niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Branża wiatrakowa niecierpliwie wyczekuje liberalizacji przepisów. Zmiany w prawie mocno przyspieszą inwestycje

Branża wiatrakowa niecierpliwie wyczekuje liberalizacji przepisów. Zmiany w prawie mocno przyspieszą inwestycje

Data publikacji:

Branża wiatrakowa niecierpliwie wyczekuje liberalizacji przepisów. Zmiany w prawie mocno przyspieszą inwestycje

W trakcie procedowania jest obecnie rządowy projekt tzw. ustawy odległościowej, który ostatecznie zrywa z zasadą 10H/700m i wyznacza minimalną odległość wiatraków od zabudowań na 500 m. Kolejna liberalizacja przepisów ma zapewnić impuls dla sektora, przyspieszyć transformację energetyczną i przynieść korzyści lokalnym społecznościom. Branża liczy także na usprawnienie i skrócenie procedur planistycznych i środowiskowych, które dziś są barierą znacznie wydłużającą czas inwestycji w elektrownie wiatrowe na lądzie.

– Na ustawę wiatrakową czekamy już od dobrych kilku lat i zmiany zaproponowane przez MKiŚ są zwieńczeniem tego oczekiwania. Już usunięcie zasady 10H było dużym postępem, a zejście z 700 do 500 m i udział społeczności lokalnych w całym procesie to kolejny krok w dobrą stronę. Spodziewalibyśmy się, że nastąpi to szybciej niż później. Jako inwestorzy czekamy na te zmiany od dawna i zakładamy, że poczekamy jeszcze kilka miesięcy – mówi agencji Newseria Biznes dr Paweł Ryglewicz, dyrektor ds. regulacji w Sunly Polska.

Tak zwaną zasadę 10H – czyli normę określającą, w jakiej odległości od zabudowań mogą powstawać elektrownie wiatrowe – wprowadziła ustawa w 2016 roku. Zgodnie z nazwą limit wynosił 10-krotność wysokości wiatraka, czyli około 1,5–2,5 km. W praktyce ta regulacja na kilka lat zamroziła projekty wiatrakowe na lądzie i spowodowała odwrót inwestorów od polskiego rynku, ponieważ – według Fundacji Instrat – wyłączyła z możliwości stawiania wiatraków ok. 99,7 proc. obszaru kraju.

W 2023 roku ustawa doczekała się częściowej liberalizacji – lokowanie turbin wiatrowych dopuszczono wówczas 700 m od zabudowy mieszkaniowej, pod warunkiem uwzględnienia tego w gminnym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Jednak polska branża onshore już w toku prac nad nowelizacją wskazywała, że 700 m minimalnej odległości wiatraków od zabudowań to niewystarczająca zmiana, która nie pozwoli na pełne odblokowanie tej gałęzi energetyki.

Taką szansę daje projekt zmiany ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, który 25 września br. został opublikowany i skierowany do publicznych konsultacji. W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazało, że 84 proc. istniejących MPZP, na których planowano inwestycje w elektrownie wiatrowe, w praktyce uniemożliwia ich realizację, ponieważ większość wiatraków znalazłaby się w odległości 450–650 m od zabudowań. Dlatego też rządowy projekt dopuszcza lokowanie elektrowni wiatrowych w odległości 500 m od budynków mieszkalnych. Jak podkreśla MKiŚ, efektem zaproponowanych zmian będzie zwiększenie dopuszczalnego obszaru pod inwestycje wiatrowe na lądzie o 44 proc. (32,5 tys. km2), skutkiem czego przewiduje się możliwość budowy ponad 10 GW nowych wiatraków na lądzie w perspektywie 2030 roku.

– Czekamy w blokach startowych, ponieważ nie możemy pewnych rzeczy rozpocząć, dopóki nie mamy ustawy – mówi dr Paweł Ryglewicz. – Dopóki nie zobaczymy szczegółów, dopóki nie mamy konkretnych liczb i konkretnych przepisów, trudno nam chociażby zrobić project finance. Dopiero kiedy będziemy mogli oszacować wszystkie ryzyka, to wówczas będziemy mogli też zacząć realizować nasze projekty, ale na to cały czas czekamy.

Jak szacuje Fundacja Instrat, po wprowadzeniu kolejnej nowelizacji ustawy odległościowej obszar dostępny pod budowę elektrowni wiatrowych procentowo wzrośnie najbardziej w województwach kujawsko-pomorskim (o 173 proc.), świętokrzyskim i małopolskim – czyli tam, gdzie dotychczas dostępność takich terenów była skrajnie niska. Nominalnie natomiast najwięcej terenów zostanie odblokowanych na Mazowszu, w Wielkopolsce oraz w Lubelskiem.

Na zmianie przepisów skorzystają też lokalne społeczności. Na mocy już przyjętych przepisów o OZE od 2 lipca 2025 roku wprowadzona zostanie instytucja prosumenta wirtualnego, co w praktyce oznacza, że inwestor elektrowni wiatrowej będzie musiał zaoferować co najmniej 10 proc. jej mocy zainstalowanej mieszkańcom danej gminy. W ten sposób będą oni mogli partycypować w korzyściach, jakie daje taka inwestycja. Nowa propozycja rozszerza ten obowiązek inwestora także na elektrownie przyłączone bezpośrednio do sieci przesyłowej oraz mieszkańców gmin pobliskich. Zgodnie z przepisami partycypujący mieszkańcy nie będą odpowiedzialni za zarządzanie elektrownią ani za jej utrzymanie, będą jedynie czerpać zyski z udziału w produkcji energii. Jeśli natomiast mieszkańcy nie obejmą całości dostępnej dla nich mocy zainstalowanej w elektrowni wiatrowej, wówczas to gmina będzie mieć możliwość nabycia energii wytworzonej w takiej elektrowni w ilości odpowiadającej wysokości nieobjętego przez mieszkańców udziału. To zaś może zapewnić samorządom spore korzyści ekonomiczne.

– Dodatkowo – zgodnie z tym, co planuje MKiŚ – jako inwestor my musimy zaoferować gminie zakup tańszej energii elektrycznej z naszej farmy wiatrowej – mówi ekspert.

- Reklama -

Jak podkreśla, długo wyczekiwana liberalizacja przepisów przyczyni się do przyspieszenia transformacji energetycznej.

– W Polsce jest gigantyczny potencjał do rozwoju OZE i my tego OZE potrzebujemy, bo nie chcielibyśmy obudzić się któregoś dnia z blackoutem – mówi dyrektor ds. regulacji w Sunly Polska. – Przez ostatnich kilkadziesiąt lat mieliśmy energetykę konwencjonalną, ale świat mocno się zmienił i dziś to energetyka wiatrowa jest tym, co nas popycha do przodu. Przykładem może być tu obszar północnej Polski, obszar dystrybucji operatora Energa, który sprzedaje już ponad 50 proc. zielonej energii. Ten kierunek jest nie do cofnięcia, już go nie zatrzymamy. Wszyscy – zarówno banki, zakłady produkcyjne, jak i podwykonawcy globalnych koncernów – wiedzą już, że muszą stawiać na zieloną energię. Co ważne, ona obniży nam też koszty, bo zielona energia jest w tej chwili najtańsza, każdy jej dodatkowy megawat obniża wysokość naszych rachunków. Dlatego to jest coś, do czego powinniśmy dążyć.

Jak wskazuje, jedną z barier dla rozwoju sektora onshore w Polsce wciąż pozostają jednak wydłużone, ciągnące się latami procedury.

– W tej chwili procedury środowiskowe i planistyczne toczą się jedna po drugiej. Gdyby toczyły się jednocześnie, to pozwoliłoby skrócić cały proces przynajmniej o dwa lata. To dużo, biorąc pod uwagę, że obecnie mamy już około siedmiu lat. To jest podstawowa zmiana, która wydaje się najprostsza i najłatwiejsza do wprowadzenia – mówi dr Paweł Ryglewicz. – Pewną barierą wciąż jest też urzędnicza mentalność. Oczekujemy od drugiej strony tego, żeby pewne formalności, pewne zasady planistyczne, rozmowy ze społecznością lokalną były nam ułatwiane, a nie utrudniane. Wydaje mi się, że to jest w tej chwili największa potrzeba: żebyśmy na nowo nauczyli się ze sobą rozmawiać, my zarówno ze społecznością lokalną, jak i z władzą lokalną, bo – nawet pomimo ułatwień w ustawie – nic się nie zmieni, jeśli na poziomie lokalnym, oddolnym nie będzie woli stosowania tego.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.