sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Polacy nie mają w zwyczaju sporządzać testamentów. Co piąty uważa, że ma...

Polacy nie mają w zwyczaju sporządzać testamentów. Co piąty uważa, że ma jeszcze czas na taką decyzję

Data publikacji:

Polacy nie mają w zwyczaju sporządzać testamentów. Co piąty uważa, że ma jeszcze czas na taką decyzję

Tylko 9 proc. Polaków w wieku powyżej 45 lat przygotowuje testament. Ponad 40 proc. przyznaje, że nigdy się nad tym nie zastanawiało, a prawie jedna czwarta uważa, że nie ma nic cennego, co mogłaby po sobie zostawić. Decyzję o sporządzeniu dokumentu przekładamy na później, tymczasem pozwala on zabezpieczyć interes spadkobierców i zapobiega konfliktom. – Warto się zastanowić i zabezpieczyć swoją rodzinę, żeby po śmierci majątek trafił w odpowiednie ręce – przekonuje dr Dawid Rejmer, radca prawny w Kancelarii Finansowej LEX.

– W Polsce jest dosyć niska kultura sporządzania testamentów. Powodem, dla których ich nie sporządzamy, jest to, że mamy jeszcze czas, nigdzie się nie wybieram, czyli to są psychologiczne elementy. Ludzie obawiają się, że sporządzenie testamentu niejako już oznacza, że zaraz pożegnają się z tym światem. Ludzie uważają też, że mają zgodną rodzinę albo że nie mają co dzielić i w zasadzie testament jest im niepotrzebny. W praktyce często okazuje się, że to błędne założenie – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes dr Dawid Rejmer.

Z badań Research Collective przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Otwarte Forum we współpracy z kancelarią prawno-podatkową GWW wynika, że w Polsce tylko 9 proc. osób w wieku 45+ przygotowuje testament. Większość decyzję o przygotowaniu dokumentu zostawia na później. Nieco ponad 20 proc. badanych stwierdza, że ma jeszcze czas, żeby pomyśleć o testamencie. To jednak błędne przekonanie, bo testament pisany na szybko, np. przed planowaną operacją, łatwo podważyć.

– Nie wiemy na przykład, czy pacjent po operacji onkologicznej, po dawce morfiny, był świadomy tego, co pisał, czy ktoś mu w tym pomagał. Testament sporządzony w zdrowiu, kiedy nie ma żadnych problemów, nie jest podważany, dlatego lepiej tym tematem zająć się wtedy, kiedy nic nam nie jest – ocenia radca prawny.

Z badania Research Collective wynika, że osoby, które sporządziły już testament, najczęściej udawały się w tym celu do notariusza (70 proc.). Co trzeci badany wybiera testament własnoręczny, ponieważ uważa, że taka forma jest wystarczająca (41 proc.) oraz że testament napisany w kancelarii notarialnej jest zbyt drogi (30 proc.). Testament spisany własnoręcznie również ma moc prawną, istotne jednak, by został napisany odręcznie.

– Rekomenduję sporządzenie testamentu w formie notarialnej i wpisanie go do rejestru notarialnego. To nie jest droga czynność, kosztuje 100–300 zł, ale pozwoli uniknąć nam wielu sporów co do tego, czy ten testament był sporządzony, kto go sporządził, czy był podpisany – radzi Dawid Rejmer. – Problem z testamentem własnoręcznym jest po pierwsze taki, czy ktoś wie o jego istnieniu. Ponadto takie testamenty mogą zostać zniszczone przez osobę, która zapoznała się z jego treścią i dowiaduje się, że nic nie odziedziczy. Wówczas udowodnienie, że taki testament istniał, jest bardzo trudne, dlatego lepiej skorzystać w tym zakresie z notariusza.

Jak podkreśla, raz sporządzony testament można zmienić, bez względu na to, w jakiej formie był sporządzony. Ważne jest jednak zaznaczenie w dokumencie, że odwołujemy poprzednie dokumenty.

– Testament to jest jedyny dokument, w którym możemy zadecydować, co się stanie z naszym majątkiem po naszej śmierci. Za życia chcemy decydować o tym co się dzieje z naszym majątkiem i nie wyobrażamy sobie, żeby ktoś na Wiejskiej nam powiedział, że nasz majątek ma być podzielony w ten albo inny sposób, a wiele osób uważa, że po śmierci to już nie ma znaczenia. To błędne założenie. Warto się zastanowić nad tym za życia i zabezpieczyć swoją rodzinę tak, żeby po śmierci majątek trafił w odpowiednie ręce – przekonuje radca prawny w Kancelarii Finansowej LEX.

Ponad 40 proc. dorosłych Polaków przyznaje, że nigdy się nie zastanawiało nad testamentem. Niemal co czwarty (23 proc.) ocenia, że nie ma nic wartościowego do zapisania.

- Reklama -

– Wynika to jeszcze z czasów PRL-u, kiedy wszyscy mieli mniej więcej to samo, czyli jedno mieszkanie, samochód i książeczkę oszczędnościową, a i tak te spory spadkowe były. Teraz, po trzydziestu paru latach istnienia wolnej gospodarki w Polsce, nasze majątki są znacznie większe. Ich struktury są bardziej złożone, niż były 30 lat temu, co też wymusza, żeby o tych testamentach myśleć – tłumaczy dr Dawid Rejmer.

Odpowiednio przygotowany dokument to przede wszystkim szansa na odpowiednie zabezpieczenie interesów spadkobierców – majątek przypada im w takiej części, jaką określił spadkodawca, co może pomóc w uniknięciu konfliktów rodzinie i przyspieszyć cały proces spadkowy. Testament pozwala również uniknąć ewentualnych problemów spadkowych, zwłaszcza jeśli majątek trafia m.in. do małoletnich.

– Powszechnie wydaje się, że jeżeli dziedziczy żona i dwójka dzieci, to znaczy, że żona spokojnie z tym majątkiem może wszystko dalej robić, sprzedać mieszkanie albo kupić, czyli może decydować w imieniu swoich dzieci. Tak nie jest, bo może decydować jedynie w zakresie tak zwanego zwykłego zarządu. To znaczy, że może wysłać dziecko na kolonie albo może mu kupić buty, ale nie może w imieniu tego dziecka sprzedać nieruchomości. Na to potrzebuje zgody sądu – wskazuje ekspert Kancelarii Finansowej LEX.

Równie istotny jest testament w przypadku osób żyjących w nieformalnym związku. Tylko taki dokument umożliwia przekazanie majątku w ręce partnera. Także osobom bezdzietnym testament daje szansę na uniknięcie sporów rodzinnych. Jeśli nie ma dzieci, spadkobiercą jest nie tylko małżonek, ale też np. rodzice zmarłego. Przepisy Kodeksu cywilnego określają nie tylko kolejność dziedziczenia ustawowego, ale przewidują też udziały w spadku, które przypadają na każdego ze spadkobierców.

– W Polsce jest takie przekonanie, że jeżeli przykładowo mam trójkę dzieci, trzy mieszkania, to każde dostanie jedno mieszkanie. To nieprawda, bo każde z nich dostanie po jednej trzeciej każdego z tych mieszkań, co oznacza, że będą się musieli wszyscy razem porozumieć co do ich zarządzania, sprzedaży, nakładów na te mieszkania – tłumaczy dr Dawid Rejmer.

W postępowaniu spadkowym, oprócz stwierdzenia nabycia spadku i ustalenia, kto i ile dziedziczy po zmarłym, równie istotny jest dział spadku. Sąd najpierw ustala, co zmarły pozostawił, i dopiero wówczas ustala jego podział.

– Do tego czasu wszyscy odpowiadają za długi spadkowe solidarnie, czyli wierzyciele, banki mogą przykładowo żądać spłaty kredytu hipotecznego od jednego z dzieci, od dwójki czy trójki w pełnej wysokości – mówi ekspert.

W testamencie można także zaznaczyć, jaka część majątku ma trafić do rodziny, a jaka do innych osób i instytucji, np. przyjaciół, fundacji czy stowarzyszeń, szpitali, domu dziecka czy bibliotek.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.