środa, 30 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa...

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki

Data publikacji:

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki
Wyrok wobec byłej dyrektorki DPS w Jedlance nie jest prawomocny (zdjęcie ilustracyjne)

Pieczenie ciast, gotowanie potraw i ręczne przygotowywanie zaproszeń na rodzinną uroczystość szefowej. Wszystko w godzinach pracy i pod groźbą utraty posady. Tak według śledczych wyglądała codzienność pracowników Domu Pomocy Społecznej w Jedlance pod rządami Izabeli L. We wtorek Sąd Rejonowy w Radomiu skazał byłą dyrektorkę placówki na 1,5 roku bezwzględnego więzienia za znęcanie się nad podwładnymi.

★ Najważniejsze informacje

  • ⚖️ Izabela L., była dyrektorka DPS w Jedlance, została skazana na 1,5 roku więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.
  • 😨 Zarzuty objęły znęcanie psychiczne nad 14 pracownikami w okresie od września 2014 do maja 2019 roku.
  • 🎂 Podwładni musieli piec ciasta, gotować i robić dekoracje na uroczystość prymicyjną syna dyrektorki, w godzinach pracy.
  • 🥪 Wśród zarzutów znalazło się też polecenie wydawania podopiecznym przeterminowanych wędlin.
  • 💰 Skazana musi wypłacić pokrzywdzonym po 2 tysiące złotych zadośćuczynienia.

Pięć lat strachu w placówce opiekuńczej

Prokuratorskie zarzuty wobec Izabeli L. obejmowały okres od września 2014 roku do maja 2019 roku. Byłej dyrektorce Domu Pomocy Społecznej w Jedlance zarzucono cały katalog przewinień: znęcanie się nad pracownikami, nadużycia wobec podopiecznych ośrodka oraz przekraczanie uprawnień dla korzyści majątkowych.

Śledczy ustalili, że dyrektorka poniżała 14 pracowników, zwracała się do nich w obelżywy sposób oraz złośliwie i uporczywie naruszała ich prawa pracownicze. Nieustannie krytykowała podwładnych, zaniżała ich samoocenę, plotkowała na ich temat i rozpowszechniała nieprawdziwe informacje. W efekcie ludzie bali się przychodzić do pracy, obawiając się zwolnienia albo degradacji.

Prymicje syna rękami załogi i przeterminowane wędliny dla podopiecznych

Najbardziej symbolicznym elementem aktu oskarżenia okazała się uroczystość prymicyjna syna dyrektorki. Izabela L. zmuszała pracowników do jej organizacji: kazała piec ciasta, przyrządzać potrawy oraz przygotowywać dekoracje i zaproszenia. Wszystko odbywało się w godzinach pracy placówki, która na co dzień powinna zajmować się opieką nad swoimi mieszkańcami.

W akcie oskarżenia znalazł się także wątek, który uderzał bezpośrednio w podopiecznych. Według śledczych dyrektorka poleciła pracownikom wydawanie mieszkańcom ośrodka przeterminowanych wędlin. To właśnie połączenie zarzutów pracowniczych z narażaniem pensjonariuszy sprawiło, że sprawa nabrała wyjątkowego ciężaru.

DataWydarzenie
Wrzesień 2014 – maj 2019okres objęty zarzutami znęcania się i przekraczania uprawnień
201929 pracowników składa skargę do starosty radomskiego, dyrektorka traci pracę, sprawa trafia do prokuratury
Wrzesień 2026Sąd Rejonowy w Radomiu skazuje Izabelę L. na 1,5 roku więzienia i zadośćuczynienia po 2 tys. zł
Co dalejwyrok jest nieprawomocny, obronie przysługuje apelacja

Bunt załogi przełamał zmowę milczenia

Sprawa wyszła na jaw w 2019 roku, gdy aż 29 pracowników DPS w Jedlance zdecydowało się na wspólny krok i złożyło skargę na przełożoną do starosty powiatowego w Radomiu. To pokazuje skalę problemu, ale i siłę zbiorowego działania. Efektem skargi było rozwiązanie umowy o pracę z Izabelą L., a niezależnie od tego do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Po latach postępowania Sąd Rejonowy w Radomiu skazał kobietę na 1,5 roku pozbawienia wolności oraz zobowiązał ją do zapłaty po 2 tysiące złotych zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonych. Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że sprawa może jeszcze trafić do sądu wyższej instancji.

Najczęstsze pytania

Czym różni się mobbing od przestępstwa znęcania się?

Mobbing to pojęcie z Kodeksu pracy, które daje pracownikowi prawo do dochodzenia zadośćuczynienia i odszkodowania przed sądem pracy. Gdy jednak zachowania przełożonego są szczególnie uporczywe i dotkliwe, mogą wypełniać znamiona przestępstw z Kodeksu karnego, takich jak złośliwe naruszanie praw pracownika czy znęcanie się. Wtedy sprawą zajmuje się prokuratura, a sprawcy grozi więzienie.

Co może zrobić pracownik, który doświadcza podobnych zachowań?

- Reklama -

Warto dokumentować zdarzenia, zbierać wiadomości i wskazywać świadków, a następnie zgłosić sprawę pracodawcy, organowi prowadzącemu placówkę albo Państwowej Inspekcji Pracy. Przykład z Jedlanki pokazuje, że skarga złożona wspólnie przez większą grupę pracowników ma dużą siłę i trudno ją zignorować.

Czy skazana od razu trafi do więzienia?

Nie. Wyrok jest nieprawomocny, więc do czasu rozpoznania ewentualnej apelacji kara nie podlega wykonaniu. Jeśli sąd odwoławczy utrzyma rozstrzygnięcie w mocy, skazana zostanie wezwana do odbycia kary pozbawienia wolności.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki

Sąd Rejonowy w Radomiu skazał byłą dyrektorkę Domu Pomocy Społecznej w Jedlance na 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad pracownikami. Izabela L. kazała podwładnym m.in. piec ciasta i przygotowywać dekoracje na uroczystość prymicyjną syna. Musi też wypłacić pokrzywdzonym zadośćuczynienie.

Skierowanie na cito, a zabieg dopiero w 2035 roku. Pacjentka z niesprawną ręką usłyszała termin i zaniemówiła

Pani Agnieszka po ciężkim złamaniu dłoni dostała skierowanie na pilną rekonstrukcję ręki w poznańskim szpitalu. W rejestracji usłyszała, że przyjęcie zaplanowano na październik 2035 roku. NFZ zapowiada weryfikację sprawy, a my podpowiadamy, co może zrobić pacjent z odległym terminem.

Lis wybiegł na Połczyńską, auto skończyło na budowie metra. Kierowca zniknął przed przyjazdem policji

Na ulicy Połczyńskiej w Warszawie kierowca próbował ominąć lisa, który wbiegł mu pod koła. Auto uderzyło w oznakowanie robót i latarnię, po czym wylądowało na terenie budowy metra Karolin. Nikt nie ucierpiał, ale kierujący oddalił się z miejsca zdarzenia, zanim przyjechała policja.

Sprzątał mieszkanie, wytworzył trujący chlor. Strażacy ostrzegają przed popularnym połączeniem

Mieszkaniec Dusznik-Zdroju podczas domowych porządków wymieszał płyn dezynfekujący na bazie podchlorynu sodu z octem i wytworzył toksyczny chlor. Interweniowali strażacy, którzy przypominają, że takie połączenie może stanowić zagrożenie życia. Wyjaśniamy, których środków czystości nigdy nie wolno łączyć.

Bałtyk wyrzucił czarne, lepkie grudki na 50 kilometrach wybrzeża. Plaże zamknięte do odwołania

Na blisko 50-kilometrowym odcinku wybrzeża od Rowów po Rusinowo morze wyrzuciło czarne, lepkie grudki substancji ropopochodnej. Plaże w gminie i mieście Ustka zostały zamknięte do odwołania, a RCB wysłało alert do mieszkańców powiatu słupskiego. Służby podejrzewają nielegalny zrzut ze statku.

Adam Bobik: Media społecznościowe są bardzo uzależniające. Dla mnie to była alternatywa dla zwykłego, nudnego życia

Aktor zdecydował się ograniczyć swoją obecność w mediach społecznościowych, bo jak podkreśla – nadmiar informacji i bodźców wpływał na niego negatywnie, a internetowe dyskusje prowadziły do niepotrzebnego angażowania się w konflikty.

Leczenie biologiczne zmieniło terapię astmy ciężkiej. Pacjenci z POChP wciąż czekają na dostęp

Dostępne terapie biologiczne poprawiają funkcjonowanie osób z astmą ciężką. Mimo refundacji z takiego leczenia korzysta obecnie ok. 6 tys. pacjentów, podczas gdy według szacunków terapia może być potrzebna 35 tys. osób.

Biometan z rolniczych odpadów zyskuje na znaczeniu. Inwestorzy masowo ruszają po warunki przyłączeniowe

Rynek biometanu w Polsce dopiero zaczyna się rozwijać, ale zainteresowanie nowymi inwestycjami rośnie. Polska Spółka Gazownictwa wydała już ok. 500 warunków przyłączenia biometanowni i zawarła 25 umów.

Wielkopolski rynek logistyczny zyskuje coraz większe znaczenie. Rozwój regionu zwiększa zapotrzebowanie na transport drogowy 

Wielkopolska pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych i logistycznych w Polsce, a jej położenie sprzyja wymianie handlowej z rynkami Europy Zachodniej.

Butelki z żółtą cieczą i kablami przy przyłączu gazowym. Ewakuacja na terenie firmy w Elblągu

Przy przyłączu gazowym budynku firmy w Elblągu znaleziono plastikowe butelki wypełnione żółtą, łatwopalną cieczą, z których wystawały kable. Służby ewakuowały ludzi i zneutralizowały substancję. Policja bada też wątek fałszywego alarmu.

Pijana 25-latka uciekała przed policją z psem w aucie. Pościg zakończył się na ogrodzeniu

Nietrzeźwa 25-latka uciekała przed policją ulicami Wyszkowa, po drodze uderzyła w inne auto i zakończyła jazdę na ogrodzeniu posesji. W samochodzie wiozła psa. Straciła już prawo jazdy, a teraz grozi jej do pięciu lat więzienia.

Wyż Arno ustawił pogodę na cały tydzień. Złota polska jesień z jednym haczykiem

Rozległy wyż Arno zablokował dostęp frontów atmosferycznych do Polski i zapewni nam słoneczny, suchy tydzień z temperaturami sięgającymi lokalnie 25 stopni. Jedynym minusem będą chłodne, mgliste poranki, miejscami z przymrozkami.

O TYM SIĘ MÓWI

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki

Sąd Rejonowy w Radomiu skazał byłą dyrektorkę Domu Pomocy Społecznej w Jedlance na 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad pracownikami. Izabela L. kazała podwładnym m.in. piec ciasta i przygotowywać dekoracje na uroczystość prymicyjną syna. Musi też wypłacić pokrzywdzonym zadośćuczynienie.

Skierowanie na cito, a zabieg dopiero w 2035 roku. Pacjentka z niesprawną ręką usłyszała termin i zaniemówiła

Pani Agnieszka po ciężkim złamaniu dłoni dostała skierowanie na pilną rekonstrukcję ręki w poznańskim szpitalu. W rejestracji usłyszała, że przyjęcie zaplanowano na październik 2035 roku. NFZ zapowiada weryfikację sprawy, a my podpowiadamy, co może zrobić pacjent z odległym terminem.

Lis wybiegł na Połczyńską, auto skończyło na budowie metra. Kierowca zniknął przed przyjazdem policji

Na ulicy Połczyńskiej w Warszawie kierowca próbował ominąć lisa, który wbiegł mu pod koła. Auto uderzyło w oznakowanie robót i latarnię, po czym wylądowało na terenie budowy metra Karolin. Nikt nie ucierpiał, ale kierujący oddalił się z miejsca zdarzenia, zanim przyjechała policja.