poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes M. Kobosko: Obowiązkiem Europy jest wspieranie białoruskiej opozycji i wolnych mediów. Najgorszym...

M. Kobosko: Obowiązkiem Europy jest wspieranie białoruskiej opozycji i wolnych mediów. Najgorszym scenariuszem dla Polski jest wchłonięcie Białorusi przez Rosję

Data publikacji:

Michał Kobosko, polski polityk i publicysta

Po raz siódmy w wyborach prezydenckich w Białorusi startuje Alaksandr Łukaszenka, a kontrkandydatami jest czworo wspierających go polityków, z których żaden nie jest realnym konkurentem. Władze Białorusi utajniły listę członków komisji wyborczych, uniemożliwiły głosowanie poza granicami kraju, a większość opozycji przebywa na emigracji. Szanse na masowe protesty, podobne do tych z 2020 roku, są praktycznie niemożliwe. – Jako Europa jesteśmy zobowiązani do udzielania wsparcia opozycji białoruskiej. Musimy robić absolutnie wszystko, żeby zmniejszyć ryzyko wchłonięcia Białorusi przez Rosję – ocenia europoseł Michał Kobosko.

– W najbliższą niedzielę w Białorusi odbędą się kolejne udawane wybory, z góry wiadomo, kto je wygrał i jaki procent poparcia dostał Łukaszenka. Niestety nic się nie zmienia, zobaczymy, jak Łukaszenka będzie się zachowywać po tych tzw. wyborach, bo on czasami lubi robić pewne gesty wobec Europy, mówić o resecie, o nowych relacjach. Na razie prawda jest taka, że rządzi niepodzielnie, w sposób dyktatorski, grubo ponad tysiąc osób jest przetrzymywanych w więzieniach, nie ma żadnej wolności. Ludzie żyją w kraju terroru i taka Białoruś nie jest ani zdrowa, ani bezpieczna, także jako najbliższy sąsiad Polski – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Michał Kobosko, poseł do Parlamentu Europejskiego z Polski 2050.

Od poniedziałku w Białorusi prowadzone jest tak zwane głosowanie przedterminowe w wyborach prezydenckich, których główny dzień wyznaczono na niedzielę 26 stycznia. O siódmą kadencję „walczy” Alaksandr Łukaszenka, który Białorusią rządzi już 30 lat. W przeciwieństwie do poprzednich wyborów, z 2020 roku, tym razem trudno się spodziewać masowych protestów.

– Łukaszenka mógł zarządzić te niby-wybory przez cały okres pierwszego półrocza, aż do lata, on świadomie zdecydował się na organizację wyborów już zimą. Choćby z tego powodu, ale także z powodu zastraszenia, z powodu represji codziennych i aresztowań nie sądzę, żeby ludzie masowo teraz wyszli na ulice. Myślę, że teraz mogą pokazać solidarność, nie idąc do tych wyborów – ocenia europoseł.

Analiza Ośrodka Studiów Wschodnich wskazuje, że Alaksandr Łukaszenka po zdławieniu buntu obywateli na przełomie 2020 i 2021 roku za jeden z priorytetów uznał on nie tylko zaostrzenie represji wobec społeczeństwa, lecz także maksymalne zabezpieczenie procesu wyborczego przed ryzykiem ponownych niepokojów społecznych. Władze wprowadziły szereg zmian prawnych, na podstawie wniosków z przebiegu wydarzeń sprzed czterech lat. Zniesiono możliwość głosowania poza granicami kraju, aby pozbawić w większości opozycyjnie nastawioną emigrację okazji do aktywnego bojkotowania wyborów, utajniono nazwiska członków komisji wyborczych, aby uchronić ich przed presją ze strony krytyków reżimu. Sami wyborcy zostali natomiast pozbawieni prywatności podczas głosowania, aby uniemożliwić im np. fotografowanie kart wyborczych. Stosując obligatoryjną procedurę ponownej rejestracji wszystkich partii politycznych, władze w 2023 roku zdelegalizowały wszystkie opozycyjne ugrupowania i w rezultacie z działających wcześniej 15 pozostały jedynie cztery, w pełni lojalne wobec Łukaszenki.

Po wyborach z 2020 roku władze zatrzymały 35 tys. osób. Obecnie liczbę więźniów politycznych szacuje się na 1,4 tys., jednak represje nie ustają. Obrońcy praw człowieka z organizacji Wiosna oceniają, że w 2024 roku z powodów politycznych skazano ponad 5,8 tys. osób, odnotowali również co najmniej 8,9 tys. przypadków represji. Część opozycjonistów uciekła za granicę, szacuje się, że może być to nawet pół miliona osób.

– Opozycja białoruska jest w bardzo trudnej sytuacji, dlatego że, po pierwsze, w odróżnieniu np. od opozycji w Polsce, jeszcze w czasach PRL-u, opozycja białoruska nie może działać bezpośrednio na terenie Białorusi, ponieważ wszyscy istotni działacze są przetrzymywani przez reżim Łukaszenki. W związku z tym główne miejsce oddziaływania opozycji jest w Polsce czy Litwie – wskazuje Michał Kobosko.

Zdaniem europosła białoruski ruch opozycyjny nie może się poddać. Jeśli wysiłki opozycji okażą się skuteczne, może to przynieść realne zmiany w kraju. W innym wypadku Białoruś jeszcze długie lata może być państwem totalitarnym, a w najgorszym wypadku – zostanie wchłonięta przez Rosję.

W 2023 roku międzynarodowa grupa dziennikarzy śledczych, m.in. z „Sueddeutsche Zeitung”, WDR, NDR, Yahoo News, Delfi, Eesti, Dossier Center, „Expressen”, „Kyiv Independent”, Białoruskiego Centrum Śledczego, VSquare i polskiego Frontstory dotarła do tajnego dokumentu, który miał powstać na Kremlu. „Strategiczne cele Federacji Rosyjskiej na kierunku białoruskim” zawiera rosyjską strategię wchłonięcia Białorusi do 2030 roku. Do tego czasu Rosja chce w pełni zrusyfikować sąsiada – kontrolować przestrzeń informacyjną i zapewnić dominującą pozycję rosyjskiego nad białoruskim.

- Reklama -

– Jako Europa jesteśmy zobowiązani do udzielania wsparcia opozycji białoruskiej, wolnym mediom, takim jak Telewizja Biełsat, i myślenia o przyszłości, o czasach po Łukaszence. Albo odejdzie z przyczyn naturalnych, albo z przyczyn nienaturalnych, co się na Wschodzie często zdarza, i potem będzie wielkie pytanie, co się stanie z Białorusią. Dla Polski jest to szczególnie istotne, bo to najbliższy sąsiad. Musimy robić absolutnie wszystko, żeby zmniejszyć ryzyko wchłonięcia Białorusi przez Rosję. Wtedy mielibyśmy czołgi rosyjskie ledwie 200 km od stolicy Polski, co stawiałoby nas w jeszcze groźniejszej sytuacji niż ta, którą mamy dzisiaj – przekonuje poseł do Parlamentu Europejskiego z Polski 2050.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak

Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami.

Około 20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

Około 20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka: Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.

Aparat nie musi już być za uchem. Nowy implant daje pacjentom możliwość ukrycia go pod skórą [DEPESZA]

Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą.

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

O TYM SIĘ MÓWI

Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak

Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami.

Około 20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

Około 20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka: Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.