niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Co roku rośnie liczba skazanych za przestępstwa wobec zwierząt, jednak kary uważane...

Co roku rośnie liczba skazanych za przestępstwa wobec zwierząt, jednak kary uważane są za zbyt łagodne. Niedawny wyrok dla hodowcy lisów może się okazać przełomowy

Data publikacji:

Rośnie liczba skazanych za przestępstwa wobec zwierząt. Raport organizacji Otwarte Klatki wskazuje jednak, że niemal połowa podobnych spraw kończy się umorzeniem postępowania. Niedawny, pierwszy w historii wyrok w sprawie hodowcy zwierząt futerkowych, który skazał go na karę sześciu miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, może się okazać przełomowy. – Mamy nadzieję, że w ślad za nim będą szły kolejne podobne wyroki w takich sprawach, a kary będą coraz surowsze, żeby hodowcy faktycznie obawiali się konsekwencji – mówi Anna Iżyńska-Tymoniuk ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Policyjne statystyki podają, że w 2021 roku wszczęto ponad 2,8 tys. postępowań w zakresie ustawy o ochronie zwierząt. Przestępstwa stwierdzono w 1864 przypadkach. Dla porównania – w 2000 roku postępowań było około tysiąca przy 818 stwierdzonych przestępstwach.

Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, podawanych przez Stowarzyszenie Otwarte Klatki, wynika, że systematycznie rośnie też liczba prawomocnie skazanych za przestępstwa wobec zwierząt. W 2016 roku skazano 592 osoby, a w 2019 roku – 779 osób. Tylko dwie usłyszały jednak wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności na okres powyżej dwóch lat.

– Po każdym śledztwie dotyczącym hodowli zwierząt futerkowych zgłaszamy zawiadomienie do prokuratury, że podejrzewamy popełnienie przestępstwa, natomiast faktycznie te wyroki, nawet jeśli zapadały, to były zawsze wyrokami w zawieszeniu. Czasami to były naprawdę skandalicznie niskie wyroki, pokazujące, że faktycznie zwierzęta nie są traktowane jak podmioty, tylko zupełnie jak czyjaś własność – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Anna Iżyńska-Tymoniuk, menedżerka do spraw komunikacji w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki.

Dodatkowo w wielu przypadkach sprawy są umarzane. Raport Fundacji Czarna Owca Pana Kota i Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt Ekostraż „Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami” wskazuje, że w latach 2012–2014 w badanych prokuraturach rejonowych 74 proc. z niemal 4,5 tys. spraw o przestępstwa przeciwko zwierzętom zakończyło się odmową wszczęcia dochodzenia lub jego umorzeniem.

W latach 2017–2019 umorzeniem dochodzenia kończyło się 46 proc. spraw. Najczęściej decyzja ta była uzasadniona faktem, że dany czyn nie nosił znamion czynu zabronionego (40 proc.). 36 proc. wynikało z ustalenia, że czynu nie popełniono lub z braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu. Podobnie uzasadniano odmowy wszczęcia dochodzenia – taka decyzja dotyczyła 29 proc. wszystkich spraw. Niespełna 19 proc. postępowań toczonych w prokuraturach zakończyło się wniesieniem do sądu aktu oskarżenia.

– Jest duże niezrozumienie, jeśli chodzi o samo pojęcie znęcania nad zwierzętami. Sądy często to interpretowały w taki sposób, że znęcanie musi być świadome, w takim sensie, że ktoś świadomie chce zadać cierpienie zwierzęciu, podczas kiedy prawo dotyczy świadomości tego, że ja dokonuję jakiegoś czynu, to znaczy świadomości tego, że ja uderzam zwierzę, a nie że świadomie chcę zadać cierpienie i to jest mój nadrzędny cel. Dość długo był taki problem z interpretacją prawną, natomiast widzimy, że idzie to do przodu – ocenia ekspertka.

Analiza Stowarzyszenia Otwarte Klatki wskazuje, że w latach 2017–2019 ponad 80 proc. wszystkich przeprowadzonych w sądach spraw zakończyło się wymierzeniem kary. Karę pozbawienia wolności zasądzono w 37,6 proc. spraw, ale tylko 13,7 proc. to kary bez zawieszenia, a w 35 proc. – grzywnę.

W ostatnich latach sądy coraz częściej wymierzają karę ograniczenia wolności – 27,5 proc. wszystkich kar. Wymierzana jest najczęściej w przypadkach, kiedy popełniony czyn odznaczał się jakimś stopniem okrucieństwa.

- Reklama -

– W listopadzie ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu potwierdził wyrok sądu I instancji w sprawie hodowcy lisów z Kościana. To wyrok sześciu miesięcy pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami, pracy przy zwierzętach czy posiadania zwierząt futerkowych – wskazuje Anna Iżyńska-Tymoniuk.

W 2016 roku aktywiści opublikowali nagrania pokazujące zabijanie zwierząt u hodowcy z Kościana. Lisy były uśmiercane w nieprawidłowy sposób w klatkach na oczach innych zwierząt, a ich zwłoki wyrzucane bezpośrednio obok klatek. Hodowca nie miał odpowiednich kwalifikacji i uprawnień do zabijania zwierząt, a sam sposób ich uśmiercania według opinii biegłej sądowej mógł się przyczynić do przedłużania ich agonii. Po publikacji hodowca został oskarżony i skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Sąd wymierzył mu karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i zakazał prowadzenia działalności związanej z hodowlą zwierząt na pięć lat. Aby obejść zakaz, właścicielką fermy stała się jego żona. Mimo to były właściciel jeszcze do niedawna zajmował się lisami.

Walka o ukaranie hodowcy trwała kilka lat. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu odrzucił apelację hodowcy i utrzymał wyrok (sześć miesięcy pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami, pracy przy zwierzętach oraz posiadania zwierząt futerkowych na okres siedmiu lat). To pierwszy w historii przypadek skazania hodowcy zwierząt futerkowych na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

– To wyrok przełomowy, bo w sprawach o znęcanie się nad zwierzętami, zwłaszcza zwierzętami gospodarskimi czy futerkowymi, wciąż zapadają bardzo niskie wyroki, bardzo często w zawieszeniu – podkreśla ekspertka ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki. – Mamy nadzieję, że w ślad za tym wyrokiem będą szły kolejne, podobne w takich sprawach. Kary powinny być coraz surowsze, żeby hodowcy faktycznie obawiali się konsekwencji i dwa razy się zastanowili, zanim skrzywdzą zwierzęta.

Obecnie maksymalna kara dla oprawców zwierząt to pięć lat pozbawienia wolności. Sądy mogą też orzec nawiązkę w wysokości do 100 tys. zł.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.