poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes E. Kopacz: Róbmy wszystko, by dzieci przyjeżdżające do Polski wchodziły w cykl...

E. Kopacz: Róbmy wszystko, by dzieci przyjeżdżające do Polski wchodziły w cykl kalendarza szczepień. Wiele zależy od świadomości matek

Data publikacji:

E. Kopacz, polityk, podczas rozmowy o szczepieniach dzieci

Według danych UNICEF poziom wyszczepialności dzieci w Ukrainie wynosi 70 proc. i jest znacząco niższy niż w przypadku dzieci w Polsce. – Róbmy wszystko, żeby dzieci, które do nas przyjeżdżają, wchodziły w cykl kalendarza szczepień i pobierały szczepionki – mówi Ewa Kopacz. Jednocześnie dane Ministerstwa Zdrowia wskazują, że noworodki, które przychodzą na świat w Polsce, są szczepione w prawie 100 proc. Wciąż jest jednak pewien odsetek mam, które mimo obowiązku szczepień dla dzieci nie zamierzają tego robić. Duża w tym wina mitów krążących wokół szczepionek, podsycanych przez ruchy antyszczepionkowe.

– Poziom wyszczepialności jest różny w różnych krajach, nie tylko w Europie, ale oczywiście poza nią również. W Polsce mamy mnóstwo Ukraińców przebywających w tej chwili z powodu wojny, która toczy się w ich kraju, a wyszczepialność w Ukrainie jest na poziomie 70 proc. – mówi agencji Newseria Ewa Kopacz, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego i koordynatorka PE ds. praw dziecka. – Niezaszczepione dzieci, które tu przyjeżdżają, są narażone na to, że rozwiną chorobę zakaźną, na którą nie mają szczepienia, w związku z tym ta choroba będzie się rozprzestrzeniać.

Według raportu przygotowanego przez Biuro UNICEF ds. Reagowania na Potrzeby Uchodźców w Polsce we współpracy z Fundacją Instytutu Matki i Dziecka, Yale School of Medicine oraz Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wynika, że uchodźcy, a szczególnie dzieci, są narażeni na zwiększone ryzyko wystąpienia chorób zakaźnych, potęgowane przez utrudnienia w dostępie do usług opieki zdrowotnej i niższe wskaźniki zaszczepienia, które występowały w Ukrainie jeszcze przed konfliktem. W ostatnich latach za naszą wschodnią granicą odnotowywano przypadki zachorowania na polio oraz wybuchy epidemii odry. Pomimo poprawy sytuacji w zakresie realizacji obowiązkowych szczepień ochronnych budowanie zaufania do szczepionek wciąż pozostaje kluczowym wyzwaniem, szczególnie wśród uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce. 

– Róbmy więc wszystko, żeby te dzieci, które do nas przyjeżdżają, wchodziły w cykl kalendarza szczepień i pobierały szczepionki. Tak się dzieje z nowo narodzonymi dziećmi – jest kilka tysięcy dzieci ukraińskich, które się urodziły już w Polsce. I te dzieci są w stu procentach wyszczepione, z niewielkim odsetkiem niechętnych matek, które mówią: nie będziemy szczepić swoich dzieci – wyjaśnia Ewa Kopacz.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że poziom szczepień wśród noworodków z Ukrainy jest wysoki – porównywalny do poziomu szczepień noworodków z Polski. Przykładowo liczba noworodków urodzonych przez ukraińskie matki w okresie od 24 lutego 2022 roku do 31 stycznia 2023 roku wyniosła 6753, jednocześnie liczba zaszczepionych przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B wyniosła 6439 (95,3 proc.), a przeciw gruźlicy – 6385 (94,5 proc.).

– Wszystko zależy od tego, jaka jest świadomość osoby dorosłej, która decyduje o swoim dziecku, czyli matki konkretnie, jaka informacja dociera do niej nie tylko ze strony lekarza, ale też z mediów społecznościowych, od ruchów antyszczepionkowych, które niestety mnożą się w dobie populizmu w sposób zastraszający. To wszystko zależy więc od wiedzy, ale też chęci poddania się takiej lub innej opinii – tłumaczy wiceprzewodnicząca PE.

Według raportu UNICEF i partnerów najczęstszym powodem niezaszczepienia dzieci była niewystarczająca wiedza ukraińskich mam na temat sposobu szczepienia w Polsce i związanych z tym wymagań. 37 proc. z nich nie wiedziało, jak zaszczepić dziecko w Polsce. 14 proc. podkreśliło, że woli zaczekać ze szczepieniem do powrotu do Ukrainy. Ponad jedna piąta przyznała, że obawia się o bezpieczeństwo i skutki uboczne szczepienia.

Jednocześnie 75 proc. opiekunów przyznaje, że „ufa” lub „w pełni ufa” pracownikom ochrony zdrowia. Dla 74 proc. najbardziej zaufanymi źródłami informacji o szczepieniach są oficjalne instytucje zdrowia publicznego. Kolejne miejsca to: lekarze – 56 proc., inni rodzice z Ukrainy w Polsce – 16 proc. i media społecznościowe – 7 proc.

– Gdyby to ode mnie zależało, wolałabym uwierzyć lekarzowi niż komuś, kto w internecie napisze, że taka czy inna szczepionka jest dla ciebie niedobra. Szczepienia to dobrodziejstwo, które zostało wynalezione po to, żeby ludzie nie umierali, żeby dzieci były zdrowe i nie umierały – mówi Ewa Kopacz. – Trudno powiedzieć, dlaczego część ludzi nie chce się zmusić do tego, żeby sięgnąć po badania naukowe, doczytać, posłuchać naukowca, tylko woli wyklikać w internecie i zastosować się do rady kogoś, kto nigdy z medycyną nie miał nic wspólnego.

- Reklama -

Jak podkreśla była minister zdrowia, jednym z największych problemów jest wzrost populizmu i podsycanie obaw krążących wokół szczepień.

– Populizm jest o tyle niebezpieczny, ale też nieprzyjemny, że straszy ludzi i pokazuje same czarne scenariusze, nie widzi pozytywnej przyszłości. Oni mówią tylko o tym, co się złego wydarzy. Znaleźli sobie obszar szczepień i mówią: nie szczepcie swoich dzieci, bo szczepionki szkodzą. Zapomnieli o tym, że zanim ta szczepionka wejdzie do obiegu, jest po pierwsze poprzedzona badaniami klinicznymi, chemicznymi i wszystkimi innymi badaniami, które powodują, że instytucja dopuszczająca do obrotu tę szczepionkę musi być pewna, że dany produkt jest bezpieczny i skuteczny – wyjaśnia wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego.

Podkreśla też, że to przede wszystkim powinno zachęcać do szczepień.

– W Polsce są administracyjne kary za to, że się nie szczepi swoich dzieci, nad tym czuwa Główny Inspektor Sanitarny, potem poszczególne szczeble Inspektoratu Sanitarnego. Osoby, które przybywają do Polski i są tu dłużej niż trzy miesiące, mają również obowiązek stosowania się do naszego polskiego kalendarza szczepień – mówi wiceprzewodnicząca PE. – Państwo ma mieć przede wszystkim takie poczucie, że obowiązkowy kalendarz szczepień ustalony bardzo dawno temu jest po to, żeby się do niego stosować. Jest po to, żeby dzieci były zdrowe. Jest po to, żeby nie być narażonym na zachorowanie lub na rozprzestrzenianie choroby zakaźnej potem wśród innych dzieci.

Z nowych danych WHO i UNICEF wynika, że w 2024 roku 14 mln niemowląt na świecie nie zostało zaszczepione. To o 4 mln więcej, niż zakładał wyznaczony cel, niezbędny do utrzymania się na ścieżce realizacji celów Agendy Szczepień 2030. Połowa z tych dzieci mieszka w krajach dotkniętych niestabilnością, konfliktami lub kryzysami humanitarnymi, co ilustruje głębokie nierówności w dostępie do szczepień. Barierami w dotarciu do wszystkich dzieci są też dezinformacja oraz drastyczne cięcia w finansowaniu pomocy. Nawet niewielkie spadki w zasięgu szczepień mogą zwiększyć ryzyko wybuchu epidemii.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.