czwartek, 5 listopada, 2026
Godzinnik.pl Polska Większość zwierząt w ogrodach zoologicznych ma neutralny stosunek do zwiedzających. Obecność człowieka...

Większość zwierząt w ogrodach zoologicznych ma neutralny stosunek do zwiedzających. Obecność człowieka wywołuje pozytywne reakcje u niewielu gatunków, w tym u słoni

Data publikacji:

Słoń w wybiegu ogrodu zoologicznego

Zaledwie 4 proc. zwierząt w zoo wykazuje jednoznacznie pozytywne reakcje na obecność ludzi – wynika z obserwacji dokonanych przez brytyjskich behawiorystów. Poddali oni analizie ponad 100 prac badawczych poświęconych reakcjom różnych gatunków zwierząt na ludzi oglądających je w zoo. Wyodrębnili te, dla których obecność człowieka stanowi źródło stresu, takie, które wykazują pozytywne reakcje na odwiedzających, oraz te, dla których ludzie wydają się obojętni. Zebrane dane mogą się przyczynić do poprawy dobrostanu zwierząt w ogrodach zoologicznych.

Analizie poddano artykuły powstałe po 2012 roku i dotyczące 250 gatunków innych niż naczelne, z uwagi na to, że do tej pory to właśnie im poświęcano najwięcej publikacji.

– Pandemia COVID-19 dała nam wyjątkowy czas, w którym nie było żadnych odwiedzających, dlatego pojawiło się mnóstwo badań porównawczych. Po pandemii chcieliśmy wykorzystać nadarzającą się okazję na skonsolidowanie tych wszystkich informacji i umieszczenie ich w jednym miejscu, które byłoby łatwiej dostępne dla osób zarządzających ogrodami zoologicznymi, a także dla badaczy – mówi agencji Newseria Innowacje dr Ellen Williams z Harper Adams University w Wielkiej Brytanii.

Przeanalizowane publikacje zawierały ponad 300 interpretacji wpływu odwiedzających na zwierzęta w zoo. Badacze z Harper Adams University i Notthingham Trent University doszli do wniosku, że goście dostarczają mieszkańcom ogrodów zoologicznych trzech głównych rodzajów bodźców: wzrokowych, słuchowych i węchowych. Reakcje zwierząt podzielono na negatywne, neutralne i pozytywne. To, że zwiedzający źle wpływali na poszczególne gatunki, oznacza, że stanowili dla nich źródło stresu. Świadczą o tym takie reakcje zwierząt jak unikanie gości czy wzmożona czujność. Neutralny wpływ lub jego brak był wtedy, gdy zwierzęta nie wykazywały żadnych reakcji w związku z obecnością człowieka: czy to fizjologicznych, czy behawioralnych. Pozytywny wpływ gości zoo objawiał się natomiast zwiększonym zainteresowaniem zwierząt strefami dla odwiedzających czy próbą zwrócenia na siebie uwagi.

– W niektórych badaniach zwierzęta nawet wchodziły w interakcje z ludźmi. Z zasady jest tak, że zwierzęta, które są aktywne, zachęcają odwiedzających do podchodzenia do klatek, a następnie stymulacja ze strony odwiedzających udziela się wszystkim. Widzieliśmy też zmiany w innych zachowaniach, na przykład niektóre zwierzęta częściej chowały się poza zasięgiem wzroku, czasem były bardziej czujne – wyjaśnia dr Ellen Williams.

W 21 proc. przypadków nie dało się jednoznacznie określić wpływu zwiedzających na poszczególne gatunki, w 53 proc. mieszkańcy zoo wykazywali neutralne reakcje, w 21 proc. negatywne, a w 4 proc. pozytywne. Okazało się, że gatunki mięsożernych wykazywały wszystkie trzy typy reakcji na odwiedzających.

– Okazało się, że gatunki słoni i papug w znacząco większym stopniu, niż mogłoby to wynikać z przypadku, reagowały na odwiedzających w sposób pozytywny. Z kolei niektóre gatunki płazów, również częściej, niż wynikałoby to z przypadku, reagowały negatywnie – mówi badaczka z Harper Adams University.

Negatywny wpływ odwiedzających odnotowano m.in. u nielotnych ptaków, zwierząt parzysto- i nieparzystokopytnych, torbaczy, płazów czy jeży. Z kolei inne gatunki, które wykazywały pozytywną reakcję na odwiedzających, to m.in. pingwiny, jaguary, niedźwiedzie grizzly i polarne czy  gepardy. Dotyczy to także słoni, ale jak podkreślają badacze, przyczyna tego zjawiska jest niejasna. Jako niebezpieczne zwierzęta słonie muszą być trzymane w odpowiednim odseparowaniu od odwiedzających, co może zmniejszać ryzyko takich zachowań ze strony człowieka, które mogłyby negatywnie wpłynąć na ich doświadczenia.

Poza tym, w kontekście nie tylko słoni, ale i pozostałych gatunków, odnotowano zmienność osobniczą, co oznacza, że ich reakcje mogą być indywidualne. Osobniki, które urodziły się i wychowały w ogrodach zoologicznych, prawdopodobnie przyzwyczaiły się do ludzi. Sama obecność człowieka stała się dla nich elementem ich środowiska. Z kolei te, które trafiły do zoo z zamkniętych siedlisk, np. lasów, lub te, które są aktywne nocami, częściej reagowały niepokojem. Co istotne reakcje zwierząt są uzależnione nie tylko od liczby zwiedzających, ale też od ich zachowania, np. krzyków.

- Reklama -

– Ważne, abyśmy jako społeczeństwo uświadomili sobie, że to, jak zachowujemy się w zoo, ma realny wpływ na zwierzęta. Świetnie, że większość reakcji na odwiedzających jest neutralna, bo zwierzęta mogą po prostu żyć swoim życiem. Jeszcze lepiej, że są gatunki, na których ten wpływ jest pozytywny, bo oznacza to, że odwiedzający stymulują zwierzęta i są dla nich bardzo korzystnym elementem otoczenia. Musimy przy tym mieć świadomość, że niektóre zwierzęta, nawet pojedyncze osobniki, mogą być bardziej lub mniej zainteresowane odwiedzającymi. Musimy więc zapewnić zwierzętom odpowiednie możliwości unikania ludzi, gdy tego potrzebują. Znajomość tego szeregu różnych reakcji i świadomość, że nie występują one tylko u naczelnych, tylko również u innych gatunków, może naprawdę pomóc w opiece nad zwierzętami – mówi dr Ellen Williams.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.