niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Rząd promuje projekt local content. Liczy się nie tylko pochodzenie kapitału

Rząd promuje projekt local content. Liczy się nie tylko pochodzenie kapitału

Data publikacji:

Hala produkcyjna polskiej fabryki z pracownikami

Kolejne lata przyniosą w Polsce inwestycje warte setki miliardów złotych w energetyce, infrastrukturze i cyfryzacji. Włączenie zasad local content do polityki zakupowej państwa ma przynosić długoterminowe korzyści dla gospodarki, samorządów, rynku pracy i lokalnych społeczności. Kryteria oceny „krajowości” przedstawione przez Ministerstwo Aktywów Państwowych mają pozwolić systemowo zwiększać udział komponentu krajowego, ale bez wykluczania firm z kapitałem zagranicznym. Kluczowe będzie nie pochodzenie, ale zakorzenienie firm w gospodarce.

– Narodowość kapitału i firm zawsze ma znaczenie, bo oznacza miejsce, w którym przedsiębiorstwa lokalizują centrum swojej działalności, płacą podatki, kogo zatrudniają i z którym krajem są ostatecznie związane. Nie oznacza to jednak autarkii – Polska pozostaje gospodarką otwartą i w dużej mierze nasz wzrost gospodarczy był napędzany współpracą z kluczowymi partnerami – mówi agencji Newseria Aleksander Siemaszko, dyrektor Departamentu Handlu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

W kwietniu 2026 roku Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) uruchomiło projekt „Local content. Z korzyścią dla Polski”, który ma zwiększyć udział krajowych firm w realizacji największych inwestycji, zwłaszcza w energetyce, infrastrukturze i cyfryzacji. Resort chce stworzyć ekosystem gospodarczy, który z jednej strony ułatwi małym i średnim krajowym przedsiębiorstwom, często działającym poza dużymi ośrodkami, włączanie się w łańcuchy dostaw dużych koncernów, a z drugiej będzie premiował koncerny faktycznie zaangażowane w rozwój polskiej gospodarki czy kontrybuujące do społeczeństwa.

– Przed nami ogromne inwestycje, głównie w energetyce, mówimy tutaj o elektrowni atomowej, także w infrastrukturze, gospodarce cyfrowej i zbrojeniach. Należałoby więc odpowiedzieć, na ile ten kapitał ma znaczenie, a na ile chcielibyśmy, żeby środki publiczne, które są wydawane w ramach tych dużych projektów, pozostawały w kraju – mówi Dominik Kopiński, starszy doradca w zespole gospodarki światowej w Polskim Instytucie Ekonomicznym. – Ten problem podejmują ostatnio wytyczne, które 9 kwietnia pojawiły się w przestrzeni publicznej odnośnie do przepisów local content.

Przyjęta przez MAP metodologia zakłada, że „krajowość” podmiotów będzie oceniana na podstawie mierzalnych kryteriów, które obejmują m.in. lokalizację działalności, rezydencję podatkową, zatrudnienie oraz skalę operacji prowadzonych w Polsce. 

– Jeżeli spojrzymy na kryteria local content przygotowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych, zauważymy, że to nie jest tylko kwestia pochodzenia kapitału, ale również zatrudnienia pracowników, tego, gdzie jest centrum działalności i jak wyglądają obroty. Bardzo wiele firm zagranicznych w Polsce budowało nasz kapitalizm, dzieliło się swoim know-how i tak naprawdę ma charakter lokalny, więc sporą część kryteriów lokalności będzie spełniać – ocenia Aleksander Siemaszko.

Jak podkreślił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun na inauguracji projektu, przyjęte rozwiązania nie mają na celu dyskryminacji, ale promocję – wspierają bowiem nie tylko polskie firmy, ale też firmy międzynarodowe, które są głębiej osadzone w naszym kraju. Oznacza to odejście od formalnych kryteriów narodowości kapitału na rzecz oceny faktycznej obecności firm w gospodarce, m.in. poprzez miejsce prowadzenia działalności, zatrudnienie czy płacone podatki. Takie podejście ma pozwolić na systemowe zwiększanie udziału komponentu krajowego bez wykluczania firm z kapitałem zagranicznym.

– Niektórym się wydaje, że podmiotem krajowym jest polska firma, czyli firma rodzima, która powstała w Polsce, ma rezydencję w Polsce oraz polski kapitał. Tymczasem ustawodawcy planują się raczej skoncentrować na podmiocie krajowym, który ma nieco inną specyfikę niż polska firma z polskim kapitałem – wyjaśnia Dominik Kopiński. – Mamy szereg firm zagranicznych, spółek córek, oddziałów, filii zagranicznych korporacji międzynarodowych, które działają w Polsce już od lat, często od 30–35 lat. Mają polską rezydencję, zatrudniają polski personel, który tu odprowadza podatki, płacą ZUS w kraju i mają lokalne łańcuchy dostaw.

– Sednem nie jest to, żeby firma była odbierana jako krajowa, ważne, żeby była odbierana jako firma, która ma właściwą kontrybucję i w sposób odpowiedzialny działa na terenie danego kraju, sprawiając, że jego społeczeństwo i ekonomia kraju mogą się rozwijać – mówi Przemysław Pokorski, dyrektor zarządzający VELUX Polska i Kraje Bałtyckie, producenta okien dachowych.

- Reklama -

Przedstawiciel firmy wziął udział w dyskusji o narodowości biznesu, również w kontekście local content, podczas jednego z paneli na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

– Mamy jasne przeświadczenie o tym, w jaki sposób kontrybuujemy w danym kraju. Oczywiście urodziliśmy się w Danii, ale zamieszkaliśmy w Polsce. Od 36 lat jesteśmy w niej obecni i tu budujemy swój biznes. Polska zawsze była, jest i będzie strategicznym wyborem dla nas, jeżeli chodzi o lokalizację. Obecnie to ponad 3 tys. pracowników, pięć fabryk i ponad 16 mln zł podatku CIT w 2024 roku. Jesteśmy bardzo mocno umocowani w Polsce pod względem infrastruktury i inwestycji. W ostatnich czterech latach zrealizowaliśmy inwestycje o wartości 400 mln zł w infrastrukturę fabryk. Bardzo mocno też inwestujemy w naszych pracowników – wylicza Przemysław Pokorski.

Należące do duńskiego Holdingu VKR Grupa VELUX i spółki siostrzane zatrudniają w Polsce ponad 3,3 tys. osób w pięciu zakładach produkcyjnych. W latach 2022–2025 spółka zainwestowała w Polsce niemal 400 mln zł w rozwój fabryk. Fundacja Villum, będąca częścią fundacji VELUX, przeznaczyła ok. 215 mln zł na projekty społeczne i edukacyjne, wspiera także projekty kulturalne.

– Ostatnim przykładem jest ponad 13 mln zł dofinansowania na remont i rozbudowę Muzeum Powstania Warszawskiego. To pokazuje, w jaki sposób firma kontrybuuje do społeczności i gospodarki danego kraju. Znaczenie ma to, jak działamy i jaki mamy wpływ na gospodarkę oraz społeczność, a nie tylko to, skąd pochodzimy – podkreśla Przemysław Pokorski.

Jak podkreśla rząd, rozwiązania dotyczące local content mają zapewnić, żeby jak największa wartość ekonomiczna związana z realizacją dużych inwestycji pozostała w Polsce. Chodzi m.in. o stabilne miejsca pracy i wpływy podatkowe generowane w ramach realizowanych kontraktów. Local content to także rozwój kompetencji technicznych w mniejszych ośrodkach, wzrost zamówień u lokalnych MŚP i silniejsze budżety samorządów.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.