środa, 4 listopada, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polska odrobiła dystans do najbogatszych państw Europy. Dalszym sukcesom zagrażają wskaźniki demograficzne

Polska odrobiła dystans do najbogatszych państw Europy. Dalszym sukcesom zagrażają wskaźniki demograficzne

Data publikacji:

Symbol rozwoju gospodarczego Polski

Polska w ciągu ostatnich trzech dekad znacząco zmniejszyła dystans do najbogatszych państw Europy. Jak podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas Poland Future Summit, dotychczasowe i kolejne sukcesy gospodarcze są jednak zagrożone przez wskaźniki demograficzne, które stanowią czynnik ryzyka także dla bezpieczeństwa kraju. Wśród pilnych wyzwań rozwojowych dla Polski uczestnicy konferencji wskazywali również wysokie koszty energii i zwiększenie udziału polskich firm w inwestycjach w obronność i energetykę. Podkreślali, że te tematy wymagają długofalowej strategii wykraczającej poza kolejne kadencje rządów.

– Po raz pierwszy Polska będzie brała udział w szczycie G20. To wielkie osiągnięcie polskich przedsiębiorców, polskich samorządów, polskich pracowników. Polska po roku 1989 dokonała największego skoku gospodarczego na świecie, dziś jesteśmy drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Od 1989 roku PKB per capita w Polsce wobec średniej Unii Europejskiej wzrosło od 40 do 80 proc., teraz widzimy, jak gigantyczny był to rozwój gospodarczy i ekonomiczny – podkreślił w trakcie przemówienia na Poland Future Summit Karol Nawrocki, prezydent RP.

– Punkt, w którym jesteśmy, powinien napawać nas dumą i poczuciem wielkiej radości z tego, co osiągnęliśmy przez ostatnie 30 lat. Wchodzimy do przedsionka grupy G20. Jeśli nie będziemy mieli jasno zdefiniowanych długofalowych celów, to zaczniemy dryfować jako gospodarka. Dlatego wyznaczanie ambicji, opartych na konsensusach rozwojowych, jest kluczowe – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Paweł Ernst, prezes Centrum Strategii Rozwojowych.

Raport centrum „Trendy 2026. Cisza przed burzą czy fundament nowej ery?” wskazuje, że jednym z najważniejszych warunków utrzymania konkurencyjności kraju jest obniżenie kosztów energii dla przemysłu. Energochłonne firmy w Niemczech płacą dziś za energię nawet dwukrotnie mniej niż w Polsce, a w efekcie import stali z Francji czy Niemiec bywa tańszy niż jej produkcja w kraju. Autorzy raportu podkreślają, że obniżenie cen energii do poziomu francuskiego lub niemieckiego mogłoby zwiększyć tempo wzrostu PKB nawet do 5 proc. rocznie.

– Jeśli nie zrobimy porządku z ceną energii, a w tym obszarze sporo się dzieje, jest wiele pomysłów, również w środowisku pana prezydenta, to nie będziemy gospodarką konkurencyjną ani nawet nie utrzymamy tego, co mamy, w sensie poziomu rozwoju gospodarczego i warunków do rozwoju. Ta kula u nogi musi być odcięta i są na to konkretne pomysły, żebyśmy biegli dalej w tym maratonie – powiedział w trakcie konferencji Marcin Chludziński, przewodniczący rady fundacji Centrum Strategii Rozwojowych. – Drugi wątek to jest local content, czyli żeby jak najwięcej wydawanych pieniędzy zostawało w Polsce. Takie gospodarki jak francuska, niemiecka, szwedzka, fińska i wiele innych zbudowały się na tym, że pieniądze, które wydawało państwo, zasilały lokalną gospodarkę. Jeśli mamy w ciągu 15 lat wydać 1,3 bln zł na zbrojenia, rozwój infrastruktury i energetyki, to naszą racją stanu i patriotycznym obowiązkiem jest to, żeby te pieniądze zostały w Polsce, w polskich firmach, również w firmach zagranicznych, które tutaj płacą podatki i rozwijają nasz biznes.

Eksperci podkreślają, że odpowiednie wykorzystanie tych środków może się stać impulsem rozwojowym dla polskiej gospodarki, ale głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa kraju. 

– Dla Polski jest to ogromna szansa, by „wykorzystać” zagrożenie wynikające z sytuacji w Ukrainie i działań Rosji do pobudzenia działań gospodarczych. To, co obecnie robicie – dzięki zrozumieniu tego zagrożenia – polega na otwieraniu różnorodnych kanałów komunikacji z sektorem przemysłowym, co może przynieść wymierne korzyści gospodarcze polskim małym i średnim przedsiębiorstwom. To ogromna szansa, ale wszyscy musicie działać wspólnie – zarówno sektor prywatny, jak i publiczny, a także rząd – aby zrozumieć, w jaki sposób będziecie z nim walczyć. To z kolei przekłada się na wymagania wojskowe, które muszą zostać sfinansowane i uwzględnione w budżecie – przekonuje gen. George Close, prezes Spectrum Group, emerytowany oficer amerykańskiej armii.

Jak podkreśla, atak Rosji na Ukrainę w 2022 roku był sygnałem alarmowym dla każdego z członków NATO i impulsem do działania, a polska reakcja na to zagrożenie jest tego najlepszym przykładem.

– Polska znajduje się obecnie w czołówce wszystkich tych działań, zwiększając udział środków przeznaczanych na bezpieczeństwo oraz współpracując z innymi krajami w celu dalszego zachowania suwerenności, a także integralności terytorialnej. Stoicie w obliczu realnego zagrożenia i moim zdaniem reagujecie na nie bardzo dobrze – podkreśla George Close. – Bardzo mocno staracie się zrozumieć to zagrożenie, analizując sposoby przeciwdziałania mu oraz opracowując politykę, która zapewni wam większe bezpieczeństwo w przyszłości.

Podczas Poland Future Summit eksperci podkreślali jednak, że bezpieczeństwo państwa nie zależy wyłącznie od potencjału militarnego i siły gospodarczej. Równie ważnym czynnikiem są zmiany demograficzne.

- Reklama -

– Kwestia demograficzna, związana nierozerwalnie z gospodarką, to wyzwanie dotyczące zastępowalności pokoleń i luki demograficznej, którą powinniśmy nadrobić – wskazuje Paweł Ernst.

– Zbliżamy się, a nawet jesteśmy w trakcie pewnego kryzysu demograficznego, który sprawi, że cały sprzęt wojskowy, niezależnie czy z polskiego przemysłu zbrojeniowego, czy z inwestycji, które poczyniliśmy, nie będzie mógł być obsadzony, a Wojsko Polskie nie będzie się rozwijać. Jeśli nie powstrzymamy kryzysu demograficznego, to polska gospodarka nie będzie mieć w kolejnych dekadach ani przedsiębiorców, ani pracowników, ani konsumentów – podkreślił Karol Nawrocki w trakcie przemówienia.

Na koniec I kwartału 2026 roku liczba ludności Polski wynosiła 37,28 mln i była o ok. 155 tys. niższa niż rok wcześniej. Przyrost naturalny pozostawał ujemny i wyniósł 54,5 tys. osób. Jednocześnie współczynnik dzietności spadł do rekordowo niskiego poziomu 1,068, podczas gdy zastępowalność pokoleń wymaga wartości ok. 2,1. GUS w eksperymentalnej symulacji z 2025 roku szacuje, że jeśli obecny poziom się utrzyma, liczba mieszkańców Polski może do 2060 roku zmniejszyć się do 28,4 mln, czyli o 2,5 mln mniej, niż zakłada oficjalna prognoza ludności z 2023 roku.

– Demografia w Polsce jest na jednym z najgorszych poziomów na świecie, gorzej od nas jest tylko w Korei Południowej. To moment, w którym powinniśmy podjąć zdecydowane działania, żeby przeciwdziałać temu kryzysowi – mówi Barbara Socha, doradca prezydenta RP. – Doświadczenia wielu krajów, które doświadczyły dużego kryzysu demograficznego, pokazują, że na dłuższą metę niska dzietność, która nie gwarantuje zastępowalności pokoleń, powoduje, że wzrost gospodarczy się zatrzymuje i zaczyna się proces stagnacji gospodarczej.

Niska dzietność wpływa nie tylko na strukturę społeczną i tempo wzrostu gospodarczego, ale też na rynek pracy i  finanse publiczne. Z prognoz Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że do 2035 roku liczba pracujących w Polsce zmniejszy się o ok. 2,1 mln osób, czyli o 12,6 proc. obecnego zatrudnienia. Będzie to efekt odchodzenia na emeryturę licznych starszych roczników i wchodzenia na rynek pracy coraz mniej licznych młodych pokoleń.

Prognoza ZUS wskazuje, że w podstawowym wariancie deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wzrośnie z 80,1 mld zł w 2025 roku do 115,3 mld zł w 2029 roku, co będzie oznaczało konieczność coraz większego wsparcia systemu z budżetu państwa.

– Wiemy, co trzeba zmienić, żeby młodzi ludzie mogli myśleć o zakładaniu rodziny i realizować swoje aspiracje. Potrzeba decyzji politycznych, konsekwencji i inwestycji w to, aby rodziny mogły się w Polsce rozwijać – mówi Barbara Socha.

Z badania Ariadny i Maison & Partners wynika, że Polacy za najważniejsze bariery w założeniu rodziny uznają złe warunki mieszkaniowe (32 proc.), niestabilną pracę (31 proc.) i trudną sytuację finansową (31 proc.). Podobne wnioski płyną z raportu CBOS „Pokolenia Z i Y o rodzicielstwie” – 68 proc. przedstawicieli tych pokoleń uważa, że trudno pogodzić pracę zawodową z opieką nad dziećmi, a 86 proc. ocenia wychowanie dziecka jako duże wyzwanie.

– Młodzi ludzie często odkładają decyzję o założeniu rodziny do czasu uzyskania stałej umowy o pracę i poczucia stabilności. Drugim wielkim wyzwaniem jest polityka mieszkaniowa. Bez pracy i mieszkań młodzi ludzie na pewno nie będą myśleli o poważnym wejściu w dorosłość, zakładaniu rodziny i braniu odpowiedzialności za wychowanie kolejnego pokolenia – przekonuje doradca prezydenta RP.

O przyszłości Polski w kontekście gospodarki, demografii i bezpieczeństwa dyskutowali uczestnicy konferencji Poland Future Summit, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta RP i Centrum Strategii Rozwojowych. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele administracji publicznej, biznesu oraz środowisk naukowych i eksperckich z Polski i zagranicy, którzy rozmawiali m.in. o polityce demograficznej, bezpieczeństwie energetycznym, rozwoju przemysłu i długofalowej strategii rozwoju państwa.

– Cała formuła konferencji Poland Future Summit łączy gospodarkę z demografią. Te dwa wymiary składają się na trzeci aspekt, czyli na bezpieczeństwo – nie będziemy bezpieczni, jeśli zaniedbamy dwie strony tej monety: demografię i gospodarkę – podkreśla Paweł Ernst.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.