niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Igrzyska w Paryżu znacznie tańsze od poprzednich letnich imprez sportowych. Choć gości...

Igrzyska w Paryżu znacznie tańsze od poprzednich letnich imprez sportowych. Choć gości jest mniej, niż oczekiwano, korzyści mogą być znaczące

Data publikacji:

Widok stadionu olimpijskiego w Paryżu

Trzy ostatnie letnie igrzyska przed Paryżem kosztowały łącznie 51 mld dol. Przekroczyły budżet o 185 proc. i to nie licząc dróg, kolei czy innej infrastruktury, które często kosztują więcej niż sama impreza – wynika z badania Uniwersytetu Oksfordzkiego. Igrzyska w Paryżu są jednymi z najtańszych – ich koszt przed rozpoczęciem imprezy szacowano na ok. 9 mld dol. Koszty te niekoniecznie muszą się zwrócić, zwłaszcza ze względu na niższe niż oczekiwane zainteresowanie. – Takich imprez jak igrzyska olimpijskie czy mundial nie można jednak rozpatrywać wyłącznie w kategoriach prostych przychodów. To są potężne narzędzia o charakterze geostrategicznym, wręcz geopolitycznym – ocenia Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.

– Igrzyska w Paryżu zyskały wizerunek igrzysk najtańszych w nowożytnej historii, niewiele różnią się od kosztów igrzysk w Sydney, mówimy o kwocie około 9 mld dol. W niedalekiej historii mieliśmy na przykład igrzyska w Pekinie czy wielkie imprezy typu mistrzostwa świata w Rosji i tam te kwoty były bardzo duże. O Tokio mówi się, że kosztowały 35 mld dol., Pekin kosztował ponad 50 mld dol. – mówi agencji Newseria Biznes Grzegorz Kita.

Z badania „The Oxford Olympics Study 2024: Are Cost and Cost Overrun at the Games Coming Down?” naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego wynika, że trzy poprzednie letnie igrzyska – w Londynie (2012), Rio (2016) i Tokio (2020) – kosztowały w sumie ok. 51 mld dol. Najwięcej pochłonęła impreza w Brazylii – ponad 23,5 mld dol. Igrzyska w Londynie były drugie pod względem kosztów – 16,8 mld dol., z kolei impreza w Tokio kosztowała 13,7 mld dol.

– Pełny koszt igrzysk w Paryżu oscyluje wokół 9 mld dol. Połowa to koszty operacyjne, a drugie 4,5 mld to rzeczywiście to, co trzeba generalnie zainwestować w infrastrukturę. Przy czym w Paryżu aż 95 proc. obiektów jest obiektami, które już tam były, więc nie trzeba zbyt wiele budować, nie trzeba zbyt wiele modernizować, dlatego mówi się, że to są najtańsze igrzyska w historii – tłumaczy prezes Sport Management Polska.

Według badaczy z Oxfordu szacowany dotąd koszt imprezy w Paryżu i tak o 115 proc. przekracza zaplanowany budżet. Wyższe koszty to zresztą domena wszystkich poprzednich letnich igrzysk olimpijskich. Międzynarodowy Komitet Olimpijski, chcąc walczyć z tym zjawiskiem, kilka lat temu przygotował wytyczne, które miały pomóc w ograniczaniu kosztów sportowych imprez. Jedną z rekomendacji jest ponowne wykorzystanie lub modernizacja istniejących obiektów, a tym samym zminimalizowanie liczby nowych konstrukcji na potrzeby igrzysk. Paryż 2024 to pierwsza impreza tego typu, podczas której organizatorzy poważnie podeszli do tej polityki MKOl zawartej w Agendzie 2020+5. Organizatorzy wybudowali tylko jeden stały obiekt sportowy (centrum sportów wodnych), który jest niskoemisyjny, przenieśli rozgrywki poza stadiony i polegali na obiektach, które eksponują słynne zabytki miasta.

– Igrzyska w Paryżu mają jeden z najwyższych wskaźników w historii obiektów, których nie trzeba budować od nowa i na dodatek są w całkiem dobrym stanie. Stade de France, Parc des Princes czy korty tenisowe Roland Garros to ciągle funkcjonujące obiekty, gdzie nie trzeba zbyt wiele modernizować. Do tego Francuzi oczywiście, jeżeli coś zmodernizują, to tylko wyjdzie im to na korzyść, bo przy okazji promują takie obiekty jak Grand Palais przy szermierce, we wspaniały sposób pokazują tło, jakim jest wieża Eiffla, dla rozgrywek siatkówki plażowej – wskazuje ekspert.

Francuzi liczą, że koszty organizacji igrzysk całkowicie się zwrócą. Francuski Instytut Statystyki i Studiów Ekonomicznych wskazuje, że PKB w III kwartale wzrośnie jednak zaledwie o 0,5 pkt proc. w ujęciu kwartalnym, minimalnie więcej niż kwartał wcześniej. Chociaż wydarzenia sportowe, w tym igrzyska olimpijskie, przyciągają mnóstwo ludzi, jest też sporo turystów, którzy zrezygnują z wizyty właśnie z tego powodu. Dlatego wpływ ekonomiczny turystyki sportowej jest niższy, niż można się spodziewać.

– Wielkie imprezy sportowe, w tym między innymi igrzyska olimpijskie, charakteryzują się tym, że mogą wygenerować coś takiego jak efekt barceloński, czyli rozpromować i niejako obudzić zainteresowanie daną destynacją, ale równolegle antytezą efektu barcelońskiego jest tzw. efekt wyparcia. Bardzo wielu turystów zainteresowanych daną destynacją rezygnuje z odwiedzin, jeżeli słyszy, że tam się odbywa wielka impreza sportowa – mówi prezes Sport Management Polska.

Choose Paris Region szacuje, że igrzyska olimpijskie (26 lipca – 11 sierpnia) i paraolimpijskie (28 sierpnia – 8 września) w Paryżu przyciągną w sumie ponad 15 mln gości. Na ceremonii otwarcia igrzysk naliczono 358,5 tys. turystów. 62 proc. stanowili goście z zagranicy, głównie z USA. Dwie trzecie Francuzów oglądających na żywo ceremonię to mieszkańcy Paryża i okolic. Obłożenie hoteli wynosiło w noc otwarcia igrzysk 90 proc. Według danych z 2 sierpnia było to już ok. 80 proc. Prognozowane obłożenie hoteli na cały okres olimpijski jest średnio o 15–20 pkt proc. wyższe niż to odnotowane w tym samym okresie w 2023 roku, a ceny średnio wzrosły o 24 proc.

- Reklama -

Zainteresowanie jest jednak mniejsze od spodziewanego. Linie lotnicze AirFrance-KLM ogłosiły, że spodziewają się spadku przychodów w III kwartale o 150–170 mln euro z powodu niskiego popytu na wizyty w Paryżu tego lata. 

– Paryż zawsze jawił się jako miasto trochę drogie, teraz przy igrzyskach wiele osób, nawet nie sprawdzając tych cen, mogło z góry założyć, że nie w tym momencie, nie po tych cenach, nie przy tym tłumie. I to jest w pewnym sensie odpowiedź na to, dlaczego dzisiaj wielu restauratorów, hotelarzy czy przedstawicieli linii lotniczych we Francji narzeka – ocenia Grzegorz Kita.

Z badania przeprowadzonego w 2022 roku przez naukowców z Uniwersytetu w Lozannie na temat skutków gospodarczych  igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata wyciągnięto wniosek, że w większości przypadków wydatki przewyższają przychody. Niewielu krajom udało się sprawić, żeby bezpośrednie koszty poniesione w związku z organizacją się zwróciły.

– Co do zasady imprez rodzaju igrzysk, mundialu czy euro nie można rozpatrywać wyłącznie w kategoriach: proste przychody i proste koszty. W moim odczuciu to bardzo skomplikowane i potężne narzędzia o charakterze geostrategicznym, wręcz geopolitycznym. Mogą stworzyć wizerunek danego miasta, regionu lub kraju na lata albo ten wizerunek pogorszyć. Dla bardzo wielu krajów wielka impreza sportowa to potężny bodziec do postępu, kroku naprzód – tłumaczy ekspert.

Aby zorganizować igrzyska olimpijskie w 2016 roku, Rio de Janeiro zainwestowało w środki transportu – autobusy, metro i kolej miejską – co sprawiło, że budżet olimpiady został przekroczony o 289 proc. Londyn wydał o 76 proc. za dużo, budując 10 linii kolejowych, 30 mostów i modernizując „zielone” trasy dla pieszych i rowerzystów. Tokio przekroczyło budżet o 128 proc., inwestując w nowe obiekty.

– Wszyscy pamiętamy Euro 2012 i walkę o przejezdność autostrady A2, gdzie były właściwie wszystkie możliwe zielone światła dane przez rząd, żeby to zostało wykonane w terminie. Teraz proste pytanie, o ile więcej problemów czy utraconych korzyści miałaby polska gospodarka, gdyby ta autostrada została zbudowana dwa–cztery lata później, co było prawdopodobne. Bo widzieliśmy, jak wielkim kosztem, dosłownie rzutem na taśmę, ta autostrada, czyli krwiobieg gospodarczy kraju, została oddana – wskazuje Grzegorz Kita.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.