piątek, 16 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli...

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Data publikacji:

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do emigracji. Wnuczka rosyjskiej dziennikarki i obrończyni praw człowieka Anny Politkowskiej, zastrzelonej 20 lat temu, podkreśla, że wolność słowa w Rosji jest coraz bardziej ograniczana, a jej obywatele nie mają bezpiecznej drogi ucieczki.

Anna Politkowska była rosyjską dziennikarką i działaczką na rzecz praw człowieka, która została zastrzelona 7 października 2006 roku w windzie swojego bloku w Moskwie. Opublikowała wiele artykułów i kilka książek na temat sytuacji praw człowieka w Rosji, Czeczenii i na Kaukazie Północnym. W 20. rocznicę jej śmierci europarlamentarzyści oddali jej hołd, a na uroczystość w Strasburgu zaproszono jej wnuczkę.

– Od stycznia tego roku tablica pamiątkowa umieszczona na budynku, w którym zamordowano moją babcię, była wielokrotnie niszczona. Dokładnie 34 razy. Dla mnie bardzo ważne jest to, żeby ją codziennie ponownie montować. W Rosji są ludzie, którzy wciąż pamiętają moją babcię, ale jest ich bardzo niewielu. Jej artykułów nie pokazuje się dzieciom w ramach programu nauczania. Mówienie o niej nie jest co prawda tabu, ale sytuacja jest do tego niezwykle zbliżona. Ludzie w Rosji powoli zaczynają zapominać, ponieważ istnieje już całe pokolenie osób w moim wieku, które dorastały, nie znając jej, nigdy nie słysząc o niej w wiadomościach – mówi w rozmowie z agencją Newseria Anna Victoria Politkowska, wnuczka dziennikarki Anny Politkowskiej, studentka politologii na Uniwersytecie w Amsterdamie.

Anna Politkowska dzięki reportażom śledczym dla „Nowej Gazety” ujawniła poważne naruszenia praw człowieka, tortury i kary pozasądowe, korupcję i nadużycia władzy. Podważała oficjalne sprawozdania pomimo wielokrotnych gróźb i zastraszania. Kontynuowała swoją pracę mimo wcześniejszych zamachów na jej życie. Rosyjskie sądy skazały sześć osób za udział w jej zabójstwie, jednak do tej pory nie ustalono, kto je zlecił. 

– Od czasu zamordowania mojej babci i od momentu, gdy minęły tak zwane czasy wegetariańskie, kiedy reżim Putina nie był tak surowy jak dzisiaj, zauważyliśmy, podobnie jak wielu ekspertów, dziennikarzy i obrońców praw człowieka, że pojawia się coraz więcej przypadków, w których wolność słowa jest coraz bardziej ograniczana. Ludzie nie mogą już wychodzić na ulice, a nawet trzymać w ręku czystej kartki papieru. Każda demonstracja, każde wydarzenie, podczas którego ktoś chce wyjść na ulicę i coś powiedzieć lub wyrazić swoje poglądy, kończy się aresztowaniem. Tak jest w każdym przypadku. A bycie aktywistą w Rosji jest obecnie niemal niemożliwe. W Moskwie i w całej Rosji istnieją obecnie podziemne sieci aktywistów, ale są one bardzo ograniczane i silnie represjonowane – tłumaczy wnuczka zmarłej dziennikarki.

Rząd ogranicza wolność zgromadzeń. Przytłaczająca reakcja policji, nadmierne użycie siły, rutynowe aresztowania oraz surowe grzywny i wyroki więzienia w dużej mierze zniechęciły do ​​nieautoryzowanych protestów, podczas gdy grupy prokremlowskie mogą swobodnie demonstrować. Według danych OVD-Info, na które powołuje się amerykańska organizacja Freedom House, do 2025 roku podczas demonstracji antywojennych dokonano ponad 20 tys. aresztowań, ale prawie wszystkie miały miejsce w 2022 roku, ponieważ w kolejnych latach protesty organizowano na niewielką skalę.

– W ostatnim czasie miało miejsce kilka prób pogodzenia rosyjskiej opozycji. Istnieje kilka ugrupowań i dla mnie bardzo istotne było to, że kilka z nich postanowiło połączyć siły i opracować strategię, która mogłaby doprowadzić do nieco bardziej demokratycznej Dumy Państwowej. Jednak, jak wiemy, wyniki wyborów pozostają niezmienne. Szczerze mówiąc, niektórzy uważają, że sytuacja jest nawet gorsza, niż przewidywali. To tragiczne, że pomimo wszystkich wysiłków podejmowanych zarówno przez osoby spoza Rosji, jak i w samym kraju wciąż dochodzimy do tego samego wyniku – podkreśla Anna Victoria Politkowska.

Europarlamentarzyści 8 października br. przyjęli rezolucję, w której potępili wszystkie naruszenia popełnione przez reżim Władimira Putina podczas wyborów do rosyjskiej Dumy Państwowej, które odbyły się 18–20 września 2026 roku. Uważają, że nie było realnych kandydatów alternatywnych, wolnych mediów, wiarygodnych obserwatorów ani swobód politycznych.

– W moim przemówieniu mówiłam o tym, że bardzo potrzebujemy rozwiązania i sposobu, aby ludzie w Rosji, którzy są obecnie uciskani, prześladowani, śledzeni, nękani czy w jakikolwiek inny sposób dyskryminowani z powodu tego, kim są, czy to ze względu na przynależność do mniejszości, poglądy, czy z jakiegokolwiek innego powodu, mogli żyć bezpiecznie – zaznacza wnuczka zmarłej dziennikarki. – Potrzebujemy rozwiązania, które pozwoliłoby ludziom udać się do ambasady, poprosić o ochronę, a następnie zostać przewiezionym poza granice kraju. Dla wielu osób samo opuszczenie kraju stanowi ogromny problem. Wielu z nich podlega specjalnym przepisom, zgodnie z którymi nie można opuścić kraju, jeśli toczy się przeciwko nim jakakolwiek sprawa o podłożu politycznym – dodaje.

- Reklama -

Według Amnesty International w 2025 roku w Rosji wzrosła liczba postępowań karnych o podłożu politycznym, w tym o ekstremizm, terroryzm, zdradę stanu, szpiegostwo i poufną współpracę z państwem obcym, organizacją zagraniczną lub międzynarodową.

– Wiele osób jest silnie represjonowanych i nie mogą nic zrobić, ponieważ nie mogą opuścić kraju, nawet jeśli by tego chcieli. Wymaga to dużych pieniędzy, rozległych kontaktów, wiedzy o tym, dokąd się udać, oraz osoby w Europie, która im pomoże. Wiele osób w Rosji tego nie ma. Chcą wyjechać, ale nie mogą. A my, jako przedstawiciele rosyjskiej opozycji, Parlamentu Europejskiego i instytucji europejskich, powinniśmy się bardziej skupić na tym, jak pomóc tym ludziom, którzy chcą wyjechać, zamiast zostawiać ich tam i zamykać przed nimi wszystkie granice – uważa Anna Victoria Politkowska.

9 września 2022 roku Rada UE osiągnęła porozumienie w sprawie całkowitego zawieszenia umowy o ułatwieniach wizowych między Unią Europejską a Rosją. Całkowite zawieszenie dotyczy wszystkich kategorii podróżnych, którzy przyjeżdżają na pobyt krótkoterminowy. Ponadto Rosjanie nie mogą już otrzymywać wiz wielokrotnego wjazdu.

W swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim wnuczka zmarłej dziennikarki wezwała Europę do stworzenia awaryjnego mechanizmu wiz humanitarnych, zdolnego zaoferować realną drogę do bezpieczeństwa dla osób zagrożonych.

– Opinie na temat rosyjskiej opozycji i tego, co się dzieje w Rosji, znacznie się różnią w zależności od kraju. Niektóre są jej bardziej przychylne, inne są zdecydowanie proukraińskie i bardzo wspierają działania osób dążących do demokratyzacji Rosji. Na przykład w Europie są kraje, które są w znacznym stopniu prorosyjskie. Nie mogę jednak powiedzieć, że każdy mieszkaniec danego kraju w Europie jest prorosyjski. Ludzie są różni, każdy ma swoje własne zdanie. Powiedziałabym jednak, że ogólnie rzecz biorąc, w ostatnich latach, zwłaszcza po wybuchu wojny, ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, jakim reżimem jest Rosja. Mamy rosyjską platformę ASEA, która naprawdę działa, zorganizowała wiele spotkań i z powodzeniem przeforsowała różne inicjatywy w instytucjach europejskich, aby zapewnić ochronę obywatelom Rosji – wyjaśnia wnuczka zmarłej dziennikarki.

Unia Europejska stanowczo potępia znaczące rozszerzenie restrykcyjnych przepisów, systematyczne i nasilające się represje wobec społeczeństwa obywatelskiego i obrońców praw człowieka, a także nieustanne represje wobec niezależnych mediów, dziennikarzy i pracowników mediów, członków opozycji politycznej i innych krytycznych głosów działających w całej Rosji i poza jej granicami.

19 lutego 2024 roku UE wyraziła oburzenie śmiercią rosyjskiego lidera opozycji Aleksieja Nawalnego i oświadczyła, że ​​ostateczna odpowiedzialność za jego śmierć spoczywa na prezydencie Putinie i władzach rosyjskich.

– Zdaję sobie sprawę, że cokolwiek mówię i mówiłam w ciągu ostatniego pół roku, może pociągać za sobą konsekwencje. Nie wiem, jakie. Jedyne, co mogę zrobić, to podjąć środki bezpieczeństwa i liczyć na najlepsze. Wiem o przypadkach zatruć, prób zamachów i wielu innych rzeczach, które spotykają rosyjską opozycję. To naprawdę smutne, że nawet w Europie niektórzy z nas nie czują się bezpiecznie. Ale czy mamy lepszy wybór? Nie, ale w wielu innych krajach jest znacznie mniej bezpiecznie. Dla wielu osób mieszkających w Europie, które przebywają na rosyjskim wygnaniu, jest to dosłownie najlepsze, co mogą mieć na całej tej planecie. Ponieważ w innych krajach Rosji znacznie łatwiej jest do nich dotrzeć – podkreśla Anna Victoria Politkowska.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.