
Rozwój sztucznej inteligencji może paradoksalnie wzmocnić pozycję Głównego Urzędu Statystycznego. W świecie, w którym modele AI coraz częściej odpowiadają za wyszukiwanie i porządkowanie informacji, rośnie znaczenie wiarygodnych, dobrze opisanych i łatwo dostępnych danych publicznych.
Zdaniem prezesa GUS Marka Cierpiała-Wolana urząd stoi dziś przed dwoma wyzwaniami związanymi z rozwojem sztucznej inteligencji. Z jednej strony sam od kilku lat wykorzystuje algorytmy AI i uczenie maszynowe do klasyfikacji różnych procesów i zjawisk oraz prac analitycznych, z drugiej musi zadbać o to, by to właśnie wiarygodne dane publiczne stały się paliwem dla systemów AI.
– GUS musi się zmieniać dzień po dniu, dlatego że rzeczywistość się zmienia. Największym wyzwaniem dla nas jest oczywiście nasz największy konkurent, a jednocześnie partner, czyli sztuczna inteligencja, która jest w stanie przygotować wiele raportów, wskaźników, ale – co najgorsze – korzystając z nie do końca wiarygodnych informacji – mówi agencji Newseria Marek Cierpiał-Wolan. – Chcemy, żeby sztuczna inteligencja była naszym partnerem. To znaczy, że próbujemy umożliwić algorytmom AI priorytetowy dostęp do naszych zasobów.
W europejskim systemie statystycznym temat AI jest już traktowany jako jeden z kluczowych kierunków rozwoju. Eurostat podkreśla, że sztuczna inteligencja zmienia praktyki statystyczne i otwiera nowe sposoby „rozmowy z danymi”. W tym kontekście rola urzędu statystycznego może wykraczać poza tradycyjne zbieranie i publikowanie wskaźników. Chodzi także o budowanie standardów jakości informacji i przeciwdziałanie dezinformacji. Kluczowy, zdaniem eksperta, jest sposób udostępniania danych.
– Główny Urząd Statystyczny powinien odgrywać główną rolę i ma unikalną szansę w swojej historii, żeby zająć pierwszą pozycję na rynku informacji, ponieważ jesteśmy urzędem, który gromadzi informacje i przede wszystkim dba o ich jakość – podkreśla prezes GUS. – To jest nasza najważniejsza misja, żeby przygotowane informacje miały znak jakości Q, czyli żeby wszyscy wiedzieli, że mogą na nich polegać, i żeby na ich podstawie można było przygotowywać dobre decyzje.
To spojrzenie dobrze się wpisuje w praktykę banku centralnego. NBP podkreśla, że projekcja inflacji i PKB stanowi jedną z przesłanek decyzji RPP, a bank publikuje także cztery miary inflacji bazowej, obliczane na podstawie danych GUS. To pokazuje, że jakość i dostępność statystyki publicznej ma bezpośrednie znaczenie nie tylko dla ekonomistów, ale też dla polityki pieniężnej i oczekiwań całego rynku.
Według szybkiego szacunku GUS inflacja CPI w marcu 2026 roku wyniosła 3,0 proc. rok do roku, po 2,1 proc. w styczniu i w lutym, podczas gdy cel inflacyjny NBP pozostaje na poziomie 2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń ±1 pkt proc. Marcowa projekcja NBP zakłada z kolei średnioroczną inflację na poziomie 2,3 proc. w 2026 roku i wzrost PKB o 3,9 proc.
– Nie ma czegoś takiego jak wystarczająca ilość informacji. Zawsze nowe dane pozwalają postawić nowe pytania i szukać nowych odpowiedzi, więc w tej kwestii człowiek nigdy nie może być usatysfakcjonowany. Natomiast jeśli chodzi o jakość naszej statystyki publicznej pod bardzo wieloma względami, to jest ona znacznie większa niż jej publiczne wykorzystywanie. To znaczy jest dużo więcej wiarygodnej, dostępnej informacji, niż przedostaje się do państwa w obiegu publicznym i niż korzystają z tego specjaliści predestynowani do analizy tego rodzaju danych – mówi prof. dr hab. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej.
Marek Cierpiał-Wolan podkreśla, że Główny Urząd Statystyczny powinien tworzyć pewne standardy, według których informacja jest zbierana, klasyfikowana i udostępniana. Szczególnie ma to znaczenie czasach dezinformacji i fake newsów.
– Moje ulubione stwierdzenie jest takie, że GUS powinien być środkiem antyhalucynogennym w zatrutym środowisku informacyjnym współczesnego świata. Sposobem na różnego rodzaju halucynacje sztucznej inteligencji są dobrej jakości informacje – dodaje prezes Głównego Urzędu Statystycznego.
Wypowiedzi szefa GUS i członkini RPP prowadzą do podobnego wniosku: w gospodarce opartej na danych przewaga nie będzie wynikała wyłącznie z tego, kto ma najwięcej informacji, ale kto potrafi zagwarantować ich jakość, porównywalność i użyteczność. Dla statystyki publicznej oznacza to konieczność dalszej cyfryzacji, lepszych interfejsów i takiego udostępniania zasobów, by były one zrozumiałe zarówno dla ekspertów, jak i dla zwykłych użytkowników oraz systemów AI.
– Jeśli korzystamy z informacji, które są nam potrzebne przy rozwiązywaniu konkretnych problemów, to zwykle sięgamy dzisiaj do sztucznej inteligencji. Natomiast spróbujemy, właśnie poprzez wykorzystanie algorytmu AI, odpowiednio się pozycjonować w tych zapytaniach i przekonać potencjalnych użytkowników, żeby w pierwszej kolejności zajrzeli do naszych zasobów – wskazuje Marek Cierpiał-Wolan. – Warunkiem koniecznym jest poprawa interfejsu, dlatego że nie jest on na tyle elastyczny i atrakcyjny, by użytkownicy sięgali do zasobów GUS-u. Raczej korzystają z nich poprzez jakichś pośredników.
Źródło: Newseria



![Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]](https://godzinnik.pl/wp-content/uploads/2026/04/make-playtime-a-daily-ritual-large-218x150.jpg)





