środa, 21 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Rolnicy czekają na decyzję o dopłatach do zbóż. Protesty z ostatnich tygodni...

Rolnicy czekają na decyzję o dopłatach do zbóż. Protesty z ostatnich tygodni mogą się wkrótce rozlać na cały kraj

Data publikacji:

– Rolnicy protestują w słusznej sprawie i rząd powinien bardzo szybko zasiąść z nimi do stołu, żeby te protesty nie rozlały się na całą Polskę, powodując m.in. utrudnienia w ruchu i codziennym funkcjonowaniu, bo cierpliwość Polaków też jest ograniczona – mówi Monika Piątkowska, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej. Demonstracje, blokady dróg i protesty rolników, którzy sprzeciwiają się wprowadzaniu Europejskiego Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy, trwają od kilku tygodni. Ich sytuację w tej chwili pogarsza na dodatek trudna sytuacja na krajowym rynku zbóż i niskie ceny surowca. Dlatego izby rolnicze apelują do rządu o jak najszybsze uruchomienie dopłat.

Krajowy rynek zbóż boryka się w tej chwili ze sporymi trudnościami. Ceny zbóż pozostają pod silną presją spadkową, co wynika m.in. z cen na rynkach światowych i umiarkowanego popytu ze strony przetwórców, którzy ograniczają zakupy i starają się na razie bazować na wcześniej zawartych kontraktach. W efekcie rolnicy – zwłaszcza większe gospodarstwa – są niechętni, aby sprzedawać ziarno po obecnych, niskich cenach.

– Podaż zboża na polskim rynku w dalszym ciągu jest ograniczona. Rolnicy wstrzymują się ze sprzedażą tego zboża, ponieważ ceny są niesatysfakcjonujące. Rząd zapowiedział dopłaty i wiem, że minister rolnictwa złożył taki wniosek do ministra finansów – co też powoduje, że rolnicy czekają ze sprzedażą ziarna na decyzję, czy będzie system dopłat – mówi agencji Newseria Biznes Monika Piątkowska.

Ograniczona podaż dotyczy zwłaszcza jęczmienia i owsa, a analitycy spodziewają się, że sytuacja poprawi się zapewne dopiero w okolicach wiosny.

– Ta ograniczona podaż ziarna utrzymuje się od dłuższego czasu i wynika m.in. z niskich cen na giełdach światowych, to powoduje również niskie ceny w Polsce. Mówi się, że ceny pszenicy na gospodarstwie wynoszące ok. 500–600 zł czy nawet w porcie na poziomie 900 zł za tonę to nie są wartości, które satysfakcjonują dzisiaj polskich rolników – podkreśla prezeska Izby Zbożowo-Paszowej.

Jak wskazuje, mimo ograniczonej podaży ziarna na rynku w Polsce go nie brakuje, ponieważ rolnicy wciąż mają jeszcze niesprzedane zapasy z poprzedniego sezonu, które w dodatku są wyższe niż średnio zapasy z poprzednich lat. Izba Zbożowo-Paszowa szacuje, że ta nadwyżka wynosi ok. 4 do 6 mln t.

– Trudno tu wskazać precyzyjną wartość, ponieważ ta sprawozdawczość rolnicza u nas nie obowiązuje. I to jest jeden z naszych postulatów: żeby ministerstwo rolnictwa rozwiązało kwestię monitoringu rynku, sprawozdawczości dotyczącej ilości zboża i powierzchni magazynowej. Powinniśmy tu zaproponować system, który pozwoli nam precyzyjnie monitorować rynek, bo w sytuacjach kryzysowych – gdybyśmy chcieli takim kryzysem na ryku zarządzić – to do tego niezbędne są precyzyjne dane. A mamy do czynienia z kolejną trudną sytuacją, żeby nie powiedzieć kryzysową – mówi Monika Piątkowska.

W połowie lutego br. Krajowa Rada Izb Rolniczych – w związku z trudną sytuacją i brakiem stabilizacji na krajowym rynku zbóż – wystąpiła do premiera Donalda Tuska, ministra rolnictwa i rozwoju wsi oraz ministra finansów z wnioskiem o natychmiastowe uruchomienie dopłat do zbóż (a także kukurydzy, mleka, trzody chlewnej, nawozów i paliwa), na zasadach oraz stawkach podobnych do pomocy udzielonej rolnikom w ubiegłym roku.

Od początku lutego w całej Polsce odbywają się demonstracje, blokady dróg i protesty rolników, według których produkcja rolna stała się nieopłacalna. Protestujący sprzeciwiają się przede wszystkim wprowadzaniu Europejskiego Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy, które obniżają konkurencyjność polskiej produkcji rolnej. Na 20 lutego br. rolnicy zapowiedzieli już generalny protest i „marsz na Warszawę” oraz blokadę przejść granicznych między Polską a Ukrainą. W niedzielę pojawiły się w mediach informacje, że termin zostanie przesunięty na 27 lutego.

- Reklama -

– Rząd przede wszystkim powinien usiąść do stołu z rolnikami, którzy protestują – chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie – w słusznej sprawie, ponieważ zapisy Europejskiego Zielonego Ładu obniżą konkurencyjność nie tylko polskiego, ale w ogóle europejskiego rolnictwa. Rozumieją to rolnicy polscy i europejscy, bo jak widzimy, te protesty odbywają się nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach Europy – podkreśla prezeska Izby. – Drugi element, istotny dla rolników, to właśnie uregulowanie relacji handlowych między Polską a Ukrainą, żeby zniwelować zagrożenie niekontrolowanego napływu ukraińskich produktów rolno-spożywczych na nasz rynek. W tej sprawie odbywają się już rozmowy bilateralnie pomiędzy Polską i Ukrainą, aby wypracować porozumienie wprowadzające np. limity na import zboża z Ukrainy. Wypracowanie takiego porozumienia powinno być dzisiaj absolutnym priorytetem dla polskiego rządu.

Konflikt o ukraińskie zboże zaognił się jesienią ub.r., kiedy Komisja Europejska nie przedłużyła embarga na jego eksport do pięciu krajów UE – Rumunii, Bułgarii, Słowacji, Węgier i Polski, która przedłużyła ten zakaz na własną rękę i zdecydowała się utrzymać blokadę. Wywołało to gwałtowną reakcję Ukrainy, która złożyła skargę na Polskę do Światowej Organizacji Handlu. Konflikt o zboże spowodował, że relacje polsko-ukraińskie są w tej chwili napięte, a spór nadal nie został rozwiązany. Według rodzimych rolników Polska – która miała być tylko korytarzem tranzytowym dla ukraińskiego eksportu – okazała się na to nieprzygotowana, przez co zboże z Ukrainy nadal dociera na rodzimy rynek.

– Tranzyt, który przez Polskę idzie czy powinien iść, jest ilościowo dosyć ograniczony. To może spowodować w przyszłości pewne ryzyka, jeżeli zwolnimy przestrzeń na rynkach międzynarodowych, nawet na rynkach Unii Europejskiej, to w te rynki może wejść zboże rosyjskie. Wiemy, że są pierwsze sygnały tego, że Rosjanie zwiększają eksport. To chyba nie jest dzisiaj dobra praktyka – zwraca uwagę Monika Piątkowska. – Tranzyt w mojej ocenie powinien iść, ale powinien być on bardzo precyzyjnie monitorowany, żeby nie było takiego zagrożenia, że to zboże w Polsce zostanie. Powinniśmy z jednej strony pomagać Ukrainie, z drugiej strony nie oddawać pola rosyjskiej pszenicy czy innym gatunkom zbóż.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Rosyjskie ataki hybrydowe mogą wywołać ostrzejszą reakcję NATO. W skrajnym przypadku możliwe jest uruchomienie art. 5

Rosyjskie ataki sabotażowe i cybernetyczne mogą wywołać znacznie ostrzejszą reakcję NATO, w skrajnym przypadku możliwe jest nawet uruchomienie art. 5 traktatu północnoatlantyckiego.

UE chce ułatwić walkę z kryzysem mieszkaniowym. Możliwe ograniczenia najmu krótkoterminowego

Wysokie czynsze, rosnące ceny nieruchomości, wieloletnie oczekiwanie na lokal – to niektóre z problemów, z którymi muszą radzić sobie miliony Europejczyków we wszystkich państwach członkowskich UE.

Profilaktyka znacząco wydłuża życie w zdrowiu. Polacy wciąż jednak unikają lekarzy

39 proc. dorosłych Polaków ma nadwagę, a 21 proc. choruje na otyłość. Nieco ponad 32 proc. zmaga się z nadciśnieniem tętniczym, natomiast niemal 900 tys. osób żyje z nierozpoznaną, a więc nieleczoną cukrzycą – to tylko niektóre z danych z ostatniego…

Większość Polaków zgodna co do zadań szkoły. Ideologiczna wojna toczy się o światopogląd

Zdecydowana większość wyborców czterech ugrupowań politycznych uważa nauczanie praktycznych umiejętności życiowych za ważny cel szkoły – wskazuje raport przygotowany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej.

System kaucyjny po pierwszym roku. Branża podsumowała efekty i wskazała wyzwania

1 października w Warszawie odbyła się konferencja „Kaucja 360 – Efekty, Wyzwania, Perspektywy”, podsumowująca pierwszy rok funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce.

Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak

Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami.

Około 20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

Około 20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka: Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.

Aparat nie musi już być za uchem. Nowy implant daje pacjentom możliwość ukrycia go pod skórą [DEPESZA]

Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą.

O TYM SIĘ MÓWI

Rosyjskie ataki hybrydowe mogą wywołać ostrzejszą reakcję NATO. W skrajnym przypadku możliwe jest uruchomienie art. 5

Rosyjskie ataki sabotażowe i cybernetyczne mogą wywołać znacznie ostrzejszą reakcję NATO, w skrajnym przypadku możliwe jest nawet uruchomienie art. 5 traktatu północnoatlantyckiego.

UE chce ułatwić walkę z kryzysem mieszkaniowym. Możliwe ograniczenia najmu krótkoterminowego

Wysokie czynsze, rosnące ceny nieruchomości, wieloletnie oczekiwanie na lokal – to niektóre z problemów, z którymi muszą radzić sobie miliony Europejczyków we wszystkich państwach członkowskich UE.

Profilaktyka znacząco wydłuża życie w zdrowiu. Polacy wciąż jednak unikają lekarzy

39 proc. dorosłych Polaków ma nadwagę, a 21 proc. choruje na otyłość. Nieco ponad 32 proc. zmaga się z nadciśnieniem tętniczym, natomiast niemal 900 tys. osób żyje z nierozpoznaną, a więc nieleczoną cukrzycą – to tylko niektóre z danych z ostatniego…