wtorek, 8 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Monitoring lasów pozostaje w gestii państw członkowskich. Nie powstanie unijny system gromadzenia...

Monitoring lasów pozostaje w gestii państw członkowskich. Nie powstanie unijny system gromadzenia danych na temat stanu obszarów leśnych

Data publikacji:

Gęsty las jako symbol unijnego monitoringu obszarów leśnych

Odrzucenie przez Parlament Europejski projektu monitorowania lasów wywołało debatę o przyszłości jednego z najważniejszych sektorów polskiej gospodarki. Europosłowie z Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że krajowa gospodarka leśna, kluczowa dla przemysłu meblowego, powinna pozostać w gestii państw członkowskich.

 Gospodarka lasami powinna być zarządzana na poziomie poszczególnych państw. Polska akurat ma tutaj jedną z najlepszych gospodarek leśnych nie tylko w Europie, ale i na świecie. Mamy setki lat tradycji, to jest wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie, często w rodzinach leśniczych. To jest jeden z największych wkładów w krajowe PKB w całej Unii Europejskiej. Co więcej, to produkty kluczowe dla sektora przemysłu meblowego, który również jest jednym z najbardziej konkurencyjnych w Europie. Pozbawianie nas tego wszystkiego byłoby uderzeniem w żywotne interesy naszego państwa – przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Patryk Jaki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

W październiku Parlament Europejski odrzucił projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej dotyczący monitorowania lasów w krajach UE. Propozycja zakładała obowiązek przekazywania do Brukseli szczegółowych danych na temat stanu lasów, ich struktury, bioróżnorodności oraz planów zarządzania. Według Komisji Europejskiej taka platforma miała ułatwić ocenę wpływu suszy, pożarów, burz czy plagi szkodników – zjawisk, które w ostatnich dekadach stały się znacznie bardziej odczuwalne w lasach. Według Europejskiej Agencji Środowiska (EEA, European Environment Agency) w 2023 roku ponad 52 tys. km kw. lasów i terenów leśnych w UE wykazało silny spadek produktywności związany ze stresem wodnym – to wartość znacząco przekraczająca średnie z wcześniejszych lat. W wielu regionach rośnie także liczba szkód powodowanych przez szkodniki, co zwiększa zapotrzebowanie na precyzyjną ocenę kondycji drzewostanów.

Lasy zajmują dziś około 40 proc. powierzchni Unii, a brak wspólnego, porównywalnego systemu danych wskazano w strategii leśnej UE 2030 jako jedno z głównych wyzwań. Komisja Europejska w uzasadnieniu projektu podkreślała, że państwa członkowskie miałyby zachować pełną kontrolę nad gospodarką leśną, a wspólny system danych umożliwiłby szybszą reakcję na zjawiska ekstremalne. Przeciwnicy wskazywali jednak, że w praktyce projekt otwierał drogę do centralizacji polityki leśnej kompetencji, która zgodnie z traktatami należy do państw członkowskich.

 To szukanie jakichkolwiek pretekstów niemerytorycznych. Nie potrafiono w żadnym z dokumentów wskazać, jakimi konkretnie kompetencjami lepszymi niż te, które mamy w Polsce, dysponują urzędnicy unijni. Bardzo się więc cieszę, że poprzez naszą inicjatywę i aktywność ten projekt upadł – ocenia Patryk Jaki.

Posłowie – zarówno w komisjach parlamentarnych, jak i na posiedzeniu plenarnym – odrzucili projekt, wskazując m.in. na ryzyko powielania istniejących krajowych systemów, wzrost kosztów administracyjnych i biurokracji oraz brak jasności co do zakresu przekazywanych danych. Jak argumentowali, państwa członkowskie już dziś prowadzą rozbudowane inwentaryzacje wieloletnie i korzystają z narzędzi satelitarnych do monitoringu lasów. Część europosłów obawiała się, że przyjęcie projektu i pełna unifikacja metod nie uwzględniałyby regionalnych różnic w strukturze siedlisk i modelach gospodarki leśnej.

Zapisy traktatowe mówią zupełnie wprost, że lasy to jest kwestia tylko i wyłącznie kompetencji narodowych, więc to, co miało miejsce w Unii Europejskiej, to była próba nielegalnego, wbrew traktatom, przejęcia nieswoich kompetencji – ocenia europoseł PIS, współprzewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim.

Posłowie do PE z EKR mówią o próbie kolejnej nadregulacji tego sektora. Jak podkreślają, branża drzewna już sygnalizuje trudności wynikające z wielu nakładających się regulacji środowiskowych. Na te problemy zwróciła uwagę wizyta Komisji Petycji PE w austriackich regionach alpejskich i rozmowy z przedsiębiorcami z lokalnego sektora drzewnego.

– W Austrii przedsiębiorcy żalili się, że prawdopodobnie przy takich celach polityki klimatycznej będą musieli niestety rozwiązywać swoje firmy, bo grozi im upadek – wskazuje Bogdan Rzońca, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczący Komisji Petycji w PE. – Jeśli nie będziemy kupować dla rodzimego przemysłu drzewnego drewna z lasów europejskich, to drewno będzie napływać z Ameryki Południowej albo z innych części świata i nastąpi upadek tego ważnego sektora w Unii Europejskiej. Uważamy, że da się pogodzić i ochronę przyrody, i funkcjonowanie przemysłu drzewnego. Dzisiaj w Polsce mamy do czynienia z taką sytuacją, że miliony kubików drewna gniją, a mogłoby to być przekazane do przedsiębiorców, którzy kupują bardzo drogie drewno. Ale ekolodzy, np. w rządzie, uważają, że tak jest lepiej. Z tych błędów trzeba się wydostać, bo cała polityka klimatyczna paraliżuje i przemysł, i gospodarkę leśną, i różne obszary inwestycyjne.

- Reklama -

Jak podkreśla, do tego dochodzi jeszcze kwestia ryzyka związanego z nadmierną ochroną dzikich zwierząt, w tym wilka. Europoseł za pozytywną zmianę uznaje przegłosowane na początku maja przez Parlament Europejski propozycje KE w tej sprawie. Dają one państwom członkowskim większą elastyczność w zarządzaniu populacjami wilków, aby zminimalizować ich wpływ na terenie Unii i poprawić współistnienie z ludźmi.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

„Proszę o ożywienie męża. Z góry dziękuję”. Ten poruszający trend podbija polski internet

W internetowych grupach poświęconych sztucznej inteligencji Polacy masowo proszą o „ożywienie" zdjęć zmarłych bliskich. Krótkie animacje, na których babcia znów się uśmiecha, dla jednych są wzruszającą pamiątką, dla innych niebezpieczną pułapką w żałobie.

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Trzylatek zabrał kluczyki, uruchomił audi i odjechał. Niecodzienna interwencja na Śląsku

W Lędzinach na Śląsku trzyletni chłopiec zabrał rodzicom kluczyki, samodzielnie uruchomił audi z manualną skrzynią biegów i przejechał około 20 metrów, po czym uderzył w przydrożną skrzynkę techniczną. Dziecku nic się nie stało, ale sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Taco Bell wraca do Polski po 33 latach. Pierwsze restauracje otworzą się jeszcze w tym roku

Amerykańska sieć Taco Bell wraca do Polski po ponad trzech dekadach. Grupa AmRest zapowiada otwarcie pierwszych restauracji jeszcze w czwartym kwartale tego roku, a w ciągu trzech lat sieć ma być obecna w największych polskich miastach.

Grzybiarze ruszyli do lasów, a tam nowy gość zza oceanu. „Amerykanin” pojawia się coraz częściej

W polskich lasach trwa apogeum grzybobrania. Obok borowików i koźlarzy grzybiarze coraz częściej znajdują złotoborowika wysmukłego, przybysza z Ameryki Północnej, którego zbieracze ochrzcili mianem "Amerykanina". Grzyb jest jadalny i do złudzenia przypomina prawdziwka.

Piotr Zelt: Nie jestem influencerem. Staram się koncentrować na swoim zawodzie i nie chciałbym się rozdrabniać

Aktor zdaje sobie sprawę z tego, że coraz częściej od artystów oczekuje się nie tylko talentu i atrakcyjnych projektów zawodowych, ale także regularnej obecności w social mediach,...

Ponad 4 tys. wypadków w gospodarstwach rolnych. Rusza wielka akcja filmowa na polskiej wsi

W pierwszym półroczu 2026 roku KRUS odnotowała 4284 zdarzenia wypadkowe przy pracy rolniczej. To o 3 proc. mniej niż rok wcześniej, ale problem nadal...

Łączność satelitarna nową bronią na polu walki. Europa szuka odpowiedzi na potęgę Starlinka

Globalna przepustowość satelitarna stopniowo wzrasta od 2022 roku, czyli od wybuchu wojny w Ukrainie. Jak podkreślają eksperci, jest to wynik coraz większego zapotrzebowania na...

Projektant wnętrz przestaje być luksusem. Polacy mogą bezpłatnie skorzystać z pomocy profesjonalistów

63 proc. Polaków przyznaje, że skorzystałoby z bezpłatnej pomocy profesjonalnego projektanta wnętrz. Jednocześnie 52 proc. oczekuje od niego poznania swoich potrzeb i stylu życia, 51...

Kolejny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zaczęło się od zderzenia z owcą, w pojazd uderzyła ciężarówka

Polski autokar z 53 pielgrzymami uczestniczył w nocnym wypadku na drodze numer 86 w zachodniej części Węgier. Osiem osób odniosło lekkie obrażenia. To drugie zdarzenie z udziałem polskiego autokaru na Węgrzech w ciągu trzech tygodni.

Sprzątała garaż po pradziadku i znalazła wojenny arsenał. 19-latka przyniosła granat prosto na komendę

19-latka ze Świdnika porządkowała garaż po zmarłym pradziadku i natrafiła na setki sztuk amunicji oraz granat ręczny z czasów II wojny światowej. Znalezisko przyniosła prosto na komendę. Policja tłumaczy, dlaczego to bardzo zły pomysł.

O TYM SIĘ MÓWI

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Taco Bell wraca do Polski po 33 latach. Pierwsze restauracje otworzą się jeszcze w tym roku

Amerykańska sieć Taco Bell wraca do Polski po ponad trzech dekadach. Grupa AmRest zapowiada otwarcie pierwszych restauracji jeszcze w czwartym kwartale tego roku, a w ciągu trzech lat sieć ma być obecna w największych polskich miastach.