poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Kraje dotknięte powodzią z 2024 roku z dodatkowym wsparciem finansowym. Europosłowie wzywają...

Kraje dotknięte powodzią z 2024 roku z dodatkowym wsparciem finansowym. Europosłowie wzywają do budowy w UE lepszego systemu reagowania na kryzysy

Data publikacji:

Zniszczenia po powodzi i pomoc finansowa Unii Europejskiej

W lipcu Parlament Europejski przyjął wniosek o uruchomienie 280,7 mln euro z Funduszu Solidarności UE na wsparcie sześciu krajów dotkniętych niszczycielskimi powodziami w 2024 roku. Polska otrzyma z tego 76 mln euro, a środki mają zostać przeznaczone na naprawę infrastruktury czy miejsc dziedzictwa kulturowego. Nastroje polskich europosłów związane z funduszem są podzielone m.in. w kwestii tempa unijnej interwencji oraz związanej z nią biurokracji. Ich zdaniem w UE potrzebny jest lepszy system reagowania na sytuacje kryzysowe.

– W zeszłym roku, w październiku, działy się wielkie tragedie, nie tylko w Polsce, ale w wielu państwach Europy. W zeszłym roku Unia Europejska skierowała na pomoc dla Polski 6 mld euro, a w tym roku z Funduszu Solidarności 76 mln. To w porównaniu do poprzedniej kwoty nie robi aż takiego wielkiego wrażenia, ale jest ogromnie ważne. Kiedy dzieje się katastrofa, kataklizm, to bardzo ważne jest, żeby szybko umieć pomóc człowiekowi, całym rodzinom, całym wsiom, często całym regionom, jak się okazało w zeszłym roku – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Mirosława Nykiel, europosłanka z Platformy Obywatelskiej. 

W ubiegłym roku we wrześniu, jeszcze w trakcie powodzi szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała uruchomienie 10 md euro z Funduszu Spójności dla państw dotkniętych tym żywiołem. Przegłosowana w lipcu pomoc to z kolei ponad 280 mln euro z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE), które trafią do Austrii (42,8 mln euro), Czech (114 mln euro), Polski (76 mln euro), Słowacji (2,1 mln euro) oraz do Bośni i Hercegowiny (45,7 mln euro) i Mołdawii (195 tys. euro). Jako główny unijny instrument pomocy po klęskach żywiołowych FSUE finansuje różne aspekty usuwania skutków powodzi i ochrony ludności dotkniętej katastrofą, czyli np. naprawę uszkodzonej infrastruktury czy budowę infrastruktury, która będzie takim zdarzeniom zapobiegać w przyszłości. FSUE od momentu uruchomienia w 2002 roku zapewnił ponad 9,6 mld euro w reakcji na 136 poważnych kryzysów, w tym 116 klęsk żywiołowych i 20 sytuacji zagrożenia zdrowia, w 24 krajach UE (a także w Wielkiej Brytanii) i czterech krajach kandydujących. Europosłowie w rezolucji stwierdzili, że Komisja powinna znacząco zwiększyć budżet tego funduszu lub jego odpowiednika w nadchodzącej perspektywie finansowej Unii. W nowych wieloletnich ramach finansowych po 2027 roku KE zaproponowała m.in. nowy mechanizm kryzysowy przewidujący pożyczki dla państw członkowskich w wysokości do prawie 400 mld euro, które mają zostać uruchomione w przypadku poważnych kryzysów.

– Mamy coraz więcej katastrof, to widać wyraźnie. To są i powodzie, i susze, i pożary, więc trzeba im przeciwdziałać. Musimy być przygotowani do tego dużo bardziej od strony finansowej i narzędzi, które powinny mieć charakter stały. Są już w tej chwili utworzone fundusze, one muszą zostać zasilone środkami – mówi Andrzej Halicki, europoseł z PO. – Na szczęście tutaj solidarność europejska w dalszym ciągu jest niepodważalna, właściwie niepodważana przez nikogo, nawet radykalne ugrupowania. Natomiast klucz jest oczywiście w środkach, które będą temu poświęcone. Dziś nie ma takich stałych funduszy i dużych kwot, które są rezerwą. Najczęściej te działania mają charakter szybkich decyzji, ale związanych z bardzo konkretnymi wydarzeniami. Myślę, że czas na to, żeby stworzyć stałe, duże fundusze poświęcone naprawie szkód, bo tych kataklizmów mamy coraz więcej.

– Fundusz Solidarności jest bardzo dobrym pomysłem, czyli fundusz, na który składają się wszystkie kraje, poprzez wpłaty do budżetu Unii, i który wypłaca pewne zapomogi czy subwencje państwom dotkniętym w sposób znaczący. Należy go jednak poprawić i za tym bym optował nie tylko na poziomie Parlamentu Europejskiego, ale także Komisji. Niesłychana biurokracja doprowadza do sytuacji, że na tę pomoc czeka się długo, a przecież kto szybko pomaga, dwa razy pomaga. Myślę, że należy popracować na tym, żeby te pieniądze były uruchamiane bardzo szybko przynajmniej dla państw, już nie mówię o samorządach i osobach fizycznych – mówi Maciej Wąsik, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. 

Jak podają Wody Polskie, nadal trwają prace nad usuwaniem skutków ubiegłorocznej powodzi i zabezpieczeniem obiektów hydrotechnicznych oraz koryt rzecznych. W tym roku planowana jest realizacja ponad 300 zadań interwencyjnych na wodach powierzchniowych – rzekach i zbiornikach wodnych – które dotknął ubiegłoroczny żywioł. Prace obejmują województwa śląskie, opolskie, dolnośląskie i lubuskie. Do końca 2024 roku na terenach popowodziowych Wody Polskie zrealizowały w sumie 274 zadania o wartości ponad 78 mln zł, których głównym celem było przywracanie bezpieczeństwa mieszkańców, ochrona ich mienia oraz infrastruktury.

– Po to są inwestycje infrastrukturalne, po to są zbiorniki retencyjne, ich budowa, w przypadku Polski kiedyś zatrzymywana, dziś musi ruszyć pełną parą. Na to są środki w KPO. To jest duża pula środków przewidzianych właśnie na ten cel – mówi Andrzej Halicki.

– Na pewno nie wszystko się udało, mimo działań rządu, bo natychmiast powołał pełnomocnika do spraw powodzi. Odbudowujemy tamte regiony, zwłaszcza dolnośląski, ale też nasze województwo śląskie, ale wszystkiego nie damy rady z pieniędzy krajowych odbudować. Bardzo ważne jest też zapobieganie, czyli wyciąganie wniosków z tych kataklizmów, które się dzieją, i budowanie na przyszłość. Do tego wszystkiego są potrzebne pieniądze i bardzo się cieszę, że udało nam się przegłosować Fundusz Solidarnościowy, który kieruje dodatkowe środki – mówi Mirosława Nykiel. – Tutaj Unia Europejska pokazuje, jak wielka jest solidarność i jak wiele możemy razem, dlatego bardzo ważne jest, żeby zaapelować do tych wszystkich, którzy zniechęcają do Unii Europejskiej, nie znając faktycznie sytuacji, albo specjalnie to robią dla własnych celów politycznych, żeby nie mieszali ludziom w głowach, żeby mówili prawdę. Bo bez tych pieniędzy unijnych niewiele moglibyśmy zrobić.

Według przytaczanych przez PE danych z programu monitorowania zmian klimatu Copernicus rok 2024 był najcieplejszym rokiem w historii pomiarów w Europie, ze średnią temperaturą wynoszącą 10,69 st. C. Była ona o 0,28 st. C wyższa niż w poprzednim najcieplejszym roku, 2020. Większość dowodów wskazuje, że wynika to ze wzrostu emisji gazów cieplarnianych spowodowanych działalnością człowieka. Rok 2024 był pierwszym rokiem, w którym średnia temperatura wyraźnie przekroczyła próg wzrostu 1,5 st. C w porównaniu do poziomu sprzed epoki przemysłowej (1850–1900). 

- Reklama -

– Żyjemy być może w czasie, kiedy średnia temperatura rośnie, należy oczywiście działać, ale na poziomie lokalnym, a nie na poziomie globalnym. Myślę, że takie tradycyjne podejście do tematu, być może kwestia budowania zbiorników retencyjnych, zbiorników przeciwpożarowych to jest mądra droga, ale nie redukcja CO2, która prowadzi do zapaści gospodarczej. Już to widzimy na przykładzie europejskich gospodarek. Czasami odnoszę wrażenie, że największy interes w tym, żeby Unia Europejska wprowadzała przepisy klimatyczne, mają Chińczycy, bo ich gospodarka rośnie, kiedy redukuje się gospodarka europejska – wskazuje Maciej Wąsik. – Unia jest odpowiedzialna za emisję 8 proc. CO2 na świecie, zredukowanie tego nawet o znaczący procent nie wpłynie znacząco, biorąc pod uwagę, co robią Amerykanie czy Chińczycy.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.