
Las w Nadleśnictwie Młynary koło Elbląga skrywał tajemnicę przez ponad tysiąc lat. Archeolodzy odnaleźli tam sześć wczesnośredniowiecznych arabskich monet oraz dwa ich fragmenty. Srebrne dirhemy, wybite w odległych mennicach świata islamu, najprawdopodobniej zgubił lub ukrył ktoś związany z legendarnym Truso, portem wikingów, który przed wiekami tętnił życiem nad jeziorem Druzno.
★ Odkrycie w skrócie
- 🪙 Sześć srebrnych dirhemów i dwa fragmenty odnaleziono w lesie koło Młynar pod Elblągiem.
- 📜 Monety pochodzą z pierwszej połowy IX wieku, a w obiegu mogły pozostawać nawet do przełomu X i XI stulecia.
- ⚓ Badacze wiążą je z Truso, wikińskim emporium handlowym nad jeziorem Druzno.
- 🏛️ Po konserwacji skarb trafi na wystawę w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu.
Srebro, które przewędrowało pół świata
Jak poinformował dr Jakub Jagodziński z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, odnalezione dirhemy wybito w pierwszej połowie IX wieku. Co ciekawe, tego typu monety krążyły w obiegu bardzo długo. Możliwe, że używano ich jeszcze na przełomie X i XI wieku, czyli u schyłku funkcjonowania osady Truso, z którą badacze wiążą to znalezisko.
Według archeologów srebro mogło należeć do kupców przemierzających szlaki handlowe prowadzące do lub z Truso. Jest też druga hipoteza: monety mogły być własnością pruskich strażników, którzy pobierali myto na trasach wiodących do portu. Teraz znalezisko przejdzie konserwację i szczegółowe badania specjalistów od wczesnośredniowiecznej numizmatyki, a następnie trafi na muzealną wystawę.

Zobacz również:
POLSKA · 26.09.2026„Łowcy głów” dopadli „Logistyka”. Wpadł w Nowej Hucie, gdy odwiedzał rodzinęTruso, czyli bałtycki węzeł wielkiego handlu
Truso przez stulecia znane było wyłącznie z relacji anglosaskiego żeglarza Wulfstana, a jego położenie pozostawało zagadką. Rozwiązał ją dopiero w 1981 roku dr Marek Jagodziński, prywatnie ojciec dr. Jakuba Jagodzińskiego, który zlokalizował osadę nad jeziorem Druzno. Z jego badań wynika, że emporium założyli Duńczycy już pod koniec VII wieku, na pograniczu osadnictwa słowiańskiego i bałtyjskiego.
Mieszkańcy Truso byli rzemieślnikami i kupcami, a ich interesy sięgały odległych regionów Europy i Azji. To właśnie tędy arabskie srebro, bursztyn, futra i niewolnicy zmieniali właścicieli w ramach sieci handlowej oplatającej cały Bałtyk. Kres świetności osady przyniósł rozwój państwa pierwszych Piastów. W XI wieku rolę głównego ośrodka handlowego w regionie przejął Gdańsk, a Truso zniknęło z map na niemal tysiąc lat.
Najczęstsze pytania
Czym właściwie jest dirhem?
Dirhem to srebrna moneta bita w świecie islamu, między innymi w kalifacie Abbasydów. W wczesnym średniowieczu była czymś w rodzaju ówczesnej waluty międzynarodowej: ceniono ją za wysoką próbę srebra, a nad Bałtykiem często rąbano ją na kawałki i płacono na wagę.
Jak arabskie monety trafiły nad Bałtyk?
Głównie szlakami handlowymi wiodącymi przez ziemie dzisiejszej Rusi, wzdłuż wielkich rzek takich jak Wołga i Dniepr. Skandynawscy kupcy wymieniali tam futra, bursztyn i niewolników na srebro, które następnie rozchodziło się po całej strefie bałtyckiej, docierając także do Truso.
Co zrobić, gdy znajdziemy stare monety lub inne zabytki?
Znaleziska archeologiczne są w Polsce własnością Skarbu Państwa. O odkryciu należy niezwłocznie zawiadomić wojewódzkiego konserwatora zabytków albo wójta czy burmistrza. Uczciwym znalazcom przysługuje nagroda lub dyplom, natomiast poszukiwanie zabytków bez pozwolenia jest przestępstwem.









