
Sektor ubezpieczeniowy to jeden z głównych inwestorów instytucjonalnych w Polsce. W ubiegłym roku, jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, ulokował 111,5 mld zł w obligacjach i innych papierach o stałej kwocie dochodu oraz ponad 20 mld zł w udziałach, akcjach i papierach o zmiennej kwocie. Ubezpieczyciele zapowiadają, że są gotowi na wzrost zaangażowania kapitału w strategiczne inwestycje energetyczne, infrastrukturalne i technologiczne. Ich rola będzie kluczowa także ze względu na konieczność zabezpieczenia ryzyka związanego z tymi inwestycjami.
– Jako sektor ubezpieczeniowy jesteśmy gotowi na przyspieszenie długoterminowych inwestycji w Polsce. Występujemy w dwóch rolach: jako ubezpieczyciel projektów inwestycyjnych i jako inwestor długoterminowy – mówi agencji Newseria Piotr Wrzesiński, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Branża to 130 mld zł, część z tych środków możemy przeznaczyć na inwestycje o długoterminowym charakterze, przede wszystkim inwestycje infrastrukturalne.
Inwestycje infrastrukturalne i energetyczne, strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa, odporności i gospodarki państwa, takie jak np. budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku czy pierwszej elektrowni jądrowej, to wielomiliardowe projekty, o dużym stopniu złożoności, zarówno od strony technologicznej, jak i logistycznej czy operacyjnej, wymagające zaangażowania wielu podmiotów. Ubezpieczyciele zyskują więc na znaczeniu jako podmioty zapewniające ochronę dla nowych, coraz bardziej złożonych i kapitałochłonnych rodzajów ryzyka.
– Sektor ubezpieczeniowy jest niezbędny przy długoterminowych inwestycjach przede wszystkim jako strona zabezpieczająca ryzyko. Inwestycje infrastrukturalne nie są możliwe bez ubezpieczeń i zabezpieczenia ryzyka – wskazuje Piotr Wrzesiński podczas Banking & Insurance Forum.
Jak w niedawnym komentarzu podkreślił Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU, prowadzone projekty infrastrukturalne i energetyczne będą oznaczać dla zakładów ubezpieczeniowych m.in. szanse na rozwój ubezpieczeń konstrukcyjno-budowlanych, OC, transportowych oraz gwarancji ubezpieczeniowych. Rozwój projektu pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej wiąże się z kolei z pracami nad konstrukcją tzw. poolu jądrowego.
– Już dzisiaj bierzemy udział w tych rozmowach. Sektor ubezpieczeniowy rozmawia o poolu ubezpieczeniowym, który jest niezbędnym elementem takiej inwestycji – podkreśla wiceprezes PIU.
Pool jądrowy to porozumienie wielu firm ubezpieczeniowych, które mają wspólnie ubezpieczyć ryzyko związane z przygotowaniem, budową i eksploatacją elektrowni jądrowej, a także z łańcuchem dostaw. Zakres obejmuje m.in. ryzyka odpowiedzialności cywilnej operatora elektrowni jądrowej. Skonstruowanie poolu jądrowego wymaga opracowania zasad i struktury organizacyjnej, nowych rozwiązań prawnych regulujących odpowiedzialność cywilną za ewentualne szkody czy procesów likwidacji szkód. Zainteresowanie uczestnictwem w konsorcjum wyraziło kilkanaście zakładów ubezpieczeniowych. Według wcześniejszych zapowiedzi prasowych taki pool ma powstać jeszcze w tym roku.
Jak wskazuje ekspert, pool to jeden z obszarów, który będzie wymagać zmian w prawie i który hamuje dziś większe zaangażowanie sektora w rozwój tych inwestycji.
– Z jednej strony są bariery regulacyjne, wymagane zmiany prawne. Przykładem tego jest już wspomniany pool jądrowy. Do funkcjonowania takiego rozwiązania będą potrzebne zmiany ustawowe, nad którymi też jako sektor pracujemy – wskazuje Piotr Wrzesiński. – Drugą ważną rzeczą jest brak długoterminowych instrumentów, w które sektor ubezpieczeniowy mógłby w miarę łatwy sposób inwestować.
W maju 2025 roku Polskie Elektrownie Jądrowe wybrały czterech brokerów ubezpieczeniowych, którzy będą wspierać spółkę w zakupie ubezpieczeń koniecznych do realizacji poszczególnych etapów inwestycji. Są oni odpowiedzialni za bieżącą obsługę ubezpieczeniową spółki oraz za zaaranżowanie umów ubezpieczenia związanych z projektem budowy elektrowni. PEJ wdrażają program ubezpieczenia kontrolowany przez inwestora, polegający na samodzielnym zawieraniu umów ubezpieczenia – tzw. Owner Controlled Insurance Program. Jak podkreślają władze spółki, takie działanie zapewni kontrolę nad kosztami ubezpieczenia i umożliwi wykorzystanie potencjału polskiego rynku ubezpieczeniowego.
Źródło: Newseria









