sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polska branża drobiarska obawia się konkurencji spoza UE. Zagrożeniem są dostawy z...

Polska branża drobiarska obawia się konkurencji spoza UE. Zagrożeniem są dostawy z krajów Mercosuru, Chin i Ukrainy

Data publikacji:

Hodowla drobiu w polskim gospodarstwie rolnym

Polska branża drobiarska coraz mocniej obawia się napływu tańszego mięsa spoza Unii Europejskiej. Producenci alarmują, że postanowienia umowy UE–Mercosur, która zakłada dodatkowe kontyngenty mięsa drobiowego z krajów Ameryki Południowej, mogą zwiększyć presję konkurencyjną. Dodatkowym wyzwaniem stają się także rosnący eksport z Chin oraz napływ drobiu z Ukrainy. Obecnie już około 60 proc. polskiej produkcji drobiu trafia na rynki zagraniczne.

– Odkąd tylko przedstawiono informacje na temat finalizacji umowy handlowej Unii Europejskiej z Mercosurem, zgłaszaliśmy zdecydowany sprzeciw wobec tej umowy, między innymi mając na uwadze interesy polskiej gospodarki, w tym sektora drobiarskiego w Polsce. Kluczowym zagrożeniem jest wyparcie przez produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym również mięso drobiowe z Ameryki Południowej, głównie z Brazylii, polskiego drobiu, który przez kilkanaście lat stabilnego rozwoju osiągnął sukces na rynkach Unii Europejskiej – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Adam Nowak, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2025 roku produkcja wyniosła ok. 3,23 mln t. Branża od lat należy też do największych eksporterów drobiu w Europie, a większość produkcji trafia na rynki zagraniczne.

– Eksport odpowiada za około 60 proc. produkcji. To kanał, który bardzo mocno determinuje ceny na rynku krajowym. Oczywiście głównym rynkiem zbytu nadal jest Unia Europejska, gdzie trafia około 2/3 eksportowanej z Polski produkcji. Utrzymanie tej strategicznej pozycji na rynkach europejskich jest bardzo istotne, szczególnie w kontekście coraz większej konkurencji, czy to ze strony mięsa z Ukrainy, Mercosuru, a także ostatnio z Chin – ocenia dr Magdalena Kowalewska, dyrektorka Biura Analiz Sektora Rolno-Spożywczego z Banku BNP Paribas.

Od kilku lat producenci drobiu zwiększają swoją obecność na rynkach azjatyckich. Resort rolnictwa oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa prowadzą działania promocyjne m.in. w Korei Południowej, Japonii, Wietnamie czy Indonezji. Dla branży to szansa na ograniczenie zależności od rynku unijnego.

Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza ocenia, że wejście w życie umowy UE–Mercosur może szczególnie mocno uderzyć w krajowy sektor drobiarski. Komisja Europejska przewidziała w umowie dodatkowy bezcłowy kontyngent 180 tys. t mięsa drobiowego z krajów Ameryki Południowej. Branża alarmuje, że producenci z Brazylii czy Argentyny nie podlegają takim samym wymogom środowiskowym i dobrostanowym jak unijni, dlatego konkurencja jest coraz trudniejsza.

– Możliwość wyparcia polskiego drobiu przez produkty pochodzenia zwierzęcego niespełniające tych samych standardów, produkowane bez zapewnienia norm dobrostanowych i innych wymogów, które obowiązują polskie gospodarstwa, była jednym z głównych czynników motywujących resort rolnictwa i polski rząd do zdecydowanego głosu sprzeciwu – wskazuje Adam Nowak. – Przygotowaliśmy też krajowe regulacje, aby żaden produkt, który nie spełnia norm obowiązujących w Polsce i Europie, nie mógł się dostać na polski rynek.

MRiRW i Ministerstwo Zdrowia przygotowały przepisy zaostrzające wymagania dotyczące pozostałości substancji czynnych środków ochrony roślin w żywności. Resort rolnictwa podkreśla, że regulacje mają zwiększyć bezpieczeństwo konsumentów i wyrównać warunki konkurencji między producentami z UE i spoza Wspólnoty.

– Z dużą nadzieją patrzymy również na te regulacje europejskie, które zakazują eksportu na europejski rynek wybranych produktów pochodzenia zwierzęcego z Brazylii po 3 września tego roku, właśnie z uwagi na niedostosowanie warunków i możliwości kontroli żywności na każdym etapie produkcji – wskazuje wiceminister.

Mowa o rozporządzeniu, które aktualizuje listę krajów trzecich uprawnionych do eksportu na unijny rynek zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego. Jak wskazuje resort rolnictwa, chodzi o takie towary jak mięso wołowe, końskie, drobiowe, produkty akwakultury i miód. Brazylia nie przedstawiła stosownych oświadczeń gwarantujących wdrożenie środków, które zapewnią, że określone antybiotyki nie są stosowane u zwierząt, z których mięso trafia na rynek unijny. Decyzja UE oznacza brak możliwości eksportu do Unii określonych produktów do momentu przedstawienia przez Brazylię stosownych gwarancji spełniania standardów ich produkcji

- Reklama -

Zobacz również:

Możliwości obronne Europy nadal niewystarczające. USA oczekują od sojuszników większej odpowiedzialności za bezpieczeństwoBIZNES · 11.06.2026Możliwości obronne Europy nadal niewystarczające. USA oczekują od sojuszników większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo

– Nie mamy problemu z konkurencją handlową, o ile jest uczciwa. Problem polega na tym, że nie gramy według tych samych zasad, ponieważ w UE mamy bardzo wysokie standardy, które nie mają zastosowania do importu z krajów trzecich – mówi Paul-Henri Lava, zastępca sekretarza generalnego Europejskiej Organizacji Producentów Mięsa Drobiowego AVEC. – Biorąc pod uwagę te dodatkowe normy oraz inne kwestie, jak na przykład koszty pracy, mamy dość dużą lukę konkurencyjności w stosunku do krajów trzecich wynoszącą 30 proc. w przypadku Brazylii, co bardzo utrudnia nam konkurowanie z nimi.

Według analizy COPA-COGECA nowe kontyngenty dla Mercosuru są o ok. 50 proc. wyższe niż eksport drobiu z krajów Ameryki Południowej do UE, co niemal na pewno przełoży się na dalszy wzrost importu. Autorzy raportu zwracają uwagę, że UE już w 2024 roku sprowadzała ok. 900 tys. t drobiu rocznie, z czego 300 tys. t z Brazylii. Sprowadzany do UE drób to przede wszystkim filety z piersi kurczaka, czyli najbardziej wartościowa część mięsa. Co czwarty filet spożywany w Unii pochodzi z państw trzecich, głównie Brazylii, Tajlandii, Ukrainy i Chin.

Według AVEC dodatkowy import przewidziany w umowie z Mercosurem odpowiadałby produkcji drobiu Szwecji, Finlandii i Danii razem wziętych. 180 tys. t drobiu oznaczałoby ok. 300 mln kurczaków rocznie sprowadzanych do UE zamiast produkcji realizowanej przez europejskich hodowców.

– Oprócz konkretnych konsekwencji istnieje również konsekwencja moralna polegająca na tym, że zezwalanie na przywóz z krajów, które nie przestrzegają naszych standardów, nie sprzyja zaufaniu obywateli do produkcji unijnej – przekonuje Paul-Henri Lava.

Jak podkreśla, europejscy producenci nie oczekują dodatkowego wsparcia finansowego, ale równych zasad konkurencji. Organizacja apeluje, aby kraje trzecie eksportujące żywność do UE podlegały takim samym wymogom dotyczącym dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska i standardów pracy jak branża unijna.

Poza krajami Mercosuru coraz większą konkurencję dla europejskiego drobiu stanowią także producenci z Chin, którzy są już drugim co do wielkości producentem mięsa kurcząt brojlerów na świecie. Według danych amerykańskiego departamentu rolnictwa (USDA) w 2026 roku produkcja w Chinach ma wzrosnąć do 17,3 mln t, a eksport do 1,4 mln t. USDA wskazuje, że chiński eksport rośnie dzięki konkurencyjnym cenom oraz ekspansji na nowe rynki, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Dla europejskiej branży oznacza to większą presję konkurencyjną także na rynkach pozaunijnych.

– Zagrożeniem dla pozycji Polski są wszystkie państwa, które są eksporterami lub potencjalnymi eksporterami drobiu. Pamiętajmy tylko, że poza samą produkcją zwracamy uwagę na najwyższe standardy, które spełniają polskie i europejskie gospodarstwa. Czasy prostych przewag konkurencyjnych i konkurowania samą ceną się skończyły, musimy podkreślić wysoką jakość, zwłaszcza na bardzo ambitnych, ale też lukratywnych rynkach państw trzecich, w tym państw azjatyckich – ocenia wiceminister rolnictwa.

Obecnie, jak wynika z danych Komisji Europejskiej, Ukraina jest największym dostawcą mięsa drobiowego spoza UE. Jak podaje Ukraińskie Stowarzyszenie Hodowców Drobiu, ukraiński eksport mięsa drobiowego w 2025 roku przekroczył 450 tys. t, z czego ok. 140 tys. t trafiło do krajów Unii Europejskiej. Organizacje branżowe od kilku lat alarmują, że zwiększony napływ produktów rolno-spożywczych z Ukrainy wpływa na sytuację cenową na rynku unijnym.

– Na rynku europejskim nasza lokalizacja, możliwość dostarczenia mięsa świeżego, wyprodukowanego w pełnej kontroli sanitarnej w warunkach europejskich jest naszą silną przewagą. Natomiast zdobywanie rynków trzecich, szczególnie rynków pozaunijnych, będzie coraz większym wyzwaniem, bo widzimy ogromną aktywność eksporterów brazylijskich, ukraińskich, ale też azjatyckich, takich jak Chiny, którzy również szukają dla siebie nowych możliwości eksportu – wskazuje dr Magdalena Kowalewska.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.