Nawet 58 proc. polskiego rynku e-papierosów może znajdować się w szarej strefie. Zdaniem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców do rozwoju nielegalnej sprzedaży przyczyniły się m.in. obowiązujące przepisy akcyzowe, w tym 40-złotowa akcyza od wymiennych wkładów. Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym ma znieść tę opłatę i ograniczyć unikanie podatków poprzez sprzedaż e-papierosów na części. Przedsiębiorcy przekonują, że zmiany pozwolą zwiększyć legalną sprzedaż i zapewnić firmom równe warunki konkurencji. Apelują do prezydenta o podpisanie ustawy.
Uchwalona we wrześniu nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, przygotowana przez Ministerstwo Finansów (projekt UD363), przewiduje zniesienie 40-złotowej akcyzy na wymienne wkłady do e-papierosów. Jednocześnie akcyzą mają zostać objęte urządzenia zasilająco-sterujące, także te bez grzałki, które dotychczas mogły być sprzedawane bez akcyzy. Stawka podatku na urządzenia do waporyzacji i zestawy ich części ma wzrosnąć z 40 do 50 zł za sztukę, a na płyny do e-papierosów – z 1,44 zł za mililitr w 2026 roku do 2,20 zł od 1 stycznia 2027 roku, zamiast wcześniej planowanych 1,80 zł.
– Kluczowe jest zniesienie 40-złotowej akcyzy na wymienne wkłady – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Według danych Centrum Monitorowania Rynku od września do grudnia 2025 roku sprzedaż detaliczna wybranych kategorii e-papierosów spadła o 90–99 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. W lipcu 2025 roku weszły w życie przepisy rozszerzające akcyzę na urządzenia do waporyzacji i zestawy ich części. Opodatkowaniem objęto także określone wyroby wykorzystywane w papierosach elektronicznych, w tym wymienne wkłady. Kolejna zmiana nastąpiła na początku 2026 roku, kiedy stawka akcyzy na płyny do e-papierosów wzrosła z 0,96 zł do 1,44 zł za mililitr.
– Wprowadzono absolutnie prohibicyjną stawkę za wkład w wysokości 40 zł, która praktycznie zlikwidowała legalny rynek e-papierosów. Dokładnie 58 proc. rynku to są nielegalne wyroby, sprzedawane w ten sposób, że oddzielnie sprzedaje się różnego rodzaju akcesoria i wkłady do e-papierosów, dzięki czemu nie płaci się żadnych podatków – wskazuje prezes ZPP. – Małe i średnie przedsiębiorstwa oraz koncerny tytoniowe chcą uczciwie działać na tym rynku i mieć zasady równej konkurencji. Trudno jest działać na rynku, na którym jedni chcą płacić podatki i działają legalnie, a drudzy działają nielegalnie i nie płacą żadnych podatków. Wtedy konkurowanie jest niemożliwe.
Na polski rynek trafiają także e-papierosy sprowadzane spoza Unii Europejskiej, w tym produkty sprzedawane z naruszeniem przepisów podatkowych. Według Krajowej Administracji Skarbowej w pierwszej połowie 2026 roku przeprowadzono ponad 1,2 tys. kontroli dotyczących obrotu e-papierosami i płynami do ich napełniania. Zabezpieczono 424,4 tys. e-papierosów i ponad 6,7 mln ml płynów.
Zobacz również:
BIZNES · 13.10.2026Polskie innowacje medyczne walczą o globalny sukces. Krajowy sektor healthtech skupia już 13 proc. start-upów– Na pewno nowe przepisy będą dużo bardziej skuteczne niż te obecne. Generalnie z tymi chińskimi e-papierosami, które są tutaj masowo sprowadzane, nikt w Europie sobie do końca nie poradził, natomiast można to znacząco ograniczyć – ocenia Cezary Kaźmierczak.
Większość nowych przepisów ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia ustawy, ale przedsiębiorcy będą mieli trzy miesiące na dostosowanie się do zmienionych zasad. Wyjątkiem jest podwyższona stawka akcyzy na płyny do e-papierosów, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Nowelizację przyjęły Sejm i Senat, a ustawa trafiła do podpisu prezydenta. W sejmowym głosowaniu przeciwko zmianom opowiedziało się tylko 21 posłów. Nowe przepisy popierają organizacje przedsiębiorców, które liczą na ograniczenie nielegalnego handlu e-papierosami i wyrównanie warunków konkurencji na rynku.
– Tę ustawę popierają wszystkie duże organizacje pracodawców i wszystkie firmy działające legalnie, które sprzedają e-papierosy. Dlatego apelujemy do pana prezydenta, żeby podpisał tę ustawę, bo to jest w interesie i państwa, i w interesie legalnie działających podmiotów – podkreśla Cezary Kaźmierczak.
Źródło: Newseria









