poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Przed Europą wiele lat zwiększonych wydatków na zbrojenia. To obciąży krajowe budżety

Przed Europą wiele lat zwiększonych wydatków na zbrojenia. To obciąży krajowe budżety

Data publikacji:

Przed Europą wiele lat zwiększonych wydatków na zbrojenia. To obciąży krajowe budżety

– Bezpieczeństwo militarne trzeba finansować bezpiecznie, uwzględniając bezpieczeństwo finansów publicznych, bezpieczeństwo ekonomiczne – mówi dr Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych. Proponowane przez KE poluzowanie reguły fiskalnej pozwalającej na mocniejsze zadłużanie się rządów to zdaniem ekonomistów krok we właściwym kierunku, ale skuteczny na krótką metę. W dłuższej perspektywie konieczne jest wspólne unijne finansowanie, np. w ramach nowego budżetu UE, i wspólne programy zbrojeniowe, a także szukanie kapitału na rynkach finansowych.

– Od strony finansów publicznych nie można oprzeć budowania bezpieczeństwa militarnego, czyli wzmocnienia modernizacji Sił Zbrojnych, wyłącznie na zadłużeniu. W krótkim okresie można się posiłkować długiem, ale tak naprawdę trzeba zapewnić trwałe źródła finansowania, czyli, po pierwsze, przejrzeć wydatki i ustawić priorytety, zrezygnować z wydatków, które nie są w tym momencie konieczne, i stworzyć przestrzeń na wydatki obronne. Po drugie, trzeba korzystać ze środków europejskich. Dobrze, że powstają nowe instrumenty i trzeba walczyć w Unii Europejskiej, żeby to instrumentarium było jak największe, żeby budować to bezpieczeństwo na poziomie europejskim. Dopiero na trzecim miejscu trzeba szukać być może nowych podatków. Na pewno nie wolno ich obniżać – wymienia w rozmowie z agencją Newseria dr Sławomir Dudek.

– Wydaje mi się, że pierwszym źródłem finansowania, także w Polsce, powinny być skoordynowane wydatki zbrojeniowe w Europie, czyli powinniśmy korzystać ze wspólnych środków, ale też ze wspólnych dostaw, ze wspólnych zamówień publicznych na sprzęt, ale też potem na infrastrukturę, na wszystko, co będzie potrzebne do tego, żeby w sposób skuteczny odstraszyć. Bo o to tak naprawdę chodzi – żeby odstraszyć ewentualną agresję, w naszym przypadku oczywiście chodzi o Rosję i Białoruś – mówi Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej.

W marcu Komisja Europejska przedstawiła Białą księgę w sprawie obronności europejskiej – Gotowość 2030. Wskazuje ona, jak zbudować silną bazę przemysłową sektora obronnego, jak dokonywać dużych inwestycji w obronność, jak zamawiać systemy obronne i budować gotowość europejskiego przemysłu obronnego. KE opublikowała też projekt rozporządzenia ustanawiającego SAFE Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (Security Action for Europe). O dofinansowanie z SAFE będzie się mogło – co do zasady – ubiegać wspólnie kilka państw członkowskich, a przez pierwszy rok obowiązywania rozporządzenia także pojedyncze państwo. Na zakup amunicji, artylerii, dronów czy systemów antydronowych będzie można pozyskać pieniądze ze 150 mld euro nisko oprocentowanych unijnych pożyczek. Umowę pożyczki będzie można zawrzeć na okres maksymalnie 45 lat. Państwa członkowskie sporządzające plan będą mogły wystąpić o zaliczkę w wysokości do 15 proc.

– Propozycje Komisji Europejskiej dotyczące finansowania wydatków obronnych są złożone. Z jednej strony Komisja Europejska umożliwiła ponoszenie większych wydatków przez kraje, czyli zmodyfikowano trochę reguły europejskie dotyczące deficytu i kraje o wyższych wydatkach mogą przekroczyć deficyt. Ale to jest krótkotrwałe rozwiązanie, to jest takie wyciągnięcie baterii z wagi, czyli nie mierzymy, nie pokazujemy, ale przecież dług rośnie, daje elastyczność, ale nie można bazować na tym strategii inwestowania – podkreśla dr Sławomir Dudek.

Jak poinformowało 5 maja Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, do tej pory 12 państw członkowskich złożyło do KE pisemny wniosek o uruchomienie krajowej klauzuli w ramach pakietu ReArm Europe Plan/Gotowość 2030. Są to Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Niemcy, Grecja, Węgry, Łotwa, Polska, Portugalia, Słowacja i Słowenia. Oczekuje się, że dodatkowe wnioski zostaną złożone na późniejszym etapie, ponieważ kilka państw członkowskich wyraziło zainteresowanie skorzystaniem z tej klauzuli. Uruchomienie krajowej klauzuli wyjścia zapewnia państwom członkowskim dodatkową przestrzeń budżetową na zwiększenie wydatków na obronność, przy jednoczesnym zachowaniu zgodności z regułami fiskalnymi UE. Aby zapewnić stabilność budżetową w średnim okresie, odchylenie od zalecanej ścieżki wydatków netto zostanie ograniczone do maksymalnie 1,5 proc. PKB dodatkowych wydatków na obronność na każdy rok uruchomienia do 2028 roku.

– Trwa dyskusja, jak wykorzystać ten standardowy budżet Unii Europejskiej i być może tam wykroić pewne środki budżetowe. Moim zdaniem to jest bardzo dobry kierunek i Polska powinna zabiegać w Brukseli, namawiać inne kraje, żeby tworzyć wspólne instrumenty, bo tylko wspólnie w sojuszu da się zapewnić odpowiednie finansowanie i odstraszyć agresora – mówi prezes Instytutu Finansów Publicznych.

– Choć pierwszym źródłem finansowania, na które powinniśmy liczyć, są źródła europejskie, to nie jest możliwe, żeby taki nagły, szybki przyrost wydatków na zbrojenia odbywał się bez udziału przyrostu długu publicznego. To ma nawet uzasadnienie pewnego rodzaju. Dozbrojenie Polski to wydatek, który ma zapewnić bezpieczeństwo i stabilność Polsce na długie lata, czyli jest pewne uzasadnienie, żeby zadłużać także przyszłe pokolenia, bo temu będzie ten przyrost długu służył – podkreśla Ludwik Kotecki. – Jednak w dłuższym czy w średnim okresie powinniśmy szukać stabilnych źródeł finansowania takiego rodzaju wydatków. Tutaj mamy oczywiście do dyspozycji stronę dochodową, stronę wydatkową budżetu, ale także środki prywatne. Uważam, że tutaj powinniśmy stworzyć takie zachęty, takie mechanizmy, żeby użyć środków prywatnych, żeby to były projekty bankowalne, czyli żeby można było je finansować także kredytami czy na rynku kapitałowym.

Przed scenariuszem nadmiernego zadłużenia przyszłych pokoleń przestrzega główny ekonomista i prezes IFP.

- Reklama -

– To, po pierwsze, nie jest bezpieczne, nie zapewni nam bezpieczeństwa militarnego, a po drugie, tamto pokolenie przyszłe zapłaci wysokim długiem i nie będzie pieniędzy na inne usługi publiczne, nie będzie na ochronę zdrowia i edukację – mówi dr Sławomir Dudek.

Polska już w 2024 roku przeznaczyła na wydatki obronne 4 proc. PKB z własnego budżetu, a w 2025 roku wydatki te mają wzrosnąć do 4,7 proc. PKB. Zwiększone nakłady na obronność w Europie to przede wszystkim wynik agresji Rosji na Ukrainę, ale także sygnałów płynących z USA. Na lutowej konferencji bezpieczeństwa w Monachium wiceprezydent J.D. Vance w tonie dalekim od oczekiwanego ze strony sojusznika zarzucił Europie ograniczanie demokracji w swoich krajach, zamiast skupić się na obronie przed zakusami Rosji. Zaznaczył, że Europa musi odegrać większą rolę w kształtowaniu swojej własnej przyszłości, podczas gdy Ameryka zamierza się skupić na obszarach świata, gdzie niebezpieczeństwo jest największe.

– Ze Stanów Zjednoczonych poszedł silny sygnał, że Europa jednak powinna także odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo brać na siebie. I wydaje mi się, że rzeczywiście Europa – nie tylko Unia Europejska, bo przecież Wielka Brytania jest bardzo aktywna, Norwegia – widzi potrzebę wydawania więcej na to zbrojenie – ocenia członek Rady Polityki Pieniężnej. – Niestety przez wiele lat, może nawet dekad, sektor zbrojeniowy był niedoinwestowany, on jest niedorozwinięty i teraz trzeba rzeczywiście tych nakładów więcej i też na wiele lat. Niestety czeka nas wiele, wiele lat dodatkowych wydatków na to, żeby potencjał zbrojeniowy w Europie się pojawił, urósł i rzeczywiście zapewniał stabilnie dostawę ewentualnego sprzętu.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.