Godzinnik.pl Artykuł Sponsorowany Jak zgłosić roszczenie po potrąceniu przez autobus, pociąg lub tramwaj

Jak zgłosić roszczenie po potrąceniu przez autobus, pociąg lub tramwaj

Data publikacji:

Zgłoszenie roszczenia o odszkodowanie po potrąceniu przez pojazd komunikacji publicznej wymaga przede wszystkim dokładnego ustalenia, kto ponosi odpowiedzialność za zdarzenie, oraz zebrania solidnej dokumentacji dowodowej. Proces zaczyna się od oficjalnego zgłoszenia wypadku przewoźnikowi lub jego ubezpieczycielowi, a następnie od przedstawienia konkretnych żądań finansowych, takich jak zadośćuczynienie za ból, zwrot kosztów leczenia czy wyrównanie utraconych zarobków. Bardzo ważne jest dochowanie terminów przewidzianych w przepisach oraz wykazanie związku między wypadkiem a powstałą szkodą.

Obecnie, na dzień 2026-02-17, transport miejski opiera się na rozbudowanej sieci autobusów, tramwajów i pociągów. Mimo to wciąż dochodzi do wypadków. Poważne zdarzenie, takie jak potrącenie przez pojazd komunikacji publicznej, to dla poszkodowanego ogromny wstrząs, wiążący się zarówno z problemami zdrowotnymi, jak i prawnymi. Poznanie procedur jest pierwszym krokiem do uzyskania uczciwej rekompensaty, która pomoże wrócić do sprawności i stabilności finansowej.

Kiedy i komu przysługuje odszkodowanie po potrąceniu przez autobus, pociąg lub tramwaj

Typowe sytuacje uprawniające do roszczenia

Roszczenie o odszkodowanie może być uzasadnione w wielu przypadkach, a nie tylko przy bezpośrednim uderzeniu przez pojazd. Do najczęstszych należą:

  • wypadki na przejściach dla pieszych,
  • potrącenia na peronach kolejowych,
  • urazy podczas wsiadania lub wysiadania, gdy drzwi zamkną się zbyt wcześnie,
  • urazy wewnątrz pojazdu spowodowane nagłym, nieuzasadnionym hamowaniem lub ruszeniem z przystanku, zanim pasażer zdąży się ustabilizować.

Odpowiedzialność przewoźnika obejmuje także zaniedbania techniczne. Jeżeli przyczyną zdarzenia była awaria hamulców, niesprawny system zamykania drzwi czy śliska nawierzchnia na schodach autobusu spowodowana brakiem utrzymania, poszkodowany ma pełne prawo dochodzić swoich roszczeń. Każde zdarzenie, w którym doszło do szkody na zdrowiu na skutek błędu kierowcy, motorniczego lub złego stanu infrastruktury, może być podstawą do rozpoczęcia postępowania odszkodowawczego.

Kto może dochodzić odszkodowania: pieszy, pasażer czy rodzina osoby zmarłej

Osób uprawnionych do odszkodowania może być kilka grup. Są to przede wszystkim:

  • piesi i inni uczestnicy ruchu (np. rowerzyści), potrąceni przez autobus, tramwaj lub pociąg,
  • pasażerowie, którzy doznali urazów w czasie przejazdu – także wtedy, gdy nie mieli przy sobie ważnego biletu (choć jego posiadanie ułatwia udowodnienie zdarzenia),

Pasażerowie korzystają z dodatkowej ochrony wynikającej z przepisów o przewozie osób, co często stawia ich w lepszej sytuacji procesowej.

W najpoważniejszych sytuacjach, kiedy w wyniku potrącenia dochodzi do śmierci, prawo do roszczeń przechodzi na najbliższych członków rodziny. Mogą oni domagać się:

  • zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej,
  • odszkodowania za poważne pogorszenie sytuacji życiowej,
  • zwrotu kosztów pogrzebu,
  • renty alimentacyjnej, jeśli zmarły utrzymywał rodzinę.

Przepisy mają w takim przypadku chronić zarówno godność, jak i sytuację finansową rodziny, która straciła bliską osobę.

Odpowiedzialność za potrącenie przez autobus, pociąg lub tramwaj

Kto jest odpowiedzialny za wypadek – przewoźnik, kierowca, maszynista

Ustalenie odpowiedzialnej strony ma podstawowe znaczenie dla powodzenia roszczenia. Choć pojazd prowadzi kierowca lub maszynista, to w większości spraw odpowiedzialność cywilną ponosi przewoźnik, czyli np. firma transportowa (Arriva, Stagecoach, PKP Intercity i inne). Wynika to z tego, że pracodawca odpowiada za szkody wyrządzone przez pracownika podczas wykonywania pracy. Roszczenia kieruje się więc zwykle do ubezpieczyciela OC przewoźnika.

W niektórych przypadkach współodpowiedzialność może spoczywać na zarządcy infrastruktury. Jeśli do wypadku doszło przez dziurę w peronie, oblodzone schody na dworcu albo niesprawną sygnalizację na przejeździe kolejowym, winny może być podmiot zarządzający tym miejscem. Dokładne ustalenie odpowiedzialności wymaga analizy przebiegu zdarzenia, co często zlecane jest prawnikom zajmującym się wypadkami komunikacyjnymi.

Znaczenie wykazania winy i przypadki odpowiedzialności na zasadzie ryzyka

- Reklama -

W prawie transportowym funkcjonuje bardzo korzystna dla poszkodowanych zasada ryzyka. Oznacza ona, że przewoźnik prowadzący przedsiębiorstwo oparte na pojazdach napędzanych np. paliwem lub prądem odpowiada za szkody prawie automatycznie. Poszkodowany nie musi wykazywać konkretnego błędu kierowcy – musi jedynie pokazać, że szkoda powstała w związku z ruchem pojazdu. Dzięki temu to przewoźnik ma trudniejsze zadanie procesowe.

Aby uwolnić się od odpowiedzialności opartej na zasadzie ryzyka, przewoźnik musiałby wykazać jedną z trzech sytuacji: działanie siły wyższej (np. nagłe trzęsienie ziemi), wyłączną winę osoby trzeciej, za którą nie odpowiada, albo wyłączną winę samego poszkodowanego. W praktyce oznacza to, że w zdecydowanej większości wypadków pasażerowie i piesi mają mocną pozycję, o ile nie doprowadzili do wypadku własnym, skrajnie nierozsądnym zachowaniem.

Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody

Mimo korzystnych zasad odpowiedzialności, zachowanie poszkodowanego wpływa na wysokość wypłaconych świadczeń. Jeśli pieszy wszedł na jezdnię w miejscu niedozwolonym, albo pasażer nie korzystał z dostępnych poręczy, ubezpieczyciel może podnieść zarzut przyczynienia się. Wtedy odszkodowanie zmniejsza się o określony procent (np. 20% lub 50%), w zależności od stopnia współodpowiedzialności.

Nie każde naruszenie zasad porządkowych będzie jednak uznane za przyczynienie. Gdy hamowanie było tak gwałtowne, że nawet trzymanie się poręczy nie uchroniłoby przed upadkiem, zarzut przyczynienia może zostać odrzucony. Każdą sprawę ocenia się oddzielnie, a sądy często stają po stronie poszkodowanego, uznając, że od zawodowych kierowców wymaga się wyższego poziomu ostrożności.

Jakie świadczenia można uzyskać po potrąceniu przez autobus, pociąg lub tramwaj

Odszkodowanie, zadośćuczynienie, renta – różnice

Te trzy pojęcia często się myli, ale w prawie mają różne znaczenie:

  • Odszkodowanie – dotyczy strat majątkowych, czyli:
    • kosztów leczenia, rehabilitacji i leków,
    • kosztów dojazdów do szpitala czy przychodni,
    • wartości zniszczonych rzeczy (ubrania, telefon itp.).
  • Zadośćuczynienie – dotyczy szkód niematerialnych, takich jak ból, cierpienie psychiczne, stres pourazowy czy utrata radości z życia. Jego wysokość zależy od rodzaju i trwałości urazu.
  • Renta – przysługuje, gdy wypadek spowodował długotrwałą lub stałą niezdolność do pracy, zwiększone potrzeby (np. konieczność opieki) lub gorsze perspektywy zawodowe.

Rekompensata za utracone zarobki oraz mienie

Jeżeli po potrąceniu poszkodowany przebywa na zwolnieniu lekarskim, zwykle dostaje tylko część dotychczasowego wynagrodzenia (np. 80%). Różnicę między normalną pensją a zasiłkiem chorobowym można dochodzić od ubezpieczyciela sprawcy jako utracone dochody. Dotyczy to także niewypłaconych premii, dodatków czy dochodów z działalności gospodarczej, których nie udało się osiągnąć z powodu leczenia.

Poszkodowany może również domagać się zwrotu wartości zniszczonego mienia. Po potrąceniu przez tramwaj lub autobus często dochodzi do zniszczenia okularów, telefonu, odzieży czy obuwia. Dobrze jest zachować uszkodzone przedmioty albo chociaż wykonać dokładne zdjęcia. Pomocne są też paragony, faktury lub wyceny naprawy, bo ułatwiają określenie wysokości szkody.

W takich przypadkach warto skorzystać z usług prawnych, takich jak te oferowane przez Optimal Solicitors, które pomogą w dochodzeniu roszczeń i uzyskaniu odpowiedniego odszkodowania.

Zadośćuczynienie dla rodziny w razie śmierci

Śmierć bliskiej osoby w wypadku komunikacyjnym to ogromna strata. Prawo przewiduje w takim przypadku zadośćuczynienie dla najbliższych – małżonka, dzieci, rodziców, a niekiedy także rodzeństwa. Kwoty przyznawane z tego tytułu mogą wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych, zależnie od siły więzi i sytuacji rodzinnej.

Rodzina może również żądać:

  • odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej (np. utrata wsparcia finansowego czy pomocy w domu),
  • renty alimentacyjnej dla dzieci lub współmałżonka, aby zachować zbliżony poziom życia do tego sprzed wypadku.

Celem systemu odszkodowawczego jest ograniczenie skutków finansowych tragedii i ochrona osób, które zostały bez wsparcia.

Co zrobić bezpośrednio po potrąceniu przez autobus, pociąg lub tramwaj

Najważniejsze kroki na miejscu zdarzenia

Pierwsze chwile po wypadku są bardzo ważne dla zdrowia i późniejszego postępowania odszkodowawczego. Trzeba przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo i wezwać pomoc medyczną (numer 112).

Nawet jeżeli na początku wydaje się, że nic poważnego się nie stało, silny stres może ukrywać poważniejsze obrażenia, np. urazy głowy czy narządów wewnętrznych. Zdarzenie trzeba też zgłosić kierowcy, motorniczemu albo konduktorowi – powinni zatrzymać pojazd i sporządzić wewnętrzny raport.

Jeśli stan zdrowia na to pozwala, dobrze jest spisać dane świadków, którzy widzieli wypadek lub zachowanie kierowcy. Ich relacje bywają bardzo pomocne, szczególnie gdy nagrania z monitoringu nie są dostępne. Przy poważniejszych obrażeniach na miejsce powinna przyjechać policja. Sporządzona przez funkcjonariuszy notatka to bardzo mocny dowód w rozmowach z ubezpieczycielem.

Dokumentacja i zbieranie dowodów

Telefon komórkowy może być dużą pomocą przy zbieraniu dowodów. Warto wykonać zdjęcia:

  • miejsca wypadku,
  • numeru bocznego pojazdu i tablic rejestracyjnych,
  • otoczenia (np. śliskiego peronu, źle oznaczonego przejścia),
  • uszkodzonych elementów, jeśli doszło do awarii technicznej.

Należy też zachować bilet – papierowy lub elektroniczny – jako dowód, że w danym czasie korzystało się z danego środka transportu.

Następnie trzeba zbierać całą dokumentację medyczną: karty wypisowe ze szpitala, wyniki badań (RTG, rezonans, tomografia), recepty, rachunki za rehabilitację. Pomocne jest też prowadzenie krótkiego dziennika przebiegu leczenia, w którym zapisuje się odczuwany ból i codzienne trudności. Dzięki temu lekarze orzecznicy i prawnicy mogą lepiej ocenić skalę cierpienia i proponowaną wysokość zadośćuczynienia.

Znaczenie zawiadomienia odpowiednich służb i uzyskania protokołu

Oficjalne potwierdzenie wypadku przez odpowiednie służby (Policja, Nadzór Ruchu, Straż Kolejowa) zwykle znacznie ułatwia drogę do wypłaty świadczeń. Protokół zawiera opis zdarzenia, dane uczestników i wstępne ustalenia co do winy. Bez takiego dokumentu ubezpieczyciele często kwestionują, że doszło do wypadku w opisanych okolicznościach.

W przypadku komunikacji miejskiej dobrze jest także złożyć do przewoźnika wniosek o zabezpieczenie nagrań z monitoringu. Trzeba działać szybko, ponieważ nagrania z autobusów i tramwajów zwykle są kasowane lub nadpisywane po kilku lub kilkunastu dniach. Pismo o zachowanie zapisu wideo może okazać się decydującym dowodem, jeśli sprawca nie przyznaje się do winy lub gdy świadkowie podają różne wersje zdarzeń.

Adresat roszczenia – przewoźnik, ubezpieczyciel, a może UFG?

Większość osób kieruje pierwsze skargi do przewoźnika (np. ZTM, MPK, PKP), ale za wypłatę odszkodowania odpowiada zakład ubezpieczeń, w którym przewoźnik ma wykupioną polisę OC. Informacje o ubezpieczycielu można uzyskać bezpośrednio od firmy transportowej albo z notatki policyjnej. Zgłoszenie szkody prosto do ubezpieczyciela zazwyczaj przyspiesza procedurę.

Problem pojawia się, gdy sprawca uciekł z miejsca wypadku albo pojazd nie miał ważnego ubezpieczenia (może się to zdarzyć u mniejszych, prywatnych przewoźników).

W takiej sytuacji zgłasza się roszczenie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Fundusz ten wypłaca świadczenia osobom poszkodowanym przez nieustalone lub nieubezpieczone pojazdy, aby nie zostały bez środków na leczenie.

Dokumenty niezbędne do zgłoszenia

Żeby zgłoszenie było kompletne, należy dołączyć do niego odpowiedni zestaw dokumentów. Zwykle potrzebne są:

  • wypełniony formularz zgłoszenia szkody z opisem zdarzenia,
  • kopie dokumentu tożsamości,
  • dokumentacja medyczna (karty informacyjne, historia choroby, wyniki badań),
  • rachunki i faktury potwierdzające poniesione koszty,
  • oświadczenia świadków lub notatka policyjna.

Jeśli wnosisz o zwrot utraconych dochodów, potrzebne będzie także zaświadczenie od pracodawcy o zarobkach przed i po wypadku oraz dokumenty z ZUS. Warto dołączyć też zdjęcia obrażeń i zniszczonych rzeczy. Im lepiej opisany i udokumentowany jest wniosek, tym trudniej ubezpieczycielowi podważyć jego wysokość.

Terminy na złożenie roszczenia i przedawnienie

Czas ma duże znaczenie. Zasadniczo roszczenia o odszkodowanie przedawniają się po 3 latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Po upływie tego okresu ubezpieczyciel może skutecznie odmówić wypłaty, powołując się na przedawnienie. Dlatego nie warto odkładać sprawy, nawet jeśli leczenie jeszcze trwa.

Istnieją jednak wyjątki. Jeżeli wypadek został zakwalifikowany jako przestępstwo (np. spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci), termin przedawnienia wydłuża się do 20 lat. W odniesieniu do osób małoletnich roszczenia nie przedawniają się wcześniej niż po 2 latach od uzyskania pełnoletności. Mimo tych ułatwień, szybkie działanie pomaga lepiej zabezpieczyć dowody, które po wielu latach mogą być trudne do zdobycia.

Opis szkody i prawidłowe sformułowanie żądań

Opis szkody i żądania finansowe powinny być jasne i szczegółowe. Zamiast ogólnego „żądam odszkodowania”, należy podać konkretne kwoty i ich podstawy, np.:

Rodzaj roszczeniaPrzykładowa kwotaPodstawa
Zadośćuczynienie50 000 złból, cierpienie, trwałe ograniczenia
Koszty leczenia4 500 złrachunki za zabiegi, leki, rehabilitację
Zniszczony sprzęt2 000 złtelefon, okulary, odzież

rezygnacja z ulubionych aktywności (np. sportu), konieczność korzystania z pomocy innych osób przy podstawowych czynnościach, lęk przed ponownym korzystaniem z komunikacji publicznej.

Takie informacje pomagają pokazać rzeczywistą skalę krzywdy. Dobrze przygotowane pismo zwiększa szanse na uczciwą propozycję ugody i zmniejsza ryzyko odmowy wypłaty.

W opisie sytuacji warto zwrócić uwagę nie tylko na dolegliwości bólowe, ale też na ograniczenia w codziennym życiu, takie jak:

  • rezygnacja z ulubionych aktywności (np. sportu),
  • konieczność korzystania z pomocy innych osób przy podstawowych czynnościach,
  • lęk przed ponownym korzystaniem z komunikacji publicznej.

Takie informacje pomagają pokazać rzeczywistą skalę krzywdy. Dobrze przygotowane pismo zwiększa szanse na uczciwą propozycję ugody i zmniejsza ryzyko odmowy wypłaty.

Najczęstsze trudności przy zgłaszaniu roszczeń i sposoby ich rozwiązania

Odmowa wypłaty lub zaniżone odszkodowanie

Ubezpieczyciele często dążą do jak najmniejszych wypłat. Zdarza się, że wydają decyzję o całkowitej odmowie (np. z powodu rzekomego braku winy kierowcy) albo proponują kwotę znacznie niższą od rzeczywistych potrzeb. W takiej sytuacji poszkodowany może złożyć reklamację lub odwołanie, w którym trzeba odnieść się do argumentów zawartych w decyzji i poprzeć swoje stanowisko dodatkowymi dowodami.

Jeżeli rozmowy z ubezpieczycielem nie przynoszą rezultatu, pozostaje wniesienie pozwu do sądu. Sądy bardzo często przyznają kwoty wyższe niż te proponowane przez ubezpieczycieli na etapie przedsądowym. Postępowanie może trwać dłużej, ale w wielu sprawach jest to jedyna droga do uzyskania sensownej rekompensaty.

Niezgromadzenie wystarczających dowodów

Brak odpowiednich dowodów to jedna z najczęstszych przyczyn przegranych sporów. Jeżeli wypadek nie został zgłoszony na miejscu, a poszkodowany zgłasza się do lekarza dopiero po kilku dniach, ubezpieczyciel może podnosić, że uraz powstał w innym zdarzeniu. Dlatego tak ważne jest:

  • natychmiastowe zgłoszenie wypadku,
  • spisanie godziny, numeru linii i numeru bocznego pojazdu,
  • szybka konsultacja lekarska, nawet przy pozornie lekkich objawach.

Jeżeli nie ma monitoringu ani świadków, można poszukiwać dowodów pośrednich, takich jak:

  • logowania telefonu do nadajników sieci komórkowej,
  • nagrania z kamer sklepów czy budynków przy trasie,
  • zapisy rozmów z numerem alarmowym.

Skorzystanie z pomocy prawnika już na początku sprawy pozwala na szybkie zabezpieczenie takich śladów, zanim zostaną usunięte.

Kiedy skorzystać z pomocy kancelarii odszkodowawczej

Samodzielna walka z dużym ubezpieczycielem bywa męcząca i często kończy się zaniżoną wypłatą. Wsparcie profesjonalistów warto rozważyć zwłaszcza wtedy, gdy:

  • spór dotyczy tego, kto jest winny wypadkowi,
  • obrażenia są poważne,
  • ubezpieczyciel uporczywie odmawia zapłaty lub proponuje bardzo małą sumę.

Prawnicy od odszkodowań znają aktualne linie orzecznicze i typowe stawki zadośćuczynień, dzięki czemu wiedzą, jakie argumenty i dowody mogą przekonać ubezpieczyciela lub sąd.

Współpraca z kancelarią odciąża poszkodowanego – może on skupić się na leczeniu, a specjaliści zajmują się całą korespondencją, pilnowaniem terminów i negocjacjami. Wiele kancelarii działa w modelu „no win, no fee”, czyli pobiera wynagrodzenie dopiero po wygraniu sprawy, co pozwala na skorzystanie z pomocy prawnej także osobom w gorszej sytuacji finansowej.

Roszczenia po potrąceniu przez komunikację miejską a dodatkowe ubezpieczenia

Odszkodowanie z polisy NNW, grupowej lub indywidualnej

Odszkodowanie z OC przewoźnika nie jest jedynym możliwym źródłem pieniędzy. Wiele osób ma dodatkowe ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Może to być:

  • indywidualna polisa NNW,
  • ubezpieczenie grupowe w pracy,
  • polisa przypisana do konta bankowego lub karty płatniczej.

Świadczenia z NNW wypłacane są niezależnie od roszczeń wobec sprawcy. Najczęściej ich wysokość zależy od procentowego trwałego uszczerbku na zdrowiu, określanego przez lekarza orzecznika. Choć wypłaty z NNW są zwykle mniejsze niż zadośćuczynienie z OC, procedura uzyskania środków jest szybsza i prostsza.

Łączenie świadczeń z różnych źródeł

Prawo polskie i brytyjskie dopuszcza łączenie świadczeń osobowych z różnych polis. Oznacza to, że jeśli posiadasz np. kilka ubezpieczeń NNW oraz dochodzisz zadośćuczynienia z OC sprawcy, możesz otrzymać pieniądze z każdego z tych źródeł. Ograniczenie dotyczy jedynie kosztów rzeczowych – np. zwrotu za leki lub naprawę sprzętu – które można rozliczyć tylko raz, w wysokości rzeczywistej straty.

Możliwość łączenia świadczeń sprawia, że łączna suma uzyskana po wypadku może być wysoka. Przykładowo, poszkodowany może otrzymać:

  • zwrot kosztów leczenia i zadośćuczynienie od ubezpieczyciela przewoźnika,
  • zasiłek chorobowy z ZUS lub innej instytucji,
  • wypłaty z jednej lub kilku prywatnych polis NNW.

Dokładne przejrzenie wszystkich posiadanych ubezpieczeń jest więc ważnym elementem prowadzenia sprawy odszkodowawczej po wypadku w komunikacji publicznej.

Podsumowanie praw i możliwości dochodzenia roszczeń po potrąceniu przez autobus, pociąg lub tramwaj

Dochodzić roszczeń po potrąceniu przez pojazd komunikacji publicznej można skutecznie, ale wymaga to czasu, konsekwencji i porządku w dokumentach. Przepisy w dużej mierze chronią poszkodowanych, szczególnie dzięki zasadzie ryzyka, która nakłada na przewoźników wysoką odpowiedzialność. Ważne jest jednak aktywne działanie: szybkie zgłoszenie szkody, zbieranie dowodów i – gdy trzeba – sięgnięcie po pomoc prawną. To właśnie te elementy mają największy wpływ na końcową wysokość odszkodowania.

Nie można pomijać skutków psychicznych i społecznych. Wypadek w autobusie, pociągu czy tramwaju często powoduje lęk przed dalszym korzystaniem z transportu zbiorowego. Środki uzyskane z odszkodowania mogą posłużyć nie tylko na leczenie ciała, ale także na terapię psychologiczną. Dochodzenie swoich praw ma też szerszy wymiar – zmusza przewoźników do poprawy standardów bezpieczeństwa, co może zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. Świadomość własnych uprawnień jest ważnym narzędziem ochrony w szybko zmieniającym się środowisku miejskim.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pajączkowska: Na początku programu próbowałam zbudować drużynę. W kolejnych odcinkach opowiem swoją traumatyczną historię

Dziennikarka przyznaje, że na planie programu „Królowa przetrwania” panowały trudne warunki i żeby się do nich przystosować, trzeba się było wykazać nie lada determinacją. Nie podobało jej...

Monika Jarosińska: To, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, absolutnie mnie przeraża. To zmierza do kompletnej zagłady cywilizacji

Aktorka nie kryje zaniepokojenia obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie i obawia się, że walki przeniosą się na inne kraje. W związku z eskalacją napięć Ministerstwo Spraw...

Polskie miasta się kurczą z powodu demografii i odpływu młodych. 70 miast za dwa pokolenia może zniknąć z mapy Polski

Żadne z 1020 polskich miast nie ma wskaźnika dzietności, który pozwala na zastępowalność pokoleń, a 70 miast ma tak niski wskaźnik, że za dwa pokolenia mogą zniknąć...

68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała [DEPESZA]

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje, a taki sam odsetek przynajmniej raz się zastanawiał, czy zwierzę w ogóle ich kocha –...

Nawet 12 tys. polskich firm może skorzystać na programie SAFE. Nie tylko duże koncerny zbrojeniowe jak w innych programach

Program SAFE może zmienić sposób finansowania obronności w Polsce, w tym realizacji projektu Tarcza Wschód. Większość środków ma trafić do krajowego przemysłu, a decyzje mają...

Kontrowersyjne oceny unijnego Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Wątpliwości budzi m.in. zwalczanie ewentualnych nadużyć finansowych

Europejski Trybunał Obrachunkowy po raz kolejny wyraził zastrzeżenia co do funkcjonowania Instrumentu na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF). To mechanizm, z którego finansowane są...

Michał Czernecki: Antoni Sztaba tak jak jego pokolenie nie ma kompleksów i poczucia, że musi coś komuś udowadniać. Ja 25 lat temu miałem w...

Aktorzy Michał Czernecki i Antoni Sztaba spotkali się na deskach teatru w spektaklu „Facet z papieru” w reżyserii Leny Frankiewicz. Jeden wciela się w wujka, a drugi –...

Wiktoria Gąsiewska: Po raz pierwszy gram policjantkę. Musiałam się nauczyć zapinać w kajdanki, bardzo szybko biegać i mówić policyjnym slangiem

W serialu „Młode gliny” aktorka wciela się w najmłodszą policjantkę. Sierżant Barbara Skowron nie ma jeszcze dużego doświadczenia, ale chce się uczyć od najlepszych. Jest...

Oszustwa plagą cyberprzestępczości. Ponad 1,3 tys. podejrzanych z zarzutami w 2025 roku

CERT Polska w 2025 roku zarejestrował 658,3 tys. zgłoszeń cyberzagrożeń oraz 260,8 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa. Liczba zgłoszeń wzrosła o 10 proc. rok do roku, natomiast liczba...

Nawet połowa osób chorujących na jaskrę może o tym nie wiedzieć. Tylko wczesna diagnoza pozwala uchronić przed ślepotą

78 mln ludzi na całym świecie cierpi na jaskrę, a do 2040 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do ponad 111 mln –...

Europosłowie chcą bardziej asertywnej postawy UE w relacjach handlowych z USA. Konieczne zwiększanie autonomii Europy

Negocjacje handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi coraz wyraźniej wykraczają poza obszar ceł i dostępu do rynku, a stają się elementem szerszego sporu o bezpieczeństwo,...

Wojna na Bliskim Wschodzie podbija ceny gazu. Rolnicy obawiają się droższych nawozów i problemów z ich dostępnością

Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i związane z nią gwałtowne wzrosty cen gazu zwiększają niepewność na rynku nawozów. Rolnicy obawiają się nie tylko podwyżek cen, ale...

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pajączkowska: Na początku programu próbowałam zbudować drużynę. W kolejnych odcinkach opowiem swoją traumatyczną historię

Dziennikarka przyznaje, że na planie programu „Królowa przetrwania” panowały trudne warunki i żeby się do nich przystosować, trzeba się było wykazać nie lada determinacją. Nie podobało jej...

Monika Jarosińska: To, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, absolutnie mnie przeraża. To zmierza do kompletnej zagłady cywilizacji

Aktorka nie kryje zaniepokojenia obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie i obawia się, że walki przeniosą się na inne kraje. W związku z eskalacją napięć Ministerstwo Spraw...

Polskie miasta się kurczą z powodu demografii i odpływu młodych. 70 miast za dwa pokolenia może zniknąć z mapy Polski

Żadne z 1020 polskich miast nie ma wskaźnika dzietności, który pozwala na zastępowalność pokoleń, a 70 miast ma tak niski wskaźnik, że za dwa pokolenia mogą zniknąć...