierzy się z szeregiem wyzwań, wśród których najpoważniejsze to wzrost kosztów pracy i produkcji, przerwane łańcuchy dostaw i spadek zamówień – zarówno w kraju, jak i za granicą, a także wzrost nieuczciwej konkurencji na rynku, czyli głównie importu z Chin. Skala wyzwań sprawia, że w ubiegłym roku z rynku zniknęło 500 firm. Producenci odzieży apelują do rządu o wsparcie.

– Branża odzieżowo-tekstylna to dwa obszary. Pierwszy to obszar tekstylny, bardzo innowacyjnych, nowoczesnych technik i technologii, które mają zastosowanie w całej gospodarce. Przeciętnemu zjadaczowi chleba przemysł tekstylny kojarzy się tylko z wyrobami odzieżowymi, a tylko 10 proc. wyrobów tekstylnych jest z surowców kierowanych do sektora odzieżowego. Reszta to są wyroby, które pracują na rzecz całej gospodarki: transportu, budownictwa, konstrukcji, branży automotive, medycyny – mówi agencji Newseria Aleksandra Krysiak, dyrektorka biura PIOT – Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego.

Sektor tekstylny należy do najbardziej innowacyjnych w gospodarce, a głównym problemem są dla niego braki wykwalifikowanych kadr. Jest to związane z tym, że w Polsce jest tylko jedna uczelnia wyższa, która kształci w zakresie przemysłu tekstylnego – to Wydział Technologii Materiałowych i Wzornictwa Tekstyliów na Politechnice Łódzkiej. Wprawdzie rynek edukacji średniej powoli się odradza, jednak w opinii ekspertki PIOT to wciąż za mało.

– W ramach rynku odzieżowego bardzo dobrze rozwija się produkcja tak zwanej korporacyjnej odzieży. Mówimy o odzieży specjalnej, ponieważ w związku z polityką naszego państwa rosną wydatki na zbrojenia, a tym samym na umundurowanie, i to nie tylko wyjściowe, ale również pola walki. Wzmacniamy systemy obronne, a więc jest coraz więcej celników, policjantów, służb ratowniczych, strażaków i oni potrzebują dobrego, specjalistycznego, bezpiecznego umundurowania – wyjaśnia Aleksandra Krysiak.

Dobrze rozwija się także sektor bielizny. Krajowe zakłady są znane w Europie z dobrej jakości i konstrukcji elementów bielizny. Chociaż sytuacja w tym sektorze jest lepsza niż jeszcze dwa–trzy lata temu, to wciąż jego przedstawiciele widzą możliwości poprawy.

– Jeżeli mówimy o sektorze odzieżowym, to niestety ma on problem, ponieważ po pandemii skurczyły nam się kanały dystrybucji. Bardzo dużo przeszło w układ internetu – wyjaśnia ekspertka.

Jak wynika z danych PIOT, sklepy stacjonarne w 2024 roku stanowiły ok. 87,2 proc. rynku, co przełożyło się na wartość 58,3 mld zł. Sprzedaż internetowa stanowiła 12,8 proc. rynku (8,6 mld zł) – to wzrost o 23,7 proc. w porównaniu do 2023 roku.

– Mamy kłopoty ze sprzedażą wyrobów w związku z zalewem nieuczciwego, ponadnormatywnego importu na polski obszar celny i porwanymi kanałami dystrybucji, bo są kłopoty ze sprowadzaniem surowców i środków do produkcji. One się już w tej chwili wyrównują, ale był taki moment, kiedy to było dużym zagrożeniem dla produkcji odzieżowej – wyjaśnia Aleksandra Krysiak. 

Polska jest istotnym graczem w UE w sektorze odzieżowo-tekstylnym. Dane PIOT wskazują, że zajmujemy trzecią pozycję pod względem liczby przedsiębiorstw tekstylnych (po Francji i Włoszech) i pod względem wielkości zatrudnienia w sektorze tekstylnym (po Włoszech i Niemczech), a także czwartą pozycję pod względem liczby przedsiębiorstw odzieżowych (po Włoszech, Francji i Czechach) i pod względem wielkości zatrudnienia w sektorze odzieżowym (po Włoszech, Rumunii i Portugalii). Jesteśmy w czołówce również pod względem wielkości obrotów w sektorze tekstylnym i sektorze odzieżowym.

- Reklama -

Według oficjalnych statystyk liczba zatrudnionych w branży tekstylnej i odzieżowej w Polsce to ok. 80 tys., ale po uwzględnieniu mikroprzedsiębiorstw, zatrudniających do dziewięciu osób, liczba ta wzrasta do nawet 120–150 tys. Z danych przedstawionych przez PIOT wynika, że w 2024 roku liczba przedsiębiorstw odzieżowych według PKD 14 (produkcja odzieży) wyniosła 24 537, w których zatrudniano 44,3 tys. osób. Z rynku ubyło ponad 500 podmiotów, w tym 423 mikro-, 58 małych, 19 średnich i jedno duże przedsiębiorstwo. 

– Jest to związane ze zmniejszeniem produkcji i jednocześnie dużym kryzysem w Europie Zachodniej. Byliśmy bardzo dużym partnerem dla Niemiec i krajów Beneluksu. Niemiecka gospodarka przeżywa bardzo duży kryzys, ograniczyła swoje zamówienia, w związku z powyższym ograniczyła je również u swoich wieloletnich partnerów na rynku polskim. Myślę, że wraz z poprawą sytuacji w Europie Zachodniej, która się stabilizuje i mam nadzieję, że wyjdzie w tym roku z dołka, będzie szansa dla naszych przedsiębiorstw do powrotu do współpracy z naszymi podstawowymi partnerami z Unii Europejskiej – wskazuje dyrektorka biura PIOT. – Cały czas jestem pełna optymizmu, że działania ograniczające nieuczciwy nadmierny import spowodują, że Polacy wrócą do zakupów w polskich firmach naszych polskich wyrobów.

Zagrożenia wynikające z nadmiernego importu i ekspansji chińskich platform internetowych były jednym z głównych tematów lipcowego posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Przemysłu Lekkiego. Obecni na nim przedstawiciele PIOT wskazywali, że zalew rynku tanim i dotowanym importem niszczy lokalną produkcję. Tym bardziej że jest wspierany agresywnym marketingiem, który nierzadko świadomie wprowadza konsumentów w błąd, a także masowym omijaniem ceł czy naruszaniem przepisów dotyczących ochrony praw konsumenta. Posiedzenie zespołu to efekt apelu branży do rządu o wsparcie i pierwsze od kilku lat spotkanie w tej formule.

Podczas spotkania omawiano także kwestie braku możliwości odliczenia podatku VAT w niektórych projektach finansowanych z funduszy UE, kwestie odpadów i rozszerzonej odpowiedzialności producenta czy oddolnej inicjatywy ustanowienia kontraktu branżowego dla przemysłu odzieżowo-tekstylnego w ramach Strategii Produktywności 2030.

– Ministerstwo zobowiązało się, że po tym spotkaniu zostaną rozdzielone role do odpowiednich decydentów, do odpowiednich instytucji w celu odpowiedzi na nasze wątpliwości i zgodzono się, że powinniśmy się spotykać cyklicznie, bo wiadomo, że w ramach jednego spotkania niczego nie rozwiążemy. Wstępnie ustalono, że pod koniec września będzie ponowione spotkanie i zaczniemy już wypracowywać instrumenty będące kompromisem między naszymi postulatami a możliwościami rządu. Przynajmniej widać wolę i chęć współpracy dla ochrony polskiego rynku i dla budowania potencjału – ocenia Aleksandra Krysiak.

Jak wskazuje dyrektorka Biura PIOT, dla sektora odzieżowo-tekstylnego problemem są również nadmiernie rosnące koszty. Ma to związek nie tylko z coraz większą presją płacową, ale też kosztami energii, gazu, mediów i transportu.

– Na przestrzeni ostatnich pięciu–siedmiu lat obserwujemy ponad 60-proc. wzrost płacy minimalnej, to również jest problem sektora. Jeżeli podnosimy koszty płacowe w sposób nieadekwatny do wzrostu cen, nasz wyrób staje się niekonkurencyjny – tłumaczy Aleksandra Krysiak. – To wiąże się niestety z tym, że coraz więcej firm znika, ponieważ nie jest w stanie się utrzymać na rynku. Nie może zaproponować cen, których oczekują konsumenci w momencie, kiedy narzuty na produkcję związane z wynagrodzeniami, amortyzacją, wszelkimi opłatami rosną. W związku z tym rośnie też koszt wyrobu. Dlatego przedsiębiorstwa, które nie mają dobrego oparcia w rynku, nie mają zdywersyfikowanej produkcji, znikają z mapy sektora odzieżowego w Polsce.

Jak podkreśla, średnia płaca w sektorze odzieżowym jest o prawie 30 proc. niższa niż w innych branżach. To powoduje problem z dostępem do wykwalifikowanych kadr.

– Przedsiębiorstwa, które mają bardzo dobrą pozycję na rynku, są zmuszone do płacenia coraz większych wynagrodzeń fachowcom, żeby ich utrzymać w przedsiębiorstwie i aby nie utracić wykwalifikowanej kadry. To jest trudne, biorąc pod uwagę, że wzrost minimalnej płacy powoduje, że musimy coraz więcej płacić podstawowym pracownikom. W związku z tym różnica w płacach między dobrze wykwalifikowanymi specjalistami a podstawową kadrą produkcyjną robi się coraz mniejsza – wskazuje ekspertka. – Z jednej strony są więc żądania płacowe tych najniżej uposażonych, z drugiej strony niechęć specjalistów do równania się z podstawowymi stanowiskami, bo ich odpowiedzialność jest dużo większa. Odpowiadają oni za dobrą konstrukcję, za dobry wyrób, za najnowocześniejsze technologie, za nadzór nad produkcją i później w konsekwencji sprzedanie go za dobrą cenę – dodaje.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.

Aparat nie musi już być za uchem. Nowy implant daje pacjentom możliwość ukrycia go pod skórą [DEPESZA]

Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą.

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

O TYM SIĘ MÓWI

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.