środa, 4 listopada, 2026
Godzinnik.pl Biznes Tysiące chorych w Polsce oddychają dzięki respiratorom w domu. Bez zmian w...

Tysiące chorych w Polsce oddychają dzięki respiratorom w domu. Bez zmian w finansowaniu świadczeń nowi pacjenci pozostaną na długo w szpitalach

Data publikacji:

Pacjent podłączony do respiratora w warunkach domowych

15 stycznia świadczeniodawcy wstrzymali przyjęcia nowych pacjentów. Już teraz ponad 15 tys. pacjentów w Polsce korzysta z domowej wentylacji mechanicznej, jednak ok. 5 tys. z nich pozostaje bez gwarancji finansowania świadczeń – wskazuje Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. Nierozliczone nadwykonania za 2025 rok przekraczają 150 mln zł, a świadczeniodawcy ostrzegają, że bez zmian w polityce NFZ i dialogu z Ministerstwem Zdrowia zagrożona jest ciągłość opieki nad chorymi z przewlekłą niewydolnością oddechową, w tym pacjentami z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc.

– Pod opieką w tej chwili w naszym kraju jest około 15 tys. pacjentów z przewlekłą niewydolnością oddechową – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Robert Suchanke, prezes Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Z naszych prognoz wynika, że między 2 a 5 tys. pacjentów jest pozbawionych finansowania w kraju. Ta liczba będzie rosła, ponieważ nie będzie przyjęć, czyli można domniemywać, że pod koniec roku mogłaby urosnąć o kilka tysięcy. Zaległości w systemie za 2025 rok to jest kwota powyżej 150 mln zł, a jeszcze mamy lata poprzednie, gdzie toczą się sprawy sądowe.

Wentylacja mechaniczna w warunkach domowych funkcjonuje w Polsce od ponad 20 lat i jest elementem opieki nad pacjentami z przewlekłą niewydolnością oddechową, którzy po ustabilizowaniu stanu zdrowia w szpitalu wracają do domu. Najliczniejszą grupę stanowią chorzy z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP). Według danych Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc choruje na nią w Polsce ponad 2 mln osób i jest ona jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji pulmonologicznych.

– Zajmujemy się pacjentami wymagającymi wsparcia w oddychaniu od 2003 roku. To są pacjenci, którzy są w domach na respiratorach i bez nich nie mogą żyć, bo albo pogorszy im się stan zdrowia, albo po prostu umrą. Dla pacjenta z POChP zasadniczą i najważniejszą rzeczą jest, żeby szybko trafić do szpitala i po ustabilizowaniu stanu jak najszybciej wyjść z niego do domu, ponieważ unika się zakażeń wewnątrzszpitalnych – podkreśla Robert Suchanke. – To świadczenie jest pod każdym względem niesamowite, bo pozwala ludziom przebywać nie w szpitalu, tylko w otoczeniu bliskich i jest ekonomicznie uzasadnione dla całego systemu, bo opieką zajmują się najbliżsi, my ich wspomagamy poprzez pomoc w wizycie lekarskiej, rehabilitanckiej i pielęgniarskiej, natomiast cała opieka przechodzi na rodzinę. Od kilku lat borykamy się z problemami finansowymi, a fundusz limituje nam to świadczenie poprzez ograniczanie płatności.

W 2025 roku – jak wskazuje OZŚWM – pod opieką świadczeniodawców pozostawało około 5 tys. pacjentów ponad obowiązujące limity kontraktowe, a wykonane świadczenia nie zostały do dziś rozliczone. Oznacza to, że podmioty realizujące opiekę domową finansują ją z własnych środków, ponosząc koszty personelu, sprzętu i wizyt, bez gwarancji refundacji ze strony NFZ. Prowadzi to do narastających zatorów płatniczych i ryzyka utraty płynności finansowej.

Związek zwraca uwagę, że część sporów o rozliczenie nadwykonań trafia do sądów, a w przypadku korzystnych wyroków NFZ musi regulować należności wraz z odsetkami, co – zdaniem świadczeniodawców – generuje dodatkowe koszty dla systemu.

– Centrala NFZ jako przyczynę tych nadwykonań wskazuje to, że nie trzymamy się kontraktów, czyli przyjmujemy pacjentów poza limit kontraktów. Gdyby sobie wyobrazić, że nie przyjmujemy tych pacjentów, to mamy zapchane szpitale. To jest rocznie kilka tysięcy pacjentów, którzy musieliby w tym szpitalu zostać na respiratorach. Nie ma kolejek oczekujących, bo staramy się jak najszybciej ich przyjmować. To szpital ich do nas kieruje, my jesteśmy kontynuacją leczenia, nie wybieramy sobie pacjentów. Niestety nie jest to formalnie świadczenie ratujące życie, przez co jest limitowane i chcielibyśmy to zmienić – tłumaczy prezes OZŚWM. – Jeśli my tym pacjentom nie pomożemy, nie damy im respiratora w domu, to ograniczymy im bardzo mocno komfort, szanse na przeżycie i wydłużenie czasu życia.

Jak podkreśla, od początku 2026 roku brakuje planów rzeczowo-finansowych NFZ, które odzwierciedlałyby rzeczywistą liczbę pacjentów pozostających pod opieką świadczeniodawców. Oznacza to, że formalne limity nie przystają do potrzeb zdrowotnych populacji. Według szacunków OZŚWM w 2026 roku szpitale zakwalifikują do domowej respiratoterapii kolejnych ok. 2 tys. pacjentów, a świadczeniodawcy nie mają dziś narzędzi, by w sposób bezpieczny i legalny zwiększać zakres udzielanych świadczeń.

W tej sytuacji Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej poinformował o wstrzymaniu przyjęć nowych dorosłych pacjentów od 15 stycznia 2026 roku. Jak podkreśla, decyzja ta jest ostatecznością wymuszoną brakiem zabezpieczenia finansowego świadczeń, mimo wielomiesięcznych prób nawiązania dialogu z nowym kierownictwem resortu zdrowia i wypracowania rozwiązań systemowych. Związek zaznacza, że dalsze przyjmowanie pacjentów bez gwarancji finansowania groziłoby przerwaniem ciągłości opieki nad osobami już leczonymi. OZŚWM podkreśla jednocześnie, że wstrzymanie przyjęć nie dotyczy pacjentów pediatrycznych.

- Reklama -

– Dzieci są rozliczane z innego funduszu i gwarantowane jest rozliczenie, ale one stanowią nie więcej niż 10 proc. naszej populacji chorych. Niestety z momentem, kiedy kończą 18. rok życia, wchodzą również w rozliczenia dorosłych, czyli wpadają w nadwykonania – wyjaśnia Robert Suchanke. – Jeśli nie zmieni się polityka ministerstwa i Narodowego Funduszu Zdrowia, to niestety grozi to zablokowaniem wielu oddziałów intensywnej opieki medycznej i wielu oddziałów chorób płuc, bo pacjenci z POChP trafiają właśnie tam.

OZŚWM ostrzega, że ryzyko to dotyczy szczególnie regionów o wysokiej zachorowalności. Jako przykład wskazywana jest Małopolska, gdzie – według danych związku – ok. 500 pacjentów pozostaje pod opieką świadczeniodawców poza kontraktem, a wieloletnie zaległości w rozliczeniach zwiększają ryzyko przerwania leczenia. Związek zwraca uwagę, że w regionie małopolskim problem może być dodatkowo nasilany przez wysokie poziomy zanieczyszczenia powietrza, które sprzyjają chorobom układu oddechowego. POChP jest chorobą postępującą i śmiertelną, a do głównych czynników ryzyka należą palenie, także e-papierosów, oraz zanieczyszczenie powietrza.

Świadczeniodawcy zwracają też uwagę na niezrozumiałą decyzję o wstrzymaniu prac nad nowym modelem świadczenia, opracowanym przy udziale Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz towarzystw naukowych, który zakładał m.in. wykorzystanie telemedycyny i telemonitoringu. Związek podkreśla, że nowy model miał uporządkować ścieżki opieki i zwiększyć bezpieczeństwo chorych, a także pozwolić na efektywniejsze zarządzanie środkami publicznymi poprzez lepsze dopasowanie zakresu wizyt do potrzeb pacjentów.

– Od trzech lat ten nowy model leży gotowy w ministerstwie. Niezrozumiałe jest dla nas, dlaczego nie może się doczekać wprowadzenia – podkreśla prezes Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej.

Związek apeluje o pilne spotkanie z ministrem zdrowia i podjęcie decyzji w sprawie rozliczenia nadwykonań z 2025 roku, dostosowania planów finansowych na 2026 rok do rzeczywistych potrzeb oraz wznowienia prac nad nowym modelem świadczenia.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.