Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą. To duża zmiana dla osób ze znacznym ubytkiem słuchu. Dzięki nowym implantom pacjent może słyszeć podczas snu czy aktywności w wodzie. Rozwiązanie to trafia teraz na europejskie rynki, a jeden z jego prototypów wszczepiono w ramach badań klinicznych w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach.
– Najważniejszą innowacją jest możliwość umieszczenia pod skórą pełnego systemu – mówi agencji Newseria prof. dr hab. inż. Artur Lorens z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. – Jednym z największych wyzwań technologicznych było opracowanie mikrofonu, który może odbierać dźwięki przez skórę, a jednocześnie pozwala zachować parametry słyszenia porównywalne z rozwiązaniami wykorzystującymi mikrofon zewnętrzny. Ten implant może działać przez całą dobę, także podczas snu czy ładowania.
Firma MED-EL opracowała wszczepiany mikrofon, który umożliwia odbiór wyraźnego dźwięku wysokiej jakości, pozostając całkowicie pod skórą. Implant TICI UNICO odbiera dźwięki przez skórę, przekształca je w sygnały elektryczne i stymuluje ślimak. Sygnały są następnie przekazywane za pośrednictwem nerwu słuchowego do mózgu.
– Z punktu widzenia użytkownika oznacza to możliwość korzystania z implantu również w sytuacjach, w których zewnętrzne elementy tradycyjnego systemu zwykle są zdejmowane, na przykład podczas snu czy niektórych aktywności w wodzie – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. mgr zarz. Piotr H. Skarżyński z Międzynarodowego Centrum Słuchu i Mowy. – Jednocześnie dotychczasowe dane kliniczne wskazują, że jakość słyszenia może być porównywalna z uznanymi systemami implantów ślimakowych.
Pierwsze wyniki badań klinicznych nad całkowicie wszczepialnym implantem opublikowano w 2025 roku w „Communications Medicine”. W badaniu uczestniczyło sześciu dorosłych ze znacznym lub głębokim odbiorczym ubytkiem słuchu. Pacjentów obserwowano przez 52 tygodnie. Wyniki testów rozumienia mowy w ciszy i w hałasie były porównywalne przy korzystaniu z całkowicie wszczepialnego systemu i zewnętrznego procesora. Autorzy zaznaczyli jednak, że ze względu na niewielką liczbę uczestników wyniki wymagają potwierdzenia w większych badaniach.
W kolejnym badaniu klinicznym, prowadzonym od czerwca 2024 do września 2025 roku w ośrodkach w czterech krajach, wzięło udział 30 pacjentów. W badaniach uczestniczył również Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach.
Zobacz również:
BIZNES · 19.10.2026A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE– Z pewnością jest to istotny krok w rozwoju implantów ślimakowych. Dotychczas ich skuteczność rozwijano przede wszystkim poprzez poprawę jakości słyszenia, technologii elektrod czy procesorów. Możliwość wszczepienia całego aparatu pod skórę otwiera kolejny kierunek rozwoju, związany nie tylko ze słyszeniem, ale również z tym, jak funkcjonuje urządzenie w codziennym życiu pacjenta. Brak zewnętrznych elementów może mieć znaczenie dla komfortu, swobody wykonywania różnych aktywności czy dyskrecji – wyjaśnia prof. Piotr H. Skarżyński.
Według Światowej Organizacji Zdrowia ponad 1,5 mld ludzi na świecie żyje z różnym stopniem ubytku słuchu, a ok. 430 mln wymaga rehabilitacji z powodu ubytku słuchu powodującego niepełnosprawność. WHO prognozuje, że do 2050 roku będzie to odpowiednio niemal 2,5 mld i ponad 700 mln osób. W rehabilitacji słuchu stosuje się m.in. aparaty słuchowe i implanty ślimakowe.
W Polsce pierwszy zabieg wszczepienia implantu ślimakowego przeprowadził 16 lipca 1992 roku prof. Henryk Skarżyński. Dzień później implant otrzymało pierwsze w Polsce dziecko. W 2002 roku zespół prof. Skarżyńskiego przeprowadził pierwszą na świecie operację wszczepienia implantu ślimakowego pacjentowi z częściową głuchotą. Do 2026 roku w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu wszczepiono ponad 20 tys. różnych typów aktywnych implantów słuchowych.
– Nie jest to rozwiązanie dla każdego pacjenta ani nie zastąpi obecnie stosowanych implantów. Powinniśmy raczej mówić o poszerzeniu możliwości i większej personalizacji doboru technologii do potrzeb konkretnej osoby – podkreśla prof. Piotr H. Skarżyński.
TICI UNICO jest przeznaczony dla osób ze znacznym i głębokim odbiorczym ubytkiem słuchu, które kwalifikują się do wszczepienia implantu ślimakowego.
– TICI UNICO uzyskał oznakowanie CE i jest obecnie stopniowo wprowadzany na wybrane rynki europejskie. Szczegółowy harmonogram jego dostępności w Polsce, a także informacje dotyczące ceny, nie zostały jeszcze ogłoszone – mówi Bartłomiej Szylz, dyrektor zarządzający spółki MEDEV Medical Devices Polska, która jest dystrybutorem tych urządzeń. – Jeżeli chodzi o finansowanie ze środków publicznych, w Polsce istnieją już świadczenia obejmujące leczenie zaburzeń słuchu za pomocą implantów ślimakowych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że nowy system TICI UNICO będzie od momentu wprowadzenia objęty finansowaniem w tym samym zakresie. Kwestia ta będzie zależała od dalszych ustaleń dotyczących jego dostępności i zasad finansowania na polskim rynku.
Źródło: Newseria









