poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Senat zajmie się ustawą o jawności cen lokali na sprzedaż. W praktyce...

Senat zajmie się ustawą o jawności cen lokali na sprzedaż. W praktyce ustawa obejmie tylko 12 proc. rynku

Data publikacji:

Senat zajmie się ustawą o jawności cen lokali na sprzedaż. W praktyce ustawa obejmie tylko 12 proc. rynku

Ustawa o jawności cen miała na celu ułatwić klientowi szybkie sprawdzenie aktualnych cen mieszkań i lepsze zrozumienie oferty dewelopera. Przedstawiciele branży mówią wprost: idea ustawy jest słuszna, jednak kształt, jaki przybrała w praktyce, podobnie jak tryb jej uchwalenia, budzi już niepokój. Błyskawiczny tryb procedowania sprawił, że powstała ustawa, która obejmie 12,4 proc. rynku. Zdaniem Polskiego Związku Firm Deweloperskich ostatnią deską ratunku, by poprawić ten akt, jest Senat, który zajmie się nim już podczas wtorkowego posiedzenia komisji infrastruktury.

– Sama idea związana z uchwaleniem ustawy o jawności cen była dobra. Jako Polski Związek Firm Deweloperskich wydaliśmy rekomendację dla naszych członków, by publikowali ceny mieszkań. Oceniamy, że jest to bardzo ważne dla pewnej kultury nabywania nieruchomości, a także komfortu konsumentów. Jesteśmy jednak bardzo zaniepokojeni rozjazdem pomiędzy intencjami związanymi z ustawą o jawności cen a jej finalnym kształtem. Pierwsza rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest taka, że projekt ustawy jest procedowany w szczególnym trybie, tak zwanym trybie poselskim – mówi agencji informacyjnej Newseria Bartosz Guss, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – Z uwagi na to, że ten tryb jest szybszy, ścieżka legislacyjna jest skrócona, to uważamy, że tym bardziej powinien być monitorowany pod kątem zgodności z prawem i wieloma innymi aspektami. Sam proces legislacyjny już na etapie prac w komisji do uchwalenia ustawy przez Sejm trwał rekordowe dwa dni. W efekcie czego powstał akt prawny jak sito, ser szwajcarski, zawierający wiele bubli prawnych, które nie powinny mieć miejsca.

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym oraz ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, bo tak brzmi pełny tytuł ustawy, został uchwalony przez Sejm 24 kwietnia, gdy odbyło się drugie i trzecie czytanie tekstu ustawy po pracach w komisji infrastruktury. Stanowisko komisji przedstawiono dwa dni wcześniej.

– Jako prawnik jestem absolutnie zdumiony, że hurtowo odrzucono uwagi Sądu Najwyższego, o zgrozo, również Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czyli organu państwowego, który będzie przecież sprawował pieczę i nadzór nad jej obowiązywaniem. Jesteśmy za jawnością cen, ale jesteśmy również za tworzeniem dobrego prawa, a ta ustawa nie służy dobremu prawu i nie służy intencji, o której wspominał ustawodawca – wskazuje Bartosz Guss. – Parlament hurtowo odrzucił wszystkie uwagi, zarówno administracji rządowej, korporacji zawodowych, jak chociażby radców prawnych, ale też Polskiego Związku Firm Deweloperskich. A tytułem przypomnienia firmy deweloperskie odpowiadają dziś za 97 proc. rynku mieszkaniowego wielorodzinnego, więc też warto byłoby co najmniej wysłuchać nas jako praktyków w tym temacie.

W zamierzeniu projekt dotyczy nałożenia na deweloperów, a także na inne podmioty oferujące sprzedaż nieruchomości powstałych w ramach inwestycji deweloperskich kilku obowiązków. To m.in. obowiązek prowadzenia własnej strony internetowej, na której podawane są ceny od początku rozpoczęcia sprzedaży wraz ze wszystkimi zmianami ich dotyczącymi, a także obowiązek podawania wszystkich składników ostatecznej ceny sprzedaży z uwzględnieniem wszelkich świadczeń pieniężnych, jakie nabywca będzie musiał zapłacić w przypadku zawarcia umowy. Projekt określa też sankcje za nieprzestrzeganie obowiązków wprowadzonych nowelizacją.

Polski Związek Firm Deweloperskich wskazuje na trzy podstawowe błędy popełnione przez ustawodawcę. Pierwszym z nich jest ograniczenie w ustawie wymogu jawności cen do wąskiego katalogu umów, czyli umów sprzedaży. Tymczasem gros kontraktów między deweloperem a nabywcą zawierane jest na etapie przygotowań do budowy budynku, są to więc tzw. umowy deweloperskie. Z badań przeprowadzonych na przykładzie Trójmiasta wynika, że ustawa w kształcie uchwalonym przez Sejm dotyczyłaby zaledwie 10 proc. umów.

– Zwracamy uwagę też na obowiązki w zakresie udzielenia informacji do portalu Dane.gov.pl, przepisy są nieprecyzyjne i nawet Ministerstwo Cyfryzacji, które już kilkukrotnie pytaliśmy o pomoc w interpretowaniu tych przepisów, nie potrafi nam odpowiedzieć – opisuje dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Kolejny element dotyczy kwestii związanej z częściami przynależnymi do lokalu, takimi jak miejsce postojowe, ponieważ ustawa wprowadza obowiązek publikowania również tej części składowej ceny. Ponieważ nabywca nie ma obowiązku nabywać części przynależnej, to w przypadku budynku wielorodzinnego z np. 200 miejscami postojowymi na etapie upublicznienia ceny deweloper powinien podać cenę wszystkich 200 miejsc postojowych. Branża deweloperska sprzeciwia się również przewidzianym w tej ustawie karom za opublikowanie niekompletnej informacji. Zdaniem Bartosza Gussa 10 proc. przychodu dla osoby prowadzącej działalność wydaje się aktem wrogim w stosunku do wybranej grupy zawodowej.

– To, co szczególnie też zaskakuje, jest przejawem wyjątkowego niedbalstwa ustawodawcy, że do tego katalogu deweloperów również dodał wszystkich przedsiębiorców, którzy nabyli kiedyś nieruchomość od dewelopera. Przy czynności odsprzedaży takiego lokalu muszą oni stosować wszystkie przepisy wynikające z tego projektu ustawy, czyli muszą założyć własną stronę internetową, muszą ujawnić cenę wraz z przynależnością, muszą opublikować projekt inwestycyjny takiej nieruchomości – wylicza ekspert. – Czyli np. fryzjer, lekarz, notariusz, który kiedyś kupił taki lokal, również będzie musiał te wszystkie obowiązki wykonać. Na pewno nie była taka intencja ustawodawcy. Ostatnie okienko, które pozostało, aby uratować tę ustawę, to posiedzenie komisji senackiej, do której wysłaliśmy nasze uwagi, i izba wyższa parlamentu.

- Reklama -

Uwagi zgłaszane przez deweloperów na platformie X skomentowała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

– Zrozumieliście, że ustawy o jawności cen mieszkań nie da się zatrzymać. Dlatego na wszelkie sposoby próbujecie ją podważyć. Próbujecie przygotować grunt pod bojkot ustawy pod pretekstem, że jest „dziurawa” – skomentowała minister i dodała. – Mam dla państwa deweloperów dobrą radę: zamiast szukać dziury w całym i wynajdować kolejne preteksty, dlaczego nie możecie ujawniać cen – szykujcie się do stosowania ustawy. Bo ona wejdzie w życie.

Do słów minister Pełczyńskiej-Nałęcz odniósł się w serwisie X Damian Kaźmierczak z Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

– A co, jeśli ta ustawa faktycznie okaże się bublem prawnym i nie spełni pokładanych w niej oczekiwań? Historia pokazuje, że w historii polskiej legislacji na przestrzeni ostatnich 15–20 lat sporo bubli prawnych się zdarzało – podkreślił.

Senacka komisja infrastruktury będzie obradować 13 maja o godzinie 16:00, zaś izba wyższa parlamentu ma w planach zajęcie się projektem już na posiedzeniu, które odbędzie się 14 i 15 maja.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.