niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Firmy budowlane wyczekują na harmonogram największych krajowych inwestycji. Problemem mogą być terminy...

Firmy budowlane wyczekują na harmonogram największych krajowych inwestycji. Problemem mogą być terminy i brak rąk do pracy

Data publikacji:

Dźwig budowlany na placu inwestycji infrastrukturalnej

W kolejnych latach z jednej strony napłynie do Polski  strumień funduszy europejskich z nowej perspektywy oraz Krajowego Planu Odbudowy, z drugiej strony w przygotowaniu są wielkie projekty infrastrukturalne związane z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego, kolei dużych prędkości, elektrowni jądrowej czy infrastruktury w obszarze bezpieczeństwa. – Mamy do czynienia z analizą programów po poprzednim rządzie, weryfikacją niektórych inwestycji. Firmy chcą, żeby został podany harmonogram prac – co, kiedy i w jakiej części kraju będzie realizowane, bo one też muszą się do tego przygotować – mówi Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Wyzwaniem w realizacji tych inwestycji mogą się okazać braki kadrowe.

– Firmy z zakresu budownictwa infrastrukturalnego stoją wszystkie w szeregu i czekają na uruchomienie dużego frontu robót na różnych płaszczyznach, czy to kolejowej, czy drogowej, ale także energetycznej. To, co jest swego rodzaju nowością, to fakt, że więcej pieniędzy ma pójść na budowę infrastruktury służącej ochronie ludności cywilnej, m.in. schronów i tej infrastruktury, która w ramach programu Tarcza Wschód ma chronić naszą wschodnią granicę. Co ważne, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz deklarował, że będzie chciał, aby to przede wszystkim polskie firmy dostawały zlecenia związane z poprawą obronności naszego kraju. I to jest bardzo dobra deklaracja – mówi agencji Newseria Biznes Adrian Furgalski.

Według rządowych zapowiedzi narodowy program odstraszania i obrony Tarcza Wschód jest największą od 1945 roku operacją umacniania wschodniej granicy Polski i UE, a zarazem wschodniej flanki NATO. Jego realizacja do 2028 roku ma kosztować co najmniej 10 mld zł (wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował, że ta kwota obejmuje tylko koszty materiałowe), które zostaną przeznaczone m.in. na budowę umocnień, zapór i infrastruktury fortyfikacyjnej o różnym zaawansowaniu wzdłuż ok. 700 km wschodniej granicy, w tym ok. 400 km granicy z Białorusią. Te środki mają pochodzić z budżetu państwa, ale w dużej mierze również z funduszy europejskich.

– Firmy długo czekały na uruchomienie środków unijnych. Teraz, kiedy te środki już są, widać zniecierpliwienie, bo mamy do czynienia z analizą programów po poprzednikach, weryfikacją niektórych inwestycji. Firmy chcą, żeby to nastąpiło jak najszybciej i żeby został podany harmonogram prac – co, kiedy i w jakiej części kraju będzie realizowane, bo one też muszą się do tego przygotować, przegrupować potencjał w te miejsca, gdzie będą ogłaszane przetargi – podkreśla prezes ZDG TOR.

Podczas gdy inne państwa UE wydatkują środki z Krajowych Planów Odbudowy już od ponad dwóch lat, Polska dopiero zaczyna z nich korzystać. Wcześniej wypłaty były wstrzymane przez spór o praworządność między poprzednim rządem Zjednoczonej Prawicy z Komisją Europejską. Bruksela poinformowała o odblokowaniu tych pieniędzy dopiero na początku tego roku, po negocjacjach z nowym rządem. Koalicyjny rząd zlecił też przeglądy kluczowych inwestycji infrastrukturalnych, w tym m.in. audyt CPK i dużych projektów przewidzianych w Krajowym Programie Kolejowym. Ma to pozwolić uniknąć kosztownych błędów i zapobiec realizacji nieefektywnych przedsięwzięć. Tylko w pierwszych tygodniach resort infrastruktury dopatrzył się m.in. błędów w dokumentacji wartej kilka miliardów złotych.

Firmy z sektora budownictwa infrastrukturalnego z niecierpliwością czekają jednak na zakończenie tego procesu. Dotyczy to zwłaszcza kolei, która jest mocno uzależniona od funduszy z UE, a wszelkie opóźnienia czy przesunięcia w ich wydatkowaniu powodują na rynku perturbacje związane z brakiem kontraktów, co przekłada się na problemy finansowe spółek realizujących inwestycje kolejowe, producentów taboru, materiałów i wyrobów na rzecz infrastruktury kolejowej. W Polsce taka sytuacja miała miejsce przez ostatnie blisko trzy lata.

– Kolej rzeczywiście jest uzależniona od środków unijnych. One są dla kolei jak tlen. Kiedy tego tlenu nie było – bo KPO było zablokowane i nie mogliśmy w ogóle dotknąć się programu FEnIKS, bo tutaj też nie mielibyśmy refundacji z UE – to staliśmy w miejscu. Jakieś drobne zadania, tymczasowo finansowane przez PFR, nie były w stanie zaspokoić wszystkich oczekiwań przedsiębiorców, którzy po prostu chcą robić na kolei – mówi Adrian Furgalski.

Firmy z branży budownictwa kolejowego i drogowego liczą, że długo wyczekiwany napływ środków unijnych spowoduje boom w inwestycjach infrastrukturalnych. Jednak z drugiej strony obawiają się też, że po trzech ostatnich latach naznaczonych brakiem kontraktów i pogarszającą się sytuacją finansową mogą się pojawić problemy z kumulacją nowych zamówień i zrealizowaniem ich wszystkich w założonym terminie. Zwłaszcza że w przypadku KPO czas na wydatkowanie większości środków upływa w 2026 roku.

– W przekonaniu coraz większej części rynku ten przegląd zaplanowanych inwestycji trwa zbyt długo. W przypadku KPO jest dużo obaw, że nie wyrobimy się z tymi inwestycjami do połowy 2026 roku. Pytanie, czy rząd będzie walczył w Brukseli o to, żeby wydłużyć czas na wykonanie i rozliczenie tych zadań z KPO o rok, może dwa lata, które niestety Polska pauzowała – mówi ekspert.

- Reklama -

W związku z opóźnieniem w implementacji Krajowego Planu Odbudowy rząd przeprowadził na początku br. jego rewizję, której celem było przede wszystkim zminimalizowanie ryzyka, że Polska nie zdąży wykorzystać wszystkich środków i nie otrzyma z Komisji Europejskiej wszystkich refundacji wniosków o płatności. Nowa wersja dokumentu została właśnie zatwierdzona z KE. Zgodnie z zapowiedziami rząd chce też w przyszłym roku negocjować z Komisją Europejską wydłużenie terminu na rozliczenie wydatków z Krajowego Planu Odbudowy. Negocjacje miałyby się odbyć w koalicji innych zainteresowanych państw członkowskich UE, które – podobnie jak Polska – mogą mieć problemy ze sfinalizowaniem w terminie wszystkich projektów przewidzianych w KPO.

Adrian Furgalski wskazuje, że problemem związanym z realizacją nadchodzących inwestycji infrastrukturalnych mogą być nie tylko terminy przeznaczone na wydatkowanie i rozliczenie środków z UE. Kolejną barierą może się okazać brak rąk do pracy. Przedsiębiorcy obawiają się też, że kumulacja inwestycji w krótkim czasie może pociągnąć za sobą wzrost popytu nie tylko na kadry, ale też na materiały czy specjalistyczne usługi podwykonawcze, co z kolei przełożyłoby się na wzrost cen.

– Dzisiaj nie można powiedzieć, że jak uruchomimy duże inwestycje: kolej, drogi, CPK, także inwestycje związane z hydrologią czy z obroną naszego kraju, to tego problemu brak rąk do pracy nie będzie. Na pewno jest problem z kadrami średniego i wyższego szczebla. Dlatego musimy zrobić coś na kształt okrągłego stołu z MEN i MNiSW, bo dzisiaj ludzie nie są chętni do tego, żeby szkolić się w zawodach związanych z koleją czy budownictwem drogowym. Przede wszystkim musi się zmienić obraz tego rynku, musimy zachęcać ludzi, żeby chcieli wrócić do tych zawodów. Z drugiej strony potrzebujemy też polityki migracyjnej, bo kiedy ten boom inwestycyjny się rozpocznie, to będziemy mieć duży brak rąk do pracy. Spora część obywateli Ukrainy wyjechała walczyć o niepodległość i już tu nie wrócą, dlatego musimy się posiłkować innymi krajami. Dobrze by było, gdyby to się odbywało w porozumieniu z rynkiem w kwestii m.in. tego, jakie specjalizacje, na jakich warunkach będzie można sprowadzać. Bez pracodawców nie ma rozmowy – podkreśla prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.