
Zdjęcie z nożem wrzucone do sieci, wiadomość na klasowej grupie, nagranie w kominiarce. Dla wielu nastolatków to miał być żart albo sposób, żeby zaistnieć w internecie. Skończyło się zatrzymaniem i sprawą w sądzie rodzinnym. Tylko na Lubelszczyźnie policja zatrzymała w ciągu kilku dni 11 osób, najmłodsza ma 11 lat. W całym kraju zatrzymanych jest już 183. Prokuratura zapowiada, że nikt nie potraktuje gróźb wobec szkół jak niewinnej zabawy.
★ Najważniejsze informacje
- 👮 Na Lubelszczyźnie odnotowano 20 zdarzeń i zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat. Większość to nieletni uczniowie.
- 📱 Najczęściej chodzi o zdjęcia z nożami publikowane w internecie, groźby na komunikatorach i fałszywe alarmy.
- 🏫 W Małopolsce 14-latek groził śmiercią trzem koleżankom. Błyskawicznie zareagowali rodzice i dyrekcja szkoły.
- 📊 W całej Polsce policja przeprowadziła blisko 138 tys. kontroli placówek i zatrzymała 183 osoby.
- ⚖️ Nieletnimi zajmą się sądy rodzinne, a dorosłym grożą kary nawet do 8 lat więzienia za fałszywy alarm.
Jedenaście zatrzymań w tydzień
Między czwartkiem a wtorkiem lubelska policja odnotowała w całym województwie 20 niepokojących zdarzeń. Sprawy dotyczą szkół w Lublinie, Chełmie, Puławach, Białej Podlaskiej, Świdniku, Parczewie, Lubartowie i Tomaszowie Lubelskim. „Większość spraw dotyczy prezentowania w internecie zdjęć z niebezpiecznymi narzędziami, np. nożami” przekazała Polskiej Agencji Prasowej nadkom. Anna Kamola z lubelskiej policji.
Za każdym zatrzymaniem stoi konkretna historia. W Tomaszowie Lubelskim 13-letni uczeń podstawówki napisał na klasowym komunikatorze, że przyjdzie do szkoły i zaatakuje kolegów nożem. Policjanci zatrzymali go w domu. W Chełmie 15-latka namierzyli funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, bo udostępniał materiały zapowiadające atak na szkołę. Noża przy nim nie znaleziono, a on sam tłumaczył, że to był „żart”. W Lublinie 18-latek wzywał w sieci do ataku maczetami, a 16-latka nagrała się w kominiarce z nożem, grożąc uczniom.
Komendant miejski policji w Lublinie mł. insp. Adam Beczek ocenia, że w większości przypadków nie stał za tym realny plan ataku. „Te wpisy to były głupie zachowania, niezapowiadające jakichś działań ze strony tych osób, po prostu chęć pokazania się, zaistnienia w internecie i zdobycia dużego zainteresowania” mówił. Nie zmienia to faktu, że każda taka sprawa angażuje policję, paraliżuje szkołę i straszy uczniów oraz rodziców.
Prokuratura: to nie jest niewinny żart
Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi kilkanaście postępowań. Dotyczą fałszywych alarmów bombowych, gróźb karalnych, nawoływania do zbrodni i prezentowania niebezpiecznych przedmiotów, zarówno w sieci, jak i na terenie szkół. Według rzecznika prok. Marcina Kozaka sprawcami są głównie polscy uczniowie, którzy „ulegli szkodliwej modzie internetowej i bezmyślnie powielali niebezpieczne treści w mediach społecznościowych oraz na komunikatorach internetowych”.
💬 Stanowisko prokuratury
„Prokuratura nie traktuje publikowania gróźb czy fałszywych alarmów jako »niewinnego żartu«. Każde takie zachowanie będzie spotykało się z natychmiastową i stanowczą reakcją organów ścigania oraz wyciąganiem pełnych konsekwencji prawnych”.
prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie
Prokurator okręgowy polecił, by śledczy obowiązkowo brali udział w postępowaniach przed sądami rodzinnymi dotyczących nieletnich. Prokuratura zdementowała też krążące w sieci pogłoski, że za falą gróźb stoją cudzoziemcy. Wśród 11 zatrzymanych jest tylko jeden obcokrajowiec, 21-letni student, który trafił do aresztu z zarzutem przygotowywania zabójstwa przypadkowej osoby. „Przypisywanie ogółu tych nieodpowiedzialnych zachowań i prowokacji konkretnej narodowości jest niezgodne z faktami” podkreślił prok. Kozak.
14-latek groził koleżankom. Rodzice nie czekali
Podobna historia wydarzyła się w gminie Jabłonka w powiecie nowotarskim w Małopolsce. W niedzielę 14-latek groził śmiercią trzem koleżankom i zapowiadał, że zrobi to w szkole. Zaniepokojeni rodzice dziewczynek od razu powiadomili dyrekcję, a dyrekcja policję. Funkcjonariusze zatrzymali chłopaka w miejscu zamieszkania. Trafił do policyjnej izby dziecka w Krakowie i pozostaje do dyspozycji sądu rodzinnego. Policja sprawdza też, czy ma związek z innymi zdarzeniami, w tym z próbą kradzieży i uszkodzeniem ogrodzenia jednej z posesji.
Policjanci podkreślają, że to właśnie szybka reakcja dorosłych pozwoliła działać natychmiast. I apelują, by nie bagatelizować gróźb, nawet gdy pisze je nastolatek.
Skąd się wzięła ta fala?
Tło jest dramatyczne. Na początku października doszło do dwóch ataków w szkołach na Mazowszu: w Ostrołęce 19-latek ranił nożem dziewięć osób, a dzień później pod Wyszkowem 15-latek zaatakował pracowników szkoły. Zmarła 37-letnia woźna. Wieczorem na grupach uczniów i rodziców zaczęły krążyć łańcuszki o tzw. „krwawym piątku”, rzekomym internetowym wyzwaniu. Policja już wtedy przekazywała, że nic nie wskazuje, by takie wyzwanie rzeczywiście istniało.
Plotka miała wiele wersji: inne szkoły, inne miasta, inny „autor”. Wspólna była tylko data. Eksperci od mediów społecznościowych porównują to do zabawy w głuchy telefon, w której strach wyprzedza rozsądek. Psycholożka Ewa Bensz-Smagała zwraca uwagę na możliwy efekt naśladownictwa, ale studzi wnioski: „Sama zbieżność czasowa nie dowodzi związku przyczynowego”. Podsumowanie tamtego tygodnia znajdziesz w naszym tekście o bilansie kontroli w szkołach.
Zobacz również:
POLSKA · 13.10.2026Popularny żel przeciwbólowy znika z aptek. Sprawdź, czy w domowej apteczce nie masz tubki z wycofanej seriiCo grozi za groźby wobec szkoły?
Sprawy nieletnich trafiają do sądów rodzinnych, które działają na podstawie ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Sąd może zastosować środki wychowawcze, takie jak nadzór kuratora, a w poważniejszych przypadkach umieścić nastolatka w ośrodku wychowawczym lub zakładzie poprawczym. Dorośli odpowiadają już z kodeksu karnego.
Prawnicy przypominają, że tłumaczenie „wszyscy tak robili” niczego nie zmienia. Odpowiedzialność ponosi każdy, kto groźbę napisał, nagrał lub świadomie ją rozesłał dalej.
Lublin myśli o strażnikach w szkołach
Miasto Lublin rozważa powrót programu „Strażnik miejski w każdej szkole”, który działał w latach 2016 do 2025. W pierwszym etapie strażnicy mieliby pojawić się w 12 największych placówkach. W ostatnich dniach dyżurowali już na stałe w kilkunastu szkołach. „Być może po nowym roku strażnicy na stałe wrócą do szkół” mówi rzecznik lubelskiej straży miejskiej Robert Gogola.
Jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje?
💡 Porady dla rodziców
- 🗨️ Zacznij od pytania, a nie od uspokajania. Psycholożka Ewa Bensz-Smagała radzi zapytać: „Co już o tym wiesz i czego najbardziej się obawiasz?”. Zdanie „nie masz się czego bać” rzadko pomaga.
- 📵 Ogranicz oglądanie nagrań i przewijanie niepokojących treści. Pomaga stały rytm dnia i sprawdzone informacje ze szkoły.
- 🚫 Wytłumacz, że groźby nie wolno udostępniać dalej, nawet dla żartu. Trzeba ją pokazać zaufanemu dorosłemu.
- 👀 Interesuj się tym, co dziecko publikuje w sieci. O to apeluje też lubelska policja.
- 🩺 Jeśli lęk nie mija, psuje sen lub daje objawy fizyczne, porozmawiaj ze szkolnym psychologiem.
Najczęstsze pytania
Czy „krwawy piątek” był prawdziwym wyzwaniem?
Policja nie potwierdziła istnienia zorganizowanego wyzwania. Plotka krążyła w wielu wersjach, a większość zatrzymanych to osoby, które powielały groźby lub publikowały zdjęcia z nożami.
Co grozi nastolatkowi za groźbę wobec szkoły?
Sprawą zajmuje się sąd rodzinny. Może zastosować środki wychowawcze, nadzór kuratora, a w poważnych przypadkach umieszczenie w ośrodku wychowawczym lub zakładzie poprawczym.
Co zrobić, gdy dziecko dostało groźbę w internecie?
Zrób zrzut ekranu, nie udostępniaj treści dalej i zgłoś sprawę dyrekcji szkoły oraz policji. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia dzwoń na 112.









