wtorek, 8 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Przemoc domowa w Polsce może być większym problemem, niż wskazują na to...

Przemoc domowa w Polsce może być większym problemem, niż wskazują na to statystyki. Coraz więcej ofiar szuka pomocy

Data publikacji:

Przemoc domowa w Polsce może być większym problemem, niż wskazują na to statystyki. Coraz więcej ofiar szuka pomocy

Z oficjalnych statystyk Policji wynika, że w ubiegłym roku trafiło do niej 59 174 wypełnionych formularzy „Niebieskiej Karty – A”, a 86 920 osób doświadczyło przemocy domowej. Jej ofiarami w przeważającej części są kobiety i dzieci, a eksperci podkreślają, że jest to problem dotyczący nie tylko środowisk patologicznych, ale również z pozoru normalnych domów. Ogólnopolską dyskusję na ten temat wywołała premiera filmu „Dom dobry”, po którym zwiększyła się liczba wiadomości i telefonów kierowanych do poradni oraz na infolinię Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”.

„Dom dobry” to film w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, który pojawił się na ekranach polskich kin 7 listopada. Opowiada historię kobiety, która poznaje idealnego mężczyznę i zakłada z nim rodzinę. Ich wspólny dom – w którym z pozoru nic nie brakuje – szybko staje się pełen przemocy. 30 listopada br. Warner Bros. Pictures podało, że produkcję zobaczyło 2 mln widzów.

Jeszcze przed premierą filmu „Dom dobry”, kiedy były pokazywane jedynie jego fragmenty w mediach społecznościowych, zaobserwowaliśmy wzrost zarówno maili pisanych bezpośrednio do pogotowia „Niebieska Linia”, ale i połączeń, które odbieraliśmy. Do dziś ten wzrost się utrzymuje – mówi agencji Newseria Agnieszka Gołębiewska, koordynatorka programu dla osób doznających przemocy w Stowarzyszeniu na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”.

Po emisji filmu odnotowano wzrost liczby kontaktów z organizacjami pomocowymi. Poradnie otrzymują o 50 proc. więcej wiadomości mailowych, a dyżurujący na infolinii Ogólnopolskiego Pogotowia „Niebieska Linia” – prowadzonego przez stowarzyszenie jako zadanie zlecone przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom – odbierają o 40 proc. więcej połączeń. Dla wielu osób film stał się momentem rozpoznania i impulsem do wyciągnięcia ręki po pomoc.

Film „Dom dobry” wzbudza mnóstwo emocji i pokazał bardzo dużo mechanizmów przemocy. Widzowie mieli okazję przyjrzeć się temu, co widzą na ekranie, i być może się dowiedzieć, na czym polegają zachowania przemocowe. Część z nich zapewne zobaczyła w nim siebie albo swoich bliskich – uważa Agnieszka Gołębiewska. – Film stał się też impulsem do tego, żeby przestać ignorować zjawisko – zarówno dla osób doznających przemocy, jak i jej świadków. Coraz więcej osób zgłasza się bowiem i pyta, jak może pomóc swoim bliskim. Myślę również, że film stał się katalizatorem rozmów o przemocy w przestrzeni publicznej oraz w sytuacjach prywatnych.

Jak wynika z raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę „Diagnoza przemocy wobec dzieci w Polsce” z 2023 roku, 79 proc. ankietowanych w wieku 11–17 lat przynajmniej raz w życiu doświadczyła przemocy lub zaniedbania. Ponad połowa zetknęła się z tym w roku poprzedzającym badanie. Ponadto ze statystyk Policji wynika, że wśród prawie 87 tys. osób, które doznały przemocy domowej w 2024 roku, ponad 25,7 tys. to małoletni.

Październikowy raport z badania „Czy przemoc ma płeć i status społeczny? Społeczne postawy, przekonania i reakcje wobec przemocy w bliskich relacjach”, zrealizowanego przez Experience Institute na zlecenie Fundacji Feminoteka i Warner Bros., pokazuje z kolei, że 26 proc. Polaków doświadczyło w swoim życiu przemocy domowej. Dotyczy to co trzeciej kobiety i co piątego mężczyzny. Jedna trzecia osób badanych zna kogoś z najbliższego otoczenia, która doświadczyła przemocy. Jednocześnie tylko połowa z nich zdecydowała się w jakiś sposób zareagować. Druga połowa albo pozostała bierna (26 proc.), albo nie chce o tym mówić (22 proc.).

Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie niebezpiecznym momentem bywa próba zakończenia toksycznego związku, gdy ryzyko eskalacji agresji ze strony sprawcy rośnie. Tragicznym tego przykładem jest głośna sprawa Agnieszki Osesik z Legnicy, która mimo zgłaszania policji gróżb ze strony byłego partnera nie doczekała się skutecznej ochrony.

Większość dorosłych Polaków postrzega przemoc domową jako poważny i systemowy problem, a nie wyłącznie prywatną sprawę. Jednocześnie blisko co siódmy respondent przyjmuje stanowisko pośrednie – nie uznaje przemocy za sprawę wyłącznie „domową”, ale też nie postrzega jej jednoznacznie jako przestępstwa.

– Od pokoleń funkcjonowało przekonanie, że brudy pierze się we własnym domu, że trzeba sprawy rozwiązywać w rodzinie. Dopiero od 30 lat – mówię dopiero, bo to jest naprawdę krótki czas – mamy edukację, profilaktykę, interwencję w zakresie przeciwdziałania przemocy domowej. Za tym idzie pewna zmiana, natomiast te przekonania nadal są bardzo żywe – podkreśla koordynatorka programu dla osób doznających przemocy. – Osoby, które doświadczają przemocy, są często w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza właśnie w domach „dobrych”. Dlatego tam tabu jest przemoc psychiczna.

- Reklama -

Z badania „Czy przemoc ma płeć i status społeczny?” wynika, że 15 proc. Polaków łączy przemoc domową z niskim statusem społecznym. Stereotyp więc istnieje, jednak jesteśmy coraz bardziej świadomi, że jest to problem, który może dotknąć każdą rodzinę.

– Zjawisko przemocy niestety jest dosyć powszechne. Jednocześnie trudno oszacować poziom niezdeklarowanej, niezarejestrowanej przemocy. Statystyki instytucji publicznych czy organizacji pomocowych, takich jak nasza, pokazują, że zdecydowanie rośnie poziom wsparcia, czyli więcej osób zgłasza się po wsparcie do organizacji. To nie świadczy być może o zwiększeniu się skali zjawiska. Raczej oznacza to, że edukacja i wiedza na ten temat powodują, że ludzie chętniej sięgają po pomoc i przestają milczeć – podkreśla Agnieszka Gołębiewska.

Jak zaznacza, od lat najczęściej zgłaszana jest przemoc psychiczna, następnie fizyczna, ekonomiczna, zaniedbanie i przemoc seksualna.

– To są jednak statystyki, które mówią wyłącznie o tym, co rozpoznała osoba doświadczająca przemocy i o czym była gotowa powiedzieć, więc one mogą się różnić od rzeczywistości – zastrzega ekspertka. – Na pewno obserwujemy wzrost przemocy za pośrednictwem nowoczesnych technologii, czyli przez internet, aplikacje śledzące, podsłuchujące, prowadzące do kontroli cyfrowej. Nie jest powiedziane, że tej przemocy jest więcej, ale na pewno zwiększa się świadomość, że za pośrednictwem takich narzędzi można również stosować przemoc psychiczną.

Jak podaje Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU), przykładami cyberprzemocy mogą być m.in.: uporczywe wysyłanie wiadomości i gróźb, śledzenie aktywności online, publikowanie przerobionych zdjęć w social mediach, tworzenie fałszywych profilów czy rozsyłanie kompromitujących materiałów.

Stowarzyszenie na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” przypomina, że w ubiegłym roku w Polsce otwarto ponad 59,1 tys. procedur „Niebieskiej Karty”, co oznacza średnio 170 dziennie i około sześciu na godzinę. Jest to procedura uruchamiana w sytuacji podejrzenia przemocy domowej, która ma zapewnić bezpieczeństwo i wsparcie osobie krzywdzonej. W ogólnej liczbie formularzy 51,8 tys. stanowiły nowe, a 7,3 tys. – zgłaszające kolejne przypadki tego zjawiska.

– Największą barierą w korzystaniu z procedury „Niebieskiej Karty” jest obawa przed wejściem obcych osób w życie rodziny, przed tym, że procedura nie przyniesie oczekiwanego efektu. Osoby doznające przemocy boją się też, że jeżeli zgłoszą występowanie zjawiska w domu, będą musiały się mierzyć z zemstą osoby stosującej przemoc – tłumaczy Agnieszka Gołębiewska. – Ważną barierą, zwłaszcza w sytuacji wspólnego zamieszkiwania osoby doznającej i stosującej przemoc, jest sam fakt bycia pod jednym dachem, czyli obawa dotycząca odcięcia od zasobów finansowych i braku dachu nad głową. Często więc zanim osoba podejmie decyzję o złożeniu zawiadomienia, to ma mnóstwo obaw związanych z tym, że jej obecna sytuacja może ulec pogorszeniu po rozpoczęciu procedury.

Badanie Fundacji Feminoteka pokazuje, że 47 proc. ankietowanych zgłosiłoby się na policję po pomoc, jeśli doznałoby przemocy domowej. Na drugim miejscu znalazła się rodzina, przyjaciele i partner (18 proc.), a na trzecim – instytucje społeczne i organizacje pozarządowe (10,8 proc.).

– „Niebieska Karta” nadal jest postrzegana jako narzędzie kary, a nie jako jedyne właściwie narzędzie zapewniające bezpieczeństwo rodzinie – dodaje ekspertka. – Często te obawy wynikają z prawdziwych doświadczeń, bo w zespołach interdyscyplinarnych czy grupach diagnostyczno-pomocowych oczekiwania skierowane są głównie wobec osoby doznającej przemocy, a nie wobec osób ją stosujących. Osoby działające w systemie czasami nie mają takiej wiedzy, żeby przygotować jak najlepszy plan pomocowy, bardzo indywidualny, obejmujący zarówno gotowość, tempo, jak i potrzeby osoby doznającej przemocy.

Jak podkreśla, wraz z rosnącą skalą zgłoszeń przypadków przemocy potrzebna jest również większa liczba osób, które mogą w takiej sytuacji pomóc. Braki kadrowe to bowiem jeden z najpoważniejszych systemowych problemów.

– Nadal brakuje specjalistów w tym zakresie i możliwości finansowych, żeby te osoby szkolić. Brakuje też stabilnego finansowania programów i instytucji pomocowych w zakresie przeciwdziałania przemocy domowej – podkreśla koordynatorka programu dla osób doznających przemocy. – Większa liczba stanowisk, czyli zwiększenie finansowania na Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”, zdecydowanie poprawiłoby też jakość życia osób krzywdzonych, bo wtedy jesteśmy w stanie pomagać 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Mamy zasoby i kompetencje do tego, żeby zwiększyć nasze moce przerobowe.

W październiku 2025 roku dyżurujący w Pogotowiu „Niebieska Linia” przeprowadzili 1987 rozmów, a większość z nich, czyli 1804, za pośrednictwem infolinii 800-120-002 w godzinach pracy konsultantów psychologicznych. 

– Braki kadrowe najmocniej dotykają Policję, która jest bardzo ważnym punktem systemu w kontekście pracy z osobą stosującą przemoc i monitorowania bezpieczeństwa rodziny. Oprócz tego brakuje szkolenia policjantów, prokuratorów, sędziów, ponieważ bardzo często dochodzi do mylenia agresji z przemocą. Potrzebują oni wiedzy, żeby znać mechanizmy przemocy i właściwie odczytywać zachowania osób doznających przemocy w czasie chociażby spraw sądowych – alarmuje Agnieszka Gołębiewska.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

„Proszę o ożywienie męża. Z góry dziękuję”. Ten poruszający trend podbija polski internet

W internetowych grupach poświęconych sztucznej inteligencji Polacy masowo proszą o „ożywienie" zdjęć zmarłych bliskich. Krótkie animacje, na których babcia znów się uśmiecha, dla jednych są wzruszającą pamiątką, dla innych niebezpieczną pułapką w żałobie.

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Trzylatek zabrał kluczyki, uruchomił audi i odjechał. Niecodzienna interwencja na Śląsku

W Lędzinach na Śląsku trzyletni chłopiec zabrał rodzicom kluczyki, samodzielnie uruchomił audi z manualną skrzynią biegów i przejechał około 20 metrów, po czym uderzył w przydrożną skrzynkę techniczną. Dziecku nic się nie stało, ale sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Taco Bell wraca do Polski po 33 latach. Pierwsze restauracje otworzą się jeszcze w tym roku

Amerykańska sieć Taco Bell wraca do Polski po ponad trzech dekadach. Grupa AmRest zapowiada otwarcie pierwszych restauracji jeszcze w czwartym kwartale tego roku, a w ciągu trzech lat sieć ma być obecna w największych polskich miastach.

Grzybiarze ruszyli do lasów, a tam nowy gość zza oceanu. „Amerykanin” pojawia się coraz częściej

W polskich lasach trwa apogeum grzybobrania. Obok borowików i koźlarzy grzybiarze coraz częściej znajdują złotoborowika wysmukłego, przybysza z Ameryki Północnej, którego zbieracze ochrzcili mianem "Amerykanina". Grzyb jest jadalny i do złudzenia przypomina prawdziwka.

Piotr Zelt: Nie jestem influencerem. Staram się koncentrować na swoim zawodzie i nie chciałbym się rozdrabniać

Aktor zdaje sobie sprawę z tego, że coraz częściej od artystów oczekuje się nie tylko talentu i atrakcyjnych projektów zawodowych, ale także regularnej obecności w social mediach,...

Ponad 4 tys. wypadków w gospodarstwach rolnych. Rusza wielka akcja filmowa na polskiej wsi

W pierwszym półroczu 2026 roku KRUS odnotowała 4284 zdarzenia wypadkowe przy pracy rolniczej. To o 3 proc. mniej niż rok wcześniej, ale problem nadal...

Łączność satelitarna nową bronią na polu walki. Europa szuka odpowiedzi na potęgę Starlinka

Globalna przepustowość satelitarna stopniowo wzrasta od 2022 roku, czyli od wybuchu wojny w Ukrainie. Jak podkreślają eksperci, jest to wynik coraz większego zapotrzebowania na...

Projektant wnętrz przestaje być luksusem. Polacy mogą bezpłatnie skorzystać z pomocy profesjonalistów

63 proc. Polaków przyznaje, że skorzystałoby z bezpłatnej pomocy profesjonalnego projektanta wnętrz. Jednocześnie 52 proc. oczekuje od niego poznania swoich potrzeb i stylu życia, 51...

Kolejny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zaczęło się od zderzenia z owcą, w pojazd uderzyła ciężarówka

Polski autokar z 53 pielgrzymami uczestniczył w nocnym wypadku na drodze numer 86 w zachodniej części Węgier. Osiem osób odniosło lekkie obrażenia. To drugie zdarzenie z udziałem polskiego autokaru na Węgrzech w ciągu trzech tygodni.

Sprzątała garaż po pradziadku i znalazła wojenny arsenał. 19-latka przyniosła granat prosto na komendę

19-latka ze Świdnika porządkowała garaż po zmarłym pradziadku i natrafiła na setki sztuk amunicji oraz granat ręczny z czasów II wojny światowej. Znalezisko przyniosła prosto na komendę. Policja tłumaczy, dlaczego to bardzo zły pomysł.

O TYM SIĘ MÓWI

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Taco Bell wraca do Polski po 33 latach. Pierwsze restauracje otworzą się jeszcze w tym roku

Amerykańska sieć Taco Bell wraca do Polski po ponad trzech dekadach. Grupa AmRest zapowiada otwarcie pierwszych restauracji jeszcze w czwartym kwartale tego roku, a w ciągu trzech lat sieć ma być obecna w największych polskich miastach.